Strona używa plików cookies więcej

Kartka z przeszłości

Rektor nieugięty, czyli o Alfredzie Jahnie

– Postanowiłem walczyć teraz już z otwartą przyłbicą [...].Tak uczyłem moich studentów, że można długo udawać, zwodzić w imię dobra publicznego, lecz przyjdzie wreszcie ta szczególna godzina, gdy należy dokonać wyboru. Ja go dokonałem i wróciłem pewnym krokiem do budynku głównego uniwersytetu, nabitego po brzegi młodzieżą. Przywitano mnie jak bohatera, wieść szybko rozniosła się wśród tłumów studentów. Kazałem zamknąć oba wejścia budynku i zalegalizowałem już rozpoczęty strajk okupacyjny – wspominał po latach prof. Alfred Jahn, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego w latach 1962–1968.

Gdy mówi się lub pisze o prof. Alfredzie Jahnie, niemal zawsze pojawiają się przynajmniej trzy wątki. Pierwszy – że był geografem, glacjologiem i badaczem krain polarnych. Drugi – że chlubnie zapisał się swoją postawą podczas wydarzeń Marca ’68. Trzeci – że to on, jako przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Panoramy Racławickiej, doprowadził do jej udostępnienia zwiedzającym.

Z Kleparowa przez Wrocław w świat szeroki  

Alfred Jahn urodził się we Lwowie 22 kwietnia 1915 r. Po zdaniu matury w 1933 r., podjął studia geograficzne na Uniwersytecie Jana Kazimierza, specjalizując się pod kierunkiem profesorów Augusta Zierhoffera i Eugeniusza Romera w geomorfologii. Studia ukończył w 1937 r. pracą dyplomową o rzeźbie północnej krawędzi Podola, po czym został asystentem Instytucie Geograficznym UJK. W maju 1937 r., u boku m.in. Aleksandra Kosiby, wyruszył ze Lwowa z pierwszą polską wyprawą na Grenlandię, która trwała ponad dwa miesiące. Materiały naukowe z tej wyprawy posłużyły mu do napisania pracy doktorskiej „Badania nad strukturą i temperaturą gleb w Zachodniej Grenlandii”. Tytuł doktora filozofii Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie otrzymał w 1939 r.

Uczestnicy pierwszej polskiej wyprawy na Grenlandię w 1937 r. w towarzystwie inuickich pomocników wyprawy: pierwszy od lewej Stanisław Siedlecki z dwoma Inuitami, następnie Rudolf Wilczek, Antoni Gaweł, Aleksander Kosiba, Antoni Rogala-Zawadzki, dalej inuicki nauczyciel Otto Sandrön z nierozpoznanym Inuitą, następnie Alfred Jahn, za nim dwóch nierozpoznanych Inuitów oraz Stefan Bernadzikiewicz.
Uczestnicy pierwszej polskiej wyprawy na Grenlandię w 1937 r. w towarzystwie inuickich pomocników wyprawy: pierwszy od lewej Stanisław Siedlecki z dwoma Inuitami, następnie Rudolf Wilczek, Antoni Gaweł, Aleksander Kosiba, Antoni Rogala-Zawadzki, dalej inuicki nauczyciel Otto Sandrön z nierozpoznanym Inuitą, następnie Alfred Jahn, za nim dwóch nierozpoznanych Inuitów oraz Stefan Bernadzikiewicz. Fot. ze zbiorów Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr

Wojnę spędził w rodzinnym Lwowie, gdzie podczas okupacji niemieckiej, tak jak wielu innych uczonych lwowskich, pracował jako karmiciel wszy w Instytucie Badań nad Tyfusem Plamistym i Wirusami prof. Rudolfa Weigla. Dzięki tej pracy przez dwa lata utrzymywała się cała rodzina. Po ponownym zajęciu Lwowa przez wojska radzieckie (1944) i po odmowie zatrudnienia na uniwersytecie, znalazł pracę w Urzędzie Geologicznym miasta Lwowa. W maju 1945 r. wraz z wieloma innymi Polakami został zmuszony do opuszczenia Lwowa, który opuszczał z ogromnym żalem.

