Strona używa plików cookies więcej

Kartka z przeszłości / Ludzie

Brahms, uwertura i Uniwersytet

Johannes Brahms – znany niemiecki kompozytor, pianista i dyrygent, a od 1879 r. doktor honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego. 3 kwietnia mija 120 lat od jego śmierci i z tej okazji przypominamy kilka faktów dotyczących przyznania mu tej najwyższej godności akademickiej.

Zaszczytny tytuł doktora honoris causa najstarsza wrocławska uczelnia wręcza już od 1803 roku. Na marginesie warto zauważyć, że pod tym względem Uniwersytet Wrocławski chlubi się tradycją nieco starszą niż Uniwersytet Jagielloński, do którego zwyczaj nadawania honorowych doktoratów dotarł dopiero w 1816 roku, jak zauważa prof. Romuald Gelles w książce „Doktorzy honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego 1803–2002″. Do roku 1943 wręczono 473 dyplomy 466 osobom, kilka razy zdarzało się bowiem, że ta sama osoba dwukrotnie otrzymywała tytuł. Honorowe doktoraty wielokrotnie nadawano przedstawicielom świata artystycznego – muzykom, pisarzom, rzeźbiarzom czy wydawcom, dlatego nadanie go jednemu z największych przedstawicieli okresu romantyzmu niemieckiego, znakomitemu kompozytorowi, pianiście i dyrygentowi – Johannesowi Brahmsowi (1833–1897)dziwić nie może. Zastanawiająca jest jednak – jak pisze prof. Maria Zduniak w książce „Brahms we Wrocławiu” – decyzja Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego, który uhonorował Brahmsa za „mistrzostwo w sztuce kontrapunktu”, a nie za znaczące dokonania na polu muzyki symfonicznej. Czym Wysoki Senat się kierował? Trudno stwierdzić…

Inicjatorem wniosku o wyróżnienie 46-letniego wówczas Brahmsa godnością akademicką był znany prof. Wilhelm Dilthey. Dzięki pozytywnej decyzji Senatu uroczysta promocja mogła odbyć się niespełna miesiąc później tj. 14 marca 1879 roku (lub 11 marca, jak podają inne źródła). Okazało się jednak, że sławny kompozytor do nadanego mu wyróżnienia nie przywiązał większej wagi, a chcąc uniknąć krępującej uroczystości, do Wrocławia po odbiór tytułu nie przyjechał. Zdaniem prof. Zduniak Brahms był z natury człowiekiem skromnym i nieśmiałym, stronił od wszelkich uroczystości, dlatego dla wszystkich zaskoczeniem wielkim było nawet to, gdy z właściwą sobie prostotą, przysłał kartkę pocztową z podziękowaniami. Po pewnym czasie, chcąc okazać Uniwersytetowi większą wdzięczność za przyznane wyróżnienie, postanowił skomponować specjalnie dla uczelni „Uwerturę akademicką” op. 80.

Jak pisze prof. Zduniak, uwertura ta jest utworem błyskotliwym, pełnym humoru, z cytatami czterech pieśni, wśród których znalazł się także hymn studencki „Gaudeamus igitur”. Najprawdopodobniej właśnie to sprawiło, że ten zwykły utwór napisany z wdzięczności dla wrocławskiej uczelni, stał się symbolem akademickości i jest dziś związany ze społecznością studencką na całym świecie. „Gaudeamus igutur” jest ponadto nierozerwalnie kojarzony z uroczystymi inauguracjami roku akademickiego na wielu uczelniach. Już od kilku lat ten popularny hymn, odśpiewywany wspólnie przez chóry akademickie wszystkich uczelni Wrocławia, otwiera na Rynku każdy rok akademicki.

Prawykonanie „Uwertury akademickiej” odbyło się 4 stycznia 1881 roku we Wrocławskim Domu Koncertowym. Jak podają źródła, dyrygował sam kompozytor, a na sali obecnych było wielu profesorów w odświętnych togach.

Nieco później, gdy „Uwertura akademicka” została wydana, Brahms przekazał Uniwersytetowi pięknie oprawiony egzemplarz tego utworu z własnoręczną dedykacją. Gdzie jest ten egzemplarz? Nie zachował się ani w zbiorach uniwersyteckiego Archiwum ani w Oddziale Zbiorów Muzycznych Biblioteki Uniwersyteckiej. Podobny los spotkał pocztówkę. Być może podarunki trafiły do rąk ówczesnego rektora i znalazły się w jego prywatnych zbiorach, może zaginęły podczas wojny, a może są w jakiejś prywatnej kolekcji… Nie wiadomo. W roku 1933 Friedrich Andreae – pierwszy dyrektor Archiwum ówczesnego Uniwersytetu Wrocławskiego – pisał na łamach „Schlesische Zeitung”, że według jego wiedzy nie zachowały się nawet żadne dokumenty z promocji doktorskiej Brahmsa (artykuł „Brahms und die Universität Breslau” z dnia 6 maja 1933 roku).

Świadectwem sympatii dla Wrocławia i uczelni, która nadała Brahmsowi swój najwyższy tytuł, mogą być jego wielokrotne przyjazdy do Wrocławia. Kilkukrotnie gościł także w Sali Muzycznej. Dlaczego nie w niej odbyło się prawykonanie „Uwertury…”? Odpowiedź może jest gdzieś w jakimś archiwum i kiedyś ją poznamy… Niewątpliwie jednak śladem po wizytach jego i innych światowej sławy muzykach jest pamiątkowa tablica znajdująca się tuż przed wejściem do Oratorium Marianum, ufundowana przez Senat Uniwersytetu Wrocławskiego i całą społeczność akademicką w 2004 roku.

22 maja 2004 roku – z okazji 125. rocznicy nadania Brahmsowi tytułu doktora honoris causa – w Auli Leopoldyńskiej odbył się zorganizowany przez Niemiecko-Polskie Towarzystwo Uniwersytetu Wrocławskiego koncert z udziałem niemiecko-polskiej orkiestry kameralnej, składającej się z młodych artystów Akademii Orkiestrowej Berlińskich Filharmoników oraz wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego pod kierunkiem prezydenta niemieckiego Towarzystwa Brahmsa w Hamburgu – Corda Garbena. Dla upamiętnienia tego wydarzenia Towarzystwo wydało srebrny medal pamiątkowy przedstawiający m.in. Brahmsa, jego podpis oraz fragment nutowego zapisu uwertury.

Jak widać pamiątek po wielkim kompozytorze w uniwersyteckich zbiorach archiwalnych nie ma. Dobrze, że nadal żyje „Uwertura…” – tak na dobrą sprawę, tylko ona nam po nim pozostała…

Kamilla Jasińska

Za pomoc w poszukiwaniu pamiątek po Brahmsie dziękuję p. Ewie Kłapcińskiej i p. Krzysztofowi Koreniowi z Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego oraz p. Mirosławowi Osowskiemu z Oddziału Zbiorów Muzycznych Biblioteki Uniwersyteckiej.

Literatura:

– Norbert Heisig, Deutsch-Polnische Gesellschaft der Universität Wrocław (Breslau). Niemiecko-Polskie Towarzystwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław–Dresden 2006.
– Maria Zduniak, Brahms we Wrocławiu, Wrocław 2004.
– Romuald Gelles, Doktorzy honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego 1803–2002, Wrocław 2003.
– Friedrich Andreae, Brahms und die Universität Breslau [w:] „Schlesische Zeitung”, 6.05.1933.

Dodane przez: Kamilla Jasińska

3 Kwi 2017

ostatnia modyfikacja: 25 Kwi 2017