Strona używa plików cookies więcej

Wydarzenia

Café Równik już działa [FOTORELACJA]

Niezwykła klubokawiarnia Café Równik przy ul. Jedności Narodowej 47 już działa i od piątku 22 czerwca od godz. 9.00 przyjmuje gości. Obsługiwać ich będą osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi, pozostające pod opieką współpracującego z Uniwersytetem Wrocławskim od 1995 r. Stowarzyszenia Twórców i Zwolenników Psychostymulacji, które prowadzi logopedyczną i psychologiczną terapię tych osób, a od teraz także klubokawiarnię Równik.

Klubokawiarnia Równik jest nie tylko miejscem, gdzie można miło spędzić czas, pijąc kawę, herbatę czy jedząc ciasto, ale przede wszystkim jest formą aktywizacji zawodowej i kolejnym etapem terapii 12 zatrudnionych tam osób niepełnosprawnych z zaburzeniami autystycznymi i upośledzeniem umysłowym. Są to osoby, które po wielu latach terapii już na tyle dobrze radzą sobie z komunikacją, że mogły podjąć pracę, która będzie dla nich nową formą terapii. To właśnie kontakt z klientami klubokawiarni i nawet proste rozmowy z nimi (– Dzień dobry, co podać? Co ma Pan/Pani na coś jeszcze ochotę? itp.) będzie na nich działał stymulująco. Klubokawiarnia ma jeszcze inną zaletę. Jest dowodem na to, że osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi nie należy się bać ani ich unikać. To są zwykli ludzie, którzy dzięki wieloletniej ciężkiej pracy swojej oraz swoich terapeutów i opiekunów, są w stanie pokonać wiele ograniczeń i prowadzić normalne życie. Przebywanie w ich towarzystwie ubogaca. Każdy, kto odwiedzi Równik, powinien mieć świadomość, że swoją obecnością bardzo pomaga w terapii tych osób.

Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Uroczyste otwarcie Café Równik odbyło się 21 czerwca o godz. 12.00 w obecności wszystkich osób zaangażowanych w jego powstanie, przede wszystkim chłopców, którzy w Równiku będą kelnerami i baristami, ich rodziców i terapeutów, dr hab. Małgorzaty Młynarskiej, prof. UWr i dr. hab. Tomasza Smereki. Otwarcie swoją obecnością zaszczycili także: prof. Adam Jezierski, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Jan Miodek, były dyrektor Instytutu Filologii Polskiej UWr, w którym prowadzone są podyplomowe studia logopedyczne, Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia oraz o. Krzysztof Wesołowski OCDS, proboszcz pobliskiej parafii Opieki św. Józefa, który poświęcił lokal.

Otwarcie Cafe Równik
Załoga Równika wraz z pomysłodawczynią, prof. Małgorzatą Młynarską. Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Całą historię Równika, jak doszło do jego otwarcia, kim są ludzie, którzy zajęli się jego zorganizowaniem, kim są chłopcy, którzy są pracownikami przedstawiła Małgorzata Młynarska, czytając napisany 13-zgłoskowcem przez Tomasza Smerekę wiersz. Polecamy jego lekturę! (zob. poniżej). Radości z powstania takiego wyjątkowego miejsca nie krył rektor Adam Jezierski. – Stoję i podziwiam. Podziwiam wszystkich, którzy byli zaangażowani w to wielkie dzieło – mówił rektor. Prof. Miodek wyraził swoją radość, że to właśnie w kierowanym przez niego Instytucie Filologii Polskiej wiele lat temu swój początek miała logopedia i praca naukowa Młynarskiej i Smereki, której jednym z naukowych osiągnięć jest klubokawiarnia. – W Instytucie Filologii Polskiej stworzyli piękne logopedyczne dzieło, które rozeszło się po Wrocławiu, szczególnie po Nadodrzu. To właśnie połączenie teorii i nauki z praktyką zaowocowało Równikiem. Niech Wam się tu darzy – powiedział prof. Miodek do zgromadzonych. Jacek Sutryk z Urzędu Miejskiego Wrocławia również nie krył radości, że powstanie Równika wpisało się w trwającą od kilku lat rewitalizację Nadodrza. – Równik to szczególne miejsce, które z jednej strony służy integracji i adaptacji społecznej osób niepełnosprawnych, z drugiej zaprasza mieszkańców Wrocławia, oferując im nie tylko poczęstunek, ale także wiele działalności w warstwie artystycznej. To pokazuje, że Wrocław jest miastem otwartym – powiedział Sutryk, szczególne podziękowania kierując w stronę rodziców 12 chłopców, którzy będą pracowali w Równiku: – Olbrzymie ukłony dla rodziców. To Państwa ciężka praca zmieniła to miejsce. Gratulacje dla załogi. Obiecaliście, że będziecie tu serwować pyszności, a my obiecujemy, że będziemy tu przychodzić i je konsumować – dodał na zakończenie.