Na krótko osiadł w Lublinie, gdzie związał się z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej. W 1949 r., po habilitacji w Poznaniu, przeniósł się do Wrocławia i rozpoczął pracę na Uniwersytecie Wrocławskim. Początki pobytu nie były jednak łatwe. Po latach wspominał: „Od początku dano mi wyraźnie poznać, iż nie jestem ‚pionierem’. Moi koledzy mieli po części rację, przyjeżdżałem na gotowe, gdy oni cegła po cegle łatali dziury w budynkach uniwersyteckich, książka po książce, sprowadzane gdzieś tam z ukrycia w klasztorach Śląska, gromadzili zbiory biblioteczne. Nie czułem się najlepiej”.

Jak rektor z rektorem, czyli Jahn i Kulczyński

Jednym z inicjatorów ściągnięcia do Wrocławia młodego geografa Jahna, był ówczesny rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Stanisław Kulczyński. Jahn wspominał: „Gdy tu przybyłem, gwiazdą pierwszej wielkości był Stanisław Kulczyński. Znałem go dobrze. Człowiek o dużej wierze i ambicji oraz takich warunkach zewnętrznych, które pozwoliły mu odegrać znaczną rolę ponad to, co mu przeznaczyła nauka. […] Była to osobowość”. Prof. Jahn, jak sam pisał, darzył Kulczyńskiego wielkim uznaniem i szacunkiem. Powojenne zaangażowanie polityczne Kulczyńskiego budziło jednak jego wątpliwości. W swoich wspomnieniach Jahn pisał: „Miałem dowody na to że władza, której służył [Kulczyński], kpi sobie z niego w żywe oczy. […] Kulczyński, ten wspaniały umysł i subtelny uczony, do końca nie rezygnował ze swoich nieszczęsnych ambicji politycznych. Nie kierował się pobudkami materialnymi, nie żył w luksusie, nie uczestniczył w pijackich orgiach prominentów, zapewne wierzył w to, że realizując swoje ambitne plany, pracuje dla Polski. Myśmy wszyscy wiedzieli, że tak nie jest – on w to wierzył. Rozmawiałem z nim bardzo szczerze, zwłaszcza gdy byłem rektorem, a więc rządcą jego uniwersytetu, uniwersytetu, który powinien był przyjąć jego imię, imię patrona, założyciela. […] Żal mi było tego człowieka, chociaż osłabły moje uczucia, nigdy nie przestałem go szanować. Przegrał życie, a ja byłem świadkiem tej przegranej”. 

Prof. Jahn wielokrotnie dziękował prof. Kulczyńskiemu za trud włożony w odbudowę uczelni. Wyrazem tego najwyższego uznania było wręczenie mu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego, co miało miejsce w 1963 r., gdy prof. Jahn był rektorem UWr i piątym następcą rektora Kulczyńskiego. Jahn wspominał: „Po objęciu obowiązków rektora w 1962 r. uczyniłem ostatnią próbę przywrócenia Kulczyńskiego Wrocławiowi. […] Wysunąłem na posiedzeniu senatu wniosek o nadanie Kulczyńskiemu doktoratu honorowego Uniwersytetu Wrocławskiego. […] Uroczystość powrotu Stanisława Kulczyńskiego do Wrocławia do Uniwersytetu odbyła się 10 października 1963 r.” Prof. Jahn, pomimo odmiennych poglądów politycznych, darzył Kulczyńskiego wielkim uznaniem i szacunkiem za jego – jak pisał – „spiżową” postawę we Lwowie podczas rozruchów antysemickich oraz za to, co zrobił dla Wrocławia po wojnie, tworząc tu silny polski ośrodek naukowy. „Po jego [Kulczyńskiego] śmierci – wspominał Jahn – proponowaliśmy z Janiną Tuszkiewiczową [sekretarką rektora Kulczyńskiego i jego następców, także Jahna – przyp. KJ] nazwać plac przed Uniwersytetem jego imieniem. Nie otrzymaliśmy zgody władz miejskich i wojewódzkich. Za tą odmową kryła się negatywna opinia Komitetu Wojewódzkiego”.

