Strona używa plików cookies więcej

17 września, w trakcie spotkania live na uniwersyteckim facebooku na pytania, które mógł zadać każdy, odpowiadał rektor profesor Przemysław Wiszewski. Spotkanie prowadziła Agata Sałamaj z Działu Komunikacji Uniwersytetu Wrocławskiego.

Agata Sałamaj: Co z planami zajęć? Kiedy będą? Na których wydziałach są już plany?

Rektor prof. Przemysław Wiszewski: To wydziały i instytuty są odpowiedzialne za plany zajęć. Na większości wydziałów już ukazały się, jeśli nie harmonogramy zajęć, to przynajmniej typy zajęć, czyli inaczej połączenie trybu zajęć z określonymi zajęciami. Na części wydziałów, czy w instytutach mamy już przygotowane harmonogramy i plany zajęć.

To jest o tyle skomplikowane, że na części wydziałów trwa jeszcze rekrutacja, więc dla niektórych kierunków nie da się określić liczby grup, które będą podejmowały zajęcia, dlatego ułożenie tygodniowego programu prowadzenia zajęć jest utrudnione.

Tam, gdzie będzie to możliwe, te informacje ukażą się jeszcze w tym tygodniu, najpóźniej w przyszłym. Mam nadzieję, że w ciągu przyszłego tygodnia będziemy już mieli wszystkie palny zajęć.

AS: Plany konstruowane są tak, że na części kierunków zajęcia w większości są zdalne, a na części są mieszane, czyli w formie hybrydowej. Ale czy przy konstruowaniu planu było wzięte pod uwagę np. to, żeby studenci w tym samym dniu nie mieli zajęć i hybrydowych i zdalnych?

Rektor: Takie mieliśmy zalecenie. Gotowe programy zajęć, które widziałem, nie mają wymieszanych zajęć zdalnych, hybrydowych i stacjonarnych w tym samym dniu. Jeżeli taka sytuacja się pojawi, to proszę o sygnalizowanie tego faktu do Działu Nauczania, tam zostanie to od razu odnotowane i zostanie zwrócona uwaga układającym program, żeby takich sytuacji nie było. Nie ma takich możliwości, żeby student miał zajęcia stacjonarne, a później przemieszczał się na zajęcia zdalne do domu.

AS: Studenci pytają, od czego zależy, że na niektórych kierunkach zajęcia są całkowicie zdalne, albo tylko w jednym dniu studenci mają zajęcia stacjonarne, a na innych kierunkach w większości są to zajęcia stacjonarne, lub pół na pół?

Rektor: To zależy od specyfiki konkretnych dyscyplin i kierunków studiów. Na kierunkach eksperymentalnych trudno żebyśmy mieli tylko zdalne zajęcia. Trzeba prowadzić badania, realizować eksperymenty, kontrolować je, czasami nawet w trybie ciągłym., więc nie można tutaj stworzyć zajęć zdalnych. Natomiast w przypadku niektórych kierunków taka możliwość jest, tzn. prowadzenie zajęć jest wyłącznie zdalne. Ja nie jestem ich zwolennikiem. Mówiłem też o tym dziekanom, bardzo ich prosząc, żeby wnikliwie obserwowali jakość tych zajęć.

Kształcenie uniwersyteckie, jak zawsze podkreślam, nie jest kursem internetowym. Nie chodzi tu o przekazanie konkretnego zamkniętego kwantum wiedzy, którego trzeba się nauczyć na pamięć. Kształcenie uniwersyteckie ma całościowo rozwinąć studenta, ma dać mu możliwość rozwijania tych umiejętności miękkich, które zyskujemy poprzez kontakt z innymi studentami i poprzez kontakt z nauczycielem.

Wreszcie, skoro jesteśmy uczelnią badawczą, to nasi studenci powinni być wprowadzani i wręcz prowadzić badania naukowe. Bez kontaktu bezpośredniego, nawet w naukach humanistycznych, uważam, że jest to bardzo trudne.

Trochę usprawiedliwiając decyzje, związane z układaniem planów studiów, pamiętajmy, że musimy trzymać rygory epidemiczne, tzn. zapewnić odpowiednie odległości między studentami, co w przypadku miejsc, gdzie mamy małe sale, jest niezwykle trudne. Czasami może oznaczać, że do takiej sali możemy wpuścić 5 – 6 osób. Więc, żeby nie doprowadzić do sytuacji, że liczba godzin poświęcana na prowadzenie zajęć jest monstrualnie duża, zakładam, że w niektórych przypadkach postanowiono więcej zajęć zorganizować w trybie zdalnym, ale podkreślam, mojego entuzjazmu to nie budzi, natomiast rozumiem uwarunkowania bezpieczeństwa dla naszych pracowników i studentów.