Otwarcie Równika największą radość sprawiło jej pracownikom, czyli podopiecznym Stowarzyszenia, którzy mają za sobą wiele lat terapii, dzięki której są gotowi do podjęcia pracy. – Aż mi słów brakuje, ale to ze wzruszenia, że to wszystko zaczęło już w ogóle rozkwitać. Może się tu nie rozpłaczę, ale po prostu jestem wzruszony – mówił Marcin Pękała. – Czuję się dumny z tego, że osoby niepełnosprawne mogą pracować i chcą pracować, bo w dzisiejszym świecie, jak żyjemy, nie wszystkie osoby niepełnosprawne pracują, bądź skończyły szkołę, ale pracy nie mogą znaleźć – z radością opowiadał Piotr Lewandowski.

Otwarcie Cafe Równik
Terapia osób zatrudnionych w Równiku od lat jest prowadzona jest metodą Dyna-Lingua M.S., której autorami są prof. Małgorzata Młynarska i dr hab. Tomasz Smereka. Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

O tym, czym dla załogi Równika jest ta klubokawiarnia, opowiedziała prof. Małgorzata Młynarska: – Będzie się tu odbywała dalsza terapia osób niepełnosprawnych, z niepełnosprawnościami mentalnymi, intelektualnymi, językowymi. Potrzebna jest bardzo silna ingerencja logopedów i neurologopedów, ale będzie się to odbywało przez pracę. Czyli przez pracę kelnerską, która daje takie szanse doskonalenia, choćby w konwersacji.

Otwarcie klubokawiarni poprzedzone było wieloma miesiącami wytężonej pracy. Przyszli kelnerzy i bariści uczyli się zawodu na specjalnych kursach pod okiem specjalistów, a oprócz tego pomagali swoim rodzicom w gruntownym remoncie, którego wymagał lokal. Na jego potrzeby zebrano, m.in. dzięki aukcjom internetowym, blisko 80 tys. zł. – To była ciężka budowlanka, czyli od wykucia kanalizacji i zrobienia nowych instalacji m.in. wodnych, przez wydzielenie ścianek na toalety, na zaplecze itd. Wszystko zgodnie z projektem sanepidowskim. Zrobiliśmy tu wszystko. Od A do Z – opowiadał odpowiedzialny za prace remontowe pan Przemysław, ojciec Alberta. Radość rodziców z tak długo wyczekiwanego otwarcia Równika wyraziła m.in. Alina Topczewska, mama Michała, mówiąc: – Nasze dzieci znalazły nie tylko miejsce, w którym będą mogły pracować, ale znalazły też miejsce, gdzie będą się mogły spotykać z przyjaciółmi, gdzie będą poznawały nowych ludzi, gdzie będzie się działo mnóstwo rzeczy.

Klubokawiarnia będzie czynna przez siedem dni w tygodniu w godzinach od 9.00 do 19.00. Zapraszamy!

Kamilla Jasińska


Zob. także


Tomasz Smereka

WIERSZ NA PRZEKROCZENIE „RÓWNIKA”

Klubokawiarnia Równik dziś wrota otwiera
Dla naszych zacnych gości, którzy uwierzyli,
Że panować tu będzie  dobra atmosfera,
I bardzo się do tego dzieła przyczynili!

Dobrzy ludzie wspierali nas tu od początku
Ofiarując pieniądze, pracę i otuchę.
Teraz im dziękujemy wszystkim, bez wyjątku,
Także tym, którzy z nami są dziś tylko duchem!

Smutno nam, że nie przyjdzie tutaj  Ewelina,
Która w sprawie Równika tak wiele zrobiła,
Wszyscy wiemy, jak dobra była to dziewczyna.
Ta tragedia boleśnie nam serca przeszyła!