Prof. Alfred Jahn, wówczas rektor UWr, i prof. Stanisław Kulczyński, podczas oglądania wystawy prezentowanej w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu, 20 listopada 1945 r.
20 listopada 1965 r. Prof. Alfred Jahn, wówczas rektor UWr, i prof. Stanisław Kulczyński, podczas oglądania wystawy prezentowanej w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr
Prof. Stanisław Kulczyński (po lewej)) i prof. Alfred Jahn (po prawej) z dyrektorem Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, prof. Antonim Knotem (w środku), podczas oglądania wystawy prezentowanej w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu, 20 listopada 1945 r. Fot. ze zbiorów AUWr
Prof. Stanisław Kulczyński (po lewej)) i prof. Alfred Jahn (po prawej) z dyrektorem Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, prof. Antonim Knotem (w środku), podczas oglądania wystawy prezentowanej w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu, 20 listopada 1965 r. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr

Blaski i cienie urzędu rektorskiego

Trwający ponad 40 lat okres wrocławskiej działalności naukowej, dydaktycznej, organizacyjnej i społecznej był dla Alfreda Jahna nadzwyczaj pracowity i twórczy. Był geografem, geomorfologiem i polarnikiem o światowej sławie. Prowadził badania w Sudetach, w Tatrach, na Wyżynie Lubelskiej i w wielu obszarach polarnych świata, w tym na Grenlandii, Spitsbergenie i na Alasce. To on zainicjował powstanie polskiego Klubu Polarnego, którego był pierwszym prezesem. Jego naukowa spuścizna obejmuje blisko 400 prac. Był autorem oryginalnych koncepcji rozwoju stoku, ewolucji rzeźby Sudetów, rozwoju krajobrazu w obszarach objętych wieloletnią zmarzliną. Był również twórcą wrocławskiej szkoły naukowej w zakresie geomorfologii. W pamięci studentów zapisał się jako niezapomniany nauczyciel akademicki i wspaniały popularyzator wiedzy.

Na uczelni pełnił wiele funkcji: od kierownika Katedry Geografii Fizycznej (od 1949), przez prodziekana Wydziału Nauk Przyrodniczych (1954–1954), dyrektora Instytutu Geograficznego (1958–1968), prorektora (1959–1962), po rektora (1962–1968). Cztery dekady wrocławskie tak wspominał: „Patrzę dzisiaj (1990 r.) na to moje poletko Boże po czterdziestu latach gospodarowania na nim. Kilkanaście doktoratów, dziesiątki prac magisterskich i wiele, wiele prac ogłoszonych w czasopismach polskich, a co najważniejsze zagranicznych. Uczyniliśmy duży krok naprzód, chociaż, gdy w 1950 r. przybyłem tu po sukcesach lubelskich, byłem bliski załamania. Ten okres mojego życia przekonał mnie, że w nauce nie wolno zamykać się w sobie na pewnym etapie i hołdować tradycji. Nieograniczone są horyzonty myśli ludzkiej. Po doświadczeniach lubelskich wydawało mi się, że mogę być odkrywcą faktów, w Sudetach okazało się, że mogę być odkrywcą metod. I to dało mi największe zadowolenie. Czy to, co piszę, nie trąci megalomanią i chełpliwą próżnością? Nawet gdyby… bo przecież piszę to dla innych, dla moich uczniów, niech czerpią naukę z moich doświadczeń”.

Rektor Jahn w latach 60. XX w.
Rektor Jahn w latach 60. XX w. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr

W maju 1959 r. od ówczesnego rektora UWr prof. Kazimierza Witalisa Szarskiego dowiedział się, jakie oczekiwania ma wobec niego społeczność akademicka – ma być pierwszym prorektorem w kadencji prof. Witolda Świdy, prawnika. „Te obowiązki spadły na mnie wbrew mojej woli” – wspominał, dalej pisząc: „Uważałem się zawsze za uczonego i swoje życie pragnąłem poświęcić pracy twórczej. Stroniłem od wszelkich urzędów i z trudnością pełniłem w latach 1952–1954 funkcję prodziekana Wydziału Nauk Przyrodniczych”. W 1959 r. został wybrany prorektorem, a następnie w 1962 r. rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego. „Wybrany na posiedzeniu Senatu uczelni w głosowaniu tajnym, rozpocząłem moją dziewięcioletnią działalność w organizacji nauki i nauczania […]. Rozpocząłem prorektorowanie, mając 44 lata – dobry wiek! – skończyłem pełnienie tych funkcji w dramatycznym roku 1968 r., mając lat 53.

U góry rektor UWr prof. Witold Świda, poniżej prorektorzy m.in. prof. Alfred Jahn.
U góry rektor UWr prof. Witold Świda, poniżej prorektorzy m.in. prof. Alfred Jahn. Fot. ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu

Jak rektor Jahn wspominał okres rektorski? „Od początku mojej pracy rektorskiej podzieliłem ją na trzy odcinki, odpowiednio do trzech grup ludzi, którzy mi podlegali: pracownicy naukowi łącznie z technicznymi, pracownicy administracyjni, studenci. […] Byliśmy na trzecim miejscu w kraju, po uniwersytecie warszawskim i krakowskim. Uznałem za zasadę, że nie będą się zbytnio wtrącał w kompetencje kierowników, okazując im w ten sposób pełne zaufanie. […] Nie miałem sztywnych godzin przyjęć […], byłem od rana do godzin popołudniowych w rektoracie, a moje urzędowanie przekraczało często ośmiogodzinny dzień pracy urzędniczej […]. Ogromnym ułatwieniem dla mnie był fakt, iż mój zakład pracy, Instytut Geograficzny, mieścił się w tym samym budynku co rektorat – jedyny przypadek w historii Uniwersytetu – przejście dwóch pięter w dół lub górę, to co cały wysiłek łączenia funkcji rektora i dyrektora Instytutu […]. W okresie obu moich kadencji realizowałem wiele inwestycji, budowałem instytuty, domy akademickie. Uniwersytet miał ponad 30 obiektów rozrzuconych po całym mieście. Wymagałem od dyrektorów, aby nie rządzili zza biurka, aby byli wszędzie obecni jako dobrzy gospodarze.” Jakie inwestycje miał na myśli rektor Jahn? Przede wszystkim siedziby dla instytutów nauk ścisłych. „Od lat pięćdziesiątych nie zdołano wybudować dla czołowych nauk uniwersytetu – chemii i matematyki – instytutów. Udało mi się to, gdy zdobyłem dla nich miejsce tuż nad Odrą, u początków placu Grunwaldzkiego, rozegrawszy zwycięsko prawdziwą wojnę z Politechniką Wrocławską […]. W 1963 r., w obecności prasy, telewizji i radia, wlewałem uroczyście pierwszą łopatę cementu w fundamenty wielopiętrowego budynku chemii. Gdy budynek był gotowy w 1970 r., nie zaproszono mnie na uroczystość otwarcia nowego instytutu. Po 1968 r. byłem już osobą niepożądaną. […] Wśród większych inwestycji mojego rektoratu notuję Instytut Matematyczny, domy akademickie, w tym wieli dom studencki dla tysiąca osób (tzw. Dwudziestolatka). Udało mi się zdobyć dla Uniwersytetu trzy pokaźne domy wczasowe „Krokus” w Karpaczu. […] Sam się dziwiłem, że tyle udało mi się zrobić, piszę udało, gdyż w warunkach porządku totalitarnego można mówić o szczęściu, gdy człowiek przełamywał tak liczne przeszkody”. Jedną z zasług rektora Jahna była także zmiana nazwy wydawnictw uniwersyteckich z „Zeszytów Uniwersyteckich” na ukazujące się do dzisiaj „Acta Universitatis Wratislaviensis”.