Odszedł także pan Jacek, który wiedział o tym,
Że ma przed sobą życia ostatnie miesiące.
Wykonał tutaj  kawał porządnej roboty…
Teraz może odpocząć na niebiańskiej łące.

Niechaj ta chwila ciszy, co teraz nastanie,
Pośle do nich westchnienie nasze lub modlitwę.
Niech obowiązków kierat na moment przystanie,
By przyhamować myśli codzienną  gonitwę.

Tu chwila ciszy.

Teraz należy wskazać pracowite grono
Tych wspaniałych rodziców, których trud wytrwały
Sprawił, że dziś kawiarnię Równik otworzono,
Gdzie ich kochane dzieci będą pracowały!

Otwarcie Cafe Równik
Na otwarciu obecni byli rodzice, którzy przez ostatnie miesiące zaangażowani byli w powstanie klubokawiarni. Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0
Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Pan Przemek poprowadził świetnie remont cały
I sprawnie ochotniczą brygadą kierował,
Zaś zupy pana Lecha tak im smakowały,
Że zajadał je każdy, kiedy tu pracował.

Pan Lech zechciał być także koordynatorem
Wielu działań zespołu, w którym także mamy
z kobiecą zaradnością i świętym uporem
forsowały rozliczne bariery i bramy!

Pani Beata trudną wiedzę zdobywała
O dokumentach, których urzędy żądają.
Pani Małgosia aukcje nam przeprowadzała,
W których skarby ze strychów dobrze się sprzedają.

Pani Kasia fejsbuka strefą zarządzała,
Utrzymując kontakty z fanami Równika.
Na telefonie pani Alinka wisiała,
Słuchając jak przy uchu pobrzmiewa muzyka…

Trzy nasze panie: Lidia, Ela i Iwona
Wykonywały pracę iście syzyfową
Sprzątanie specjalnością było niewiast grona,
A po sprzątaniu chłopy kurzyły na nowo!

Pani Dorota różnych zajęć się imała.
Na przykład prowadziła z proboszczem rozmowy,
Dzięki którym brać nasza puszki napełniała,
Zachowując reguły społecznej umowy.

Pan Bogdan, kiedy taka potrzeba powstała
Wywiózł szybko i sprawnie gruzu ze trzy tony!
Ekipa mu w tej akcji dzielnie pomagała,
Żaden z nich nie odpuścił, chociaż był zmęczony!

Pan Piotr pracował pędzlem jak mistrz Leonardo,
Choć nie tworzył na ścianach żadnych alegorii.
Nasz drugi pan Przemysław też harował twardo,
Mało  spał i nie liczył straconych kalorii!

Pracował także Kuba, młodszy brat Marcina,
którego pamiętamy, gdy jeszcze był mały.
Cechuje go wytrwałość oraz dyscyplina,
Choć może się wydawać cokolwiek nieśmiały.

Pan Wacław chętnie z pędzlem i kielnią pohasał,
Walnie się przyczyniając do wspólnego celu.
Każdy z nich tutaj chętnie rękawy zakasał,
Wielkie dzieło stworzyło ludzi tak niewielu!

Chcemy teraz rozpocząć z wiarą i nadzieją,
Że dla nas to początek etapu nowego,
I że żadne złe wiatry marzeń nie rozwieją,
O miejscu, które będzie swojskie dla każdego.

Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Nasi Szanowni Goście wiedzą, że obsługi
Klubokawiarni „Równik” nikt nie skompletował
Z ogłoszenia o pracy,  lecz, że proces długi
Wieloletniej terapii tak zaprocentował,

Że oto dziś przed Państwem stoją, w zgodnym szyku,
Ci, którzy zaczynali, przed wieloma laty,
Gdy imponować mogli tylko siłą krzyku,
I buntem prowadzonym aż do sił utraty.

Wszyscy mają  za sobą wyboiste drogi,
Którymi wędrowali nie w milowych butach.
Tak uparcie stawiając nieporadne nogi,
Zahartowali ducha w wytrwałych marszrutach!

Dzisiaj się rozpoczyna etap życia nowy
Dla naszych podopiecznych ze stowarzyszenia,
Gdzie długo pracowali nad rozwojem mowy,
zanim stała się dla nich narzędziem myślenia.