Prof. Alfred Jahn jako rektor Uniwersytetu Wrocławskiego. Po lewej w Auli Leopoldyńskiej, po prawej w swoim gabinecie rektorskim.
Prof. Alfred Jahn jako rektor Uniwersytetu Wrocławskiego. Po lewej w Auli Leopoldyńskiej, po prawej w swoim gabinecie rektorskim. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr

W marcu 1968 r. swoją patriotyczną i bezkompromisową postawą rektor Jahn trwale zapisał się w pamięci studentów i wrocławian, gdy stając po stronie studentów i nie godząc się na relegowanie z uczelni liderów i uczestników strajku, ochronił ich przez represjami.

Zob. wspomnienia rektora Alfreda Jahna z dotyczące wydarzeń marcowych

Zamknięci w fortecy starego gmachu uniwersyteckiego

Choć za swoją postawę podczas wydarzeń marcowych rektor Jahn zapłacił utratą stanowiska, to jeszcze przed końcem kadencji właśnie jemu przypadło w udziale uroczyste odebranie kompletu insygniów, ofiarowanych przez Izbę Rzemieślniczą we Wrocławiu. Wśród przekazanych insygniów znalazły się: łańcuch, pierścień i berło rektorskie, dwa berła dziekańskie – jedno Wydziału Filologicznego, a drugie Wydziału Filozoficzno-Historycznego, oraz dwie laski pedlowskie. Wszystkie insygnia były suto posrebrzone, pozłocone oraz bogato inkrustowane jaspisami i nefrytami. Insygnia, przekazane na ręce rektora Jahna 10 maja 1968 r. w Auli Leopoldyńskiej, służą do dziś.

Rektorowi Jahnowi insygnia wręczył Franciszek Juszczak, prezes Izby Rzemieślnicze
Rektorowi Jahnowi insygnia wręczył Franciszek Juszczak, prezes Izby Rzemieślniczej. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr
Przekazanie kompletu insygniów władzy rektorskiej, Aula Leopoldyńska, 10 maja 1968 r.
Przekazanie kompletu insygniów władzy rektorskiej, Aula Leopoldyńska, 10 maja 1968 r. Fot. ze zbiorów Archiwum UWr

Prof. Alfred Jahn angażował się w sprawy społeczne, m.in. w działalność na rzecz ratowania cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie i zabiegał o udostępnienie Panoramy Racławickiej odwiedzającym, co wcześniej nie było możliwe z przyczyn politycznych. Za swoją działalność naukową i społeczną był wielokrotnie odznaczany, nagradzany i wyróżniany. Kilka uniwersytetów – w tym Wrocławski – nadało mu tytuł doktora honoris causa, zaś władze miejskie w 1993 r. przyznały mu – jako pierwszemu uczonemu związanemu z UWr – tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia (Civitate Wratislaviensi Donatus). Prof. Jahn zmarł 1 kwietnia 1999 r., na trzy tygodnie przed swoimi 84. urodzinami. Został pochowany na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu.