Język nam wszystkim służy do komunikacji,
Bez której człowiekowi bardzo źle się żyje.
Dlatego nauczani byli konwersacji
I tego, że za słowem zwykle myśl się kryje.

Powiemy teraz o nich wszystkich po kolei
Kilka zdań, które wcześniej trafiły na papier.
Na początku o chłopcach, którzy rozpoczęli
Na przełomie dwóch wieków wspomnianą terapię.

Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0
Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Piotr, na pięć lat przed końcem drugiego milenium
Przybył do nas i odtąd zawsze u nas bywał
Raz w tygodniu. I zdradzę szanownemu gremium,
że zawsze swą pamięcią wszystkich zaskakiwał!

Potrafił być nieznośny i łatwo nie było
Pokonać jego upór, lecz… można odpukać…
Wszystko się w naszym Piotrze na dobre zmieniło
Takiego asystenta dziś długo by szukać!

Wówczas Marcin też przybył tu z tatą i mamą
I był jak kłębek nerwów, lecz głos miał potężny!
Teraz Marcin jest żywą terapii reklamą,
Tak bardzo jest zaradny, radosny i mężny!

Fabian czynność liczenia traktował z fantazją.
Dzięki terapii wszakże przestał bać się burzy!
Do kobiet się odnosi z wielką kurtuazją,
Jest zawsze gentlemanem, choć czasem się chmurzy…

Kuba, brat Eweliny, zaczął bardzo młodo,
Przyjmował wtedy często pozycję w parterze.
Od lat  jest fanem kina, choć nie wielbi Bodo,
Wie wszystko o Vabanku, Kwinto i Kramerze!

Michał był myślicielem, nigdy się nie spieszył,
Lecz zastygał w zadumie i długo przetwarzał,
Aż wreszcie odpowiedzią poprawną nas cieszył,
Dowodząc, że rozumiał, słuchał i uważał.

Tę piątkę do pionierów zaliczać będziemy.
Rzec można, że starszyznę tej kadry stanowią.
Teraz do nieco młodszych kelnerów przejdziemy,
Których spojrzeniem Państwo kolejno wyłowią.

Piotr Wielki jest mężczyzną stoickiej natury
I niezwykłą estymę ma dla odkurzaczy…
Rozróżnia ich sylwetki, silniki i rury.
Zdobył wiedzę eksperta od kurzu zjadaczy!

Albert jest krzepkim chłopcem o wrażliwej duszy,
Który lubi rozważać ciemne życia strony.
Bada, która historia Fabiana poruszy,
I wtedy, jak Kasandra, czuje się spełniony!

Janek jest warszawiakiem, co od lat dziesięciu
Bywa z nami przez dłuższe i krótsze okresy.
On także ma swój udział w naszym przedsięwzięciu
Łączy fason z dyskrecją chińskiej stewardessy.

Jacek bardzo za barem zakrzątnąć się lubi
I marzy, by w przyszłości koktajle serwować.
Jest bardzo gospodarny, napiwki hołubi,
Z kolegami na „siłce” lubi potrenować.

Otwarcie Cafe Równik
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Tak w skrócie  się przedstawia personel Równika,
Klubokawiarni, którą Nadodrze zyskało.
Niech zawodu naukę umocni praktyka,
Chcemy, by tu się wiele dobrych rzeczy działo!

Po pierwsze, niech w tym miejscu języka polskiego
Powstanie nowy fan-club, w którym publikować
Będziemy literackie utwory każdego,
Kto, dla wspólnej zabawy, zechce coś zrymować!

Po drugie, będą nasi goście korzystali
Z okazji i przy kawie lub jedząc kanapkę,
Swoje  smartfony będą  na bok odkładali,
By rozwiązać logiczną lub słowną zagadkę!

Po trzecie, raz w miesiącu chcemy tu zapraszać,
A jeśli nam się uda, to może i częściej,
Twórców, których przybycie będziemy ogłaszać.
Sądzimy, że w kawiarni będzie wówczas gęściej!

Krótko mówiąc, mierzymy siły na zamiary,
Bo romantyzm w nas dawno zapuścił korzenie,
I niechaj nikt z nas dobrej nie utraci wiary;Niech spełni się w Równiku to wspólne  marzenie!

Dodane przez: Kamilla Jasińska

23 Cze 2018

ostatnia modyfikacja: 25 Lip 2018