Nauczyciel godności i nosiciel tradycji lwowskich

W kwietniu 1999 r., podczas akademickiego pożegnania zmarłego prof. Jahna, tak go wspominał prof. Roman Duda, ówczesny rektor UWr: „Kochał Lwów miłością bezgraniczną. (…) opuszczenie Lwowa było dlań tragedią i choć od 1949 r. zapuścił korzenie we Wrocławiu i Wrocławiowi oddał wszystkie swoje siły i cały swój talent, serce miał rozdarte i za Lwowem zawsze tęsknił. Profesor Alfred Jahn łączył w sobie harmonijnie talent wybitnego badacza, urok wielkiego nauczyciela, zdolności organizacyjne i pasję działania. (…) Dzieląc miłość do Lwowa z przywiązaniem do Wrocławia, wiele sił poświęcił swojemu Uniwersytetowi Wrocławskiemu (…). [Był] rektorem szczególnie pamiętanym z historycznych dni Marca 1968 r. Rektor Jahn nie chciał strajku, jaki się w Auli Leopoldyńskiej wówczas spontanicznie zawiązał, ale stanąwszy przed wyborem między lojalnością wobec uczestników strajku a lojalnością wobec władzy politycznej, nie wahał się ani chwili i do końca był ze strajkującymi, a swoją mężną postawą sprawił nie tylko to, że strajk się bezpiecznie zakończył i uczestnicy mogli się bezpiecznie rozejść do domów, ale i to, że patrząc na godną postawę swojego rektora, prostowaliśmy plecy i podnosiliśmy czoła. Byliśmy i jesteśmy rektorowi Jahnowi za te lekcje godności w trudnych czasach wdzięczni, byliśmy z naszego rektora i naszego uniwersytetu dumni. Ten wielki autorytet moralny profesor Jahn wykorzystał, gdy w roku 1980 „wybuchła” Solidarność. Stanął wówczas na czele Społecznego Komitetu Odbudowy Panoramy Racławickiej i doprowadził do jej otwarcia w 1985 r. To w dużej mierze dzięki niemu możemy Panoramę oglądać dzisiaj we Wrocławiu”.

Portret rektora Alfreda Jahna pędzla Antoniego Michalaka, namalowany w połowie lat 70. XX w. Jahn został sportretowany w tych insygniach, których w rzeczystości nie używał podczas swoich dwóch kadencji 1962 r., gdyż odebrał je w maju 1968 r. jako dar od Izby Rzemieślniczej we Wrocławiu. Obraz można oglądać w galerii portretów rektorskich znajdującej w reprezentacyjnym korytarzu I piętra gmachu głównego. Jego kopia zdobi także Salę Senatu UWr
Portret rektora Alfreda Jahna pędzla Antoniego Michalaka, namalowany w połowie lat 70. XX w. Jahn został sportretowany w tych insygniach, których w rzeczywistości nie używał podczas swoich dwóch kadencji 1962 r., gdyż otrzymał je dopiero w maju 1968 r. jako dar dla Uniwersytetu od Izby Rzemieślniczej we Wrocławiu. Obraz można oglądać w galerii portretów rektorskich znajdującej w reprezentacyjnym korytarzu I piętra gmachu głównego. Jego kopia zdobi także Salę Senatu UWr

Pamięci uczonego

W 2015 r., z okazji setnej rocznicy urodzin prof. Jahna, Instytut Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr zorganizował sesję pamiątkową dedykowaną prof. Alfredowi Jahnowi – szóstemu rektorowi Uniwersytetu Wrocławskiego. 18 grudnia 2015 r. w Oratorium Marianum tego wybitnego uczonego wspominali jego uczniowie i przyjaciele, a na uroczystości przybyła także rodzina, m.in. wdowa po profesorze dr Maria Jahn oraz córka Jadwiga Jakubaszko. Wcześniej złożono kwiaty na grobie profesora na cmentarzu przy ul. Bujwida. Sesję, której trzonem było sześć okolicznościowych wystąpień, otworzyła krótka prezentacja naukowej biografii Alfreda Jahna, z naświetleniem głównych okresów działalności naukowej (prof. Piotr Migoń). Dr Janusz Czerwiński – najdłuższy stażem współpracownik Profesora – wszechstronnie scharakteryzował pozycję Alfreda Jahna w polskiej i światowej geomorfologii, ukazując ją w kontekście rozwoju geomorfologii na świecie i zwracając szczególną uwagę na kontakty międzynarodowe z wybitnymi postaciami nauki światowej. W naukowej spuściźnie Profesora ważną rolę odgrywają prace z zakresu geologii i paleogeografii czwartorzędu, do których nawiązał w swoim wystąpieniu prof. Zdzisław Jary – ówczesny dziekan Wydziału Nauk o Ziemi i Kształtowania Środowiska. Kolejnym prelegentem był prof. Marian Harasimiuk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, były rektor UMCS, który przypomniał niebagatelny wkład Alfreda Jahna w poznanie środowiska przyrodniczego Wyżyny Lubelskiej. Wątkom polarnym w życiu i dorobku Jahna poświęcił swoje wystąpienie dr Jerzy Pereyma – przewodniczący Klubu Polarnego, a sesję zamknęły wspomnienia kolejnego ucznia Profesora, dr. Jana Klementowskiego, który przypomniał, jaką rolę odegrał rektor Jahn podczas wydarzeń marcowych w 1968 r. na Uniwersytecie Wrocławskim oraz o działaniach Profesora na rzecz udostępnienia społeczeństwu Panoramy Racławickiej. Wspominając inne aspekty działalności naukowej i życia Alfreda Jahna, głos zabrali także goście z innych polskich ośrodków akademickich m.in. z Torunia, Łodzi, Sosnowca i Poznania. Podkreślali oni związki z Profesorem i płynące z nich inspiracje. Oprócz tego podczas sesji odczytano okolicznościowe adresy od Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Geograficznego oraz listy od nestorów polskich badań polarnych i czwartorzędowych – profesorów Krzysztofa Birkenmajera i Józefa Edwarda Mojskiego.

Sesja wspomnieniowa zakończyła się odsłonięciem tablicy pamiątkowej umieszczonej w Instytucie Geografii i Rozwoju Regionalnego w głównym gmachu UWr przy sali nr 320, w której
przez pół wieku od 1949 do 1999 r. zajęcia prowadził prof. Jahn. – Chcielibyśmy, żeby w jakiś szczególny sposób, imię i nazwisko Alfreda Jahna w tym Instytucie pozostało – mówił prof. Piotr Migoń, dyrektor Instytutu. – Ta część instytutu, ten korytarz, to było to miejsce, gdzie profesor spędzał najwięcej czasu. Tu naprzeciwko był pokój 317, to był jego gabinet, który dzisiaj mam zaszczyt zajmować. (…) Sala 320 była przypisana Zakładowi Geomorfologii do prowadzenia zajęć seminaryjnych i wykładów. Niewątpliwie to tutaj profesor spędził bardzo dużo czasu i chcemy to upamiętnić taką niewielką tablicą – dodał. Dyrektor wyraził też nadzieję, że gdy IGRR otrzyma kiedyś nową siedzibę, to odpowiednio duża sala z pewnością będzie nosić imię prof. Alfeda Jahna. Odsłonięcia tablicy ufundowanej przez społeczność Instytutu dokonała wdowa po prof. Jahnie, dr Maria Jahnowa.

Rodzina prof. Alfreda Jahna – od lewej: zięć prof. Juliusz Jakubaszko, żona dr Maria Jahn, córka Jadwiga Jakubaszko – z dyrektorem IGRR prof. Piotrem Migoniem
Rodzina prof. Alfreda Jahna – od lewej: zięć prof. Juliusz Jakubaszko, żona dr Maria Jahn, córka Jadwiga Jakubaszko – z dyrektorem IGRR prof. Piotrem Migoniem. 18 grudnia 2015 r. Fot. Barbara Schutty/UWr

Na zakończenie uroczystości, ku zaskoczeniu zebranych, córka prof. Jahna, pani Jadwiga Jakubaszko, przekazała na ręce dyrektora Migonia fragment testamentu swojego ojca: załącznik nr 2, datowany na 10 maja 1995 r., dotyczący zbiorów i gabinetu nr 317. Księgozbiór liczący blisko 11 tys. różnego rodzaju druków, a także wszystkie zgromadzone przez siebie mapy, prof. Jahn przekazał Instytutowi, prosząc jednocześnie o skatalogowanie i opracowanie w celu udostępnienia zbiorów pracownikom i studentom. Chciał też, by zbiorów nie przenosić w inne miejsca. Trzon tych zbiorów – gromadzona przez lata literatura dotycząca geomorfologii i obszarów polarnych – zgodnie z wolą Profesora znajduje się do dziś w tym miejscu.

Znaki pamięci

Prof. Alfred Jahn od października 2006 r. patronuje jednej z wrocławskich ulic na Osiedlu Malowniczym na Marszowicach. Już dwa lata po śmierci uczonego, z uwagi na jego zasługi oraz działalność społeczną, o uhonorowanie go w ten sposób wnioskował do Komisji Nazewnictwa Ulic Instytut Geografii i Rozwoju Regionalnego. Alfred Jahn do niedawna był jednym z pięciu rektorów UWr – obok Stanisława Kulczyńskiego, Jana Mydlarskiego, Edwarda Marczewskiego i Kazimierza Szarskiego – upamiętnionych w ten sposób. Od stycznia 2018 r. jest jednym z czterech rektorów, gdyż patronatu nad bulwarem pozbawiony został prof. Kulczyński.

Fragment wystawy przygotowanej przez Muzeum UWr w roku 2015 r. z okazji 70-lecia nauki polskiej we Wrocławiu. Plansza tytułowa i plansza poświęcona prof. Jahnowi jako patronowi jednej z wrocławskich ulic.
Fragment wystawy przygotowanej przez Muzeum UWr w roku 2015 r. z okazji 70-lecia nauki polskiej we Wrocławiu. Plansza tytułowa i plansza poświęcona prof. Jahnowi jako patronowi jednej z wrocławskich ulic

Rodzimy Instytut prof. Jahna był także inicjatorem ustawienia w Galerii Wielkich Wrocławian w Ratuszu popiersia Profesora. Podobizna ze sławniowickiego marmuru, wykonana przez wrocławskiego artystę rzeźbiarza Tomasza Rodzińskiego, a ufundowana przez Uniwersytet Wrocławski, została odsłonięta w kwietniu 2006 r., siedem lat po śmierci uczonego.

Popiersie prof. Alfreda Jahna znajdujące się w Galerii Wielkich Wrocławian w Starym Ratuszu, fot. Dominika Hull/UWr, oraz płyta nagrobna prof. Jahna, pochowanego na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu, fot. Kamilla Jasińska/UWr
Popiersie prof. Alfreda Jahna znajdujące się w Galerii Wielkich Wrocławian w Starym Ratuszu, fot. Dominika Hull/UWr, oraz płyta nagrobna prof. Jahna, pochowanego na cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu, fot. Kamilla Jasińska/UWr

Na zewnętrznej ścianie tzw. Małej Panoramy, tuż przy wejściu do rotundy Panoramy Racławickiej znajduje się tablica upamiętniająca Profesora i jego zasługi dla udostępnienia zwiedzającym Panoramy Racławickiej. Prof. Alfred Jahn był ponadto patronem dawnego gimnazjum nr 20 we Wrocławiu przy ul. Pautscha 9. Uroczystość nadania szkole jego imienia odbyła się w grudniu 2005 r., a gimnazjum było organizatorem Dolnośląskiego Konkursu Geograficznego, który na cześć patrona szkoły zwany był „Alfred”.

Zainteresowanym osobą prof. Jahna polecamy jego autobiografię zatytułowaną „Z Kleparowa w świat szeroki”, wydaną przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich w 1991 r. Polecamy także poświęcony Alfredowi Jahnowi film dokumentalny z cyklu „Profesor Wrocław” zrealizowany przez TVP Wrocław w 2012 r.

Kamilla Jasińska
współpraca:
prof. Piotr Migoń
, Instytut Geografii i Rozwoju Regionalnego UWr


Serwis poświęcony wydarzeniom Marca ’68

Marzec ’68 na Uniwersytecie Wrocławskim

Dodane przez: Kamilla Jasińska

25 Lut 2018

ostatnia modyfikacja: 26 Lut 2018