AS: Niektórzy niepokoją się, że w pewnym momencie Uniwersytet całkiem przejdzie na zdalne nauczanie.

Rektor: W tej chwili nic nie wskazuje na to, żeby nasze społeczeństwo i gospodarka były gotowe na powtórkę z kompletnego zamknięcia. Patrząc na obecne doświadczenia funkcjonowania szkół, wydaje mi się, że przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa, jesteśmy w stanie funkcjonować w ten specyficzny, ale jednak zawierający elementy bycia w kontakcie sposób, przez cały okres epidemii. Nie wolno nam uważać, że ta sytuacja nagle ulegnie zmianie i od lutego wrócimy do normalnego trybu pracy. Tak nie będzie. Wiele wskazuje na to, że musimy się liczyć z tym, że zarówno ten rok, a być może jeszcze także następny semestr kolejnego, będzie realizowany cały czas w reżimie epidemicznym.

AS: Pytanie Basi Balickiej dotyczy sytuacji „dwukierunkowców”. Jeden kierunek prowadzony zdalnie, drugi tydzień zdalnie, tydzień stacjonarnie. W takiej sytuacji, zamiast realizować zajęcia online w domu, będę zmuszona realizować zajęcia gdzieś w kącie kampusu drugiego kierunku lub w zatłoczonym autobusie, w drodze na kierunek, na którym muszę być stacjonarnie. Jak taka sytuacja mogłaby wyglądać? Czy jest jakaś szansa na jej rozwiązanie?

Rektor: „Dwukierunkowcy” zawsze mają pod górkę. Jako prowadzący stykałem się z sytuacją, kiedy studenci podchodzili i pytali, czy mogą nie chodzić na zajęcia, bo jednocześnie mają zajęcia na drugim kierunku. To jest bardzo kłopotliwa sytuacja. Wydaje mi się, że w opisanej sytuacji jest to możliwe do zrealizowania pamiętając, że nie musimy spędzać tego czasu gdzieś w kącie, możemy skorzystać z bibliotek, które powinny mieć otwarte czytelnie, choć oczywiście tamtych miejsc na pewno dużo nie będzie. Można zawsze dojść do porozumienia z prowadzącym tak samo, jak robiliśmy to w momencie, kiedy były zajęcia stacjonarne. Można porozumieć się na inną formę realizacji zajęć, można zapytać prowadzącego, jak często będzie potrzeba obecności na zajęciach, a w jakiej mierze można je realizować poprzez projekt własny studenta. Możliwości jest dużo.

Natomiast trudno oczekiwać, żeby układający program dostosowywali go do potrzeb osób, które studiują na dwóch kierunkach. Nie dlatego, że jesteśmy złośliwi, tylko dlatego, że punktem odniesienia jest dla nas grupa zasadnicza, która studiuje konkretny kierunek.

AS: Wiele pytań dotyczyło zajęć wychowania fizycznego. Studenci niepokoją się, że jeżeli mają zajęcia na swoim kierunku tylko w formie online, to będą musieli przyjechać do Wrocławia np. 700 km tylko po to, żeby zrealizować zajęcia wychowania fizycznego. Czy jest możliwość, żeby zajęcia wychowania fizycznego odbyć w innej formie?

Rektor: W przypadku zajęć z wychowania fizycznego prosiliśmy, aby były do zaliczenia także na podstawie potwierdzonych jakąś formą zaświadczenia, wykonania określonego kwantum ćwiczeń fizycznych.  Sprowadza się to do tego, że trzeba ustalić tę kwestię z prowadzącym. Pracujemy nad tym, w jakiej formie należałoby to zrobić, czy np. posiadanie imiennego karnetu na siłownię z określoną częstotliwością jego wykorzystania jest wystarczającą podstawą do zaliczenia zajęć. W moim odczuciu, w tak szczególnych warunkach, tak. Wychowanie fizyczne powinno przynosić nam radość.

AS: Znamy już daty tegorocznych zapisów na zajęcia wychowania fizycznego?

Rektor: Przyznam szczerze, że nie mam aż tak szczegółowych danych. Przekazujemy prowadzącym wytyczne, prosząc, żeby przygotowali już zapisy w taki sposób, żeby nam serwery kolejny raz nie padły w trakcie zapisów.

 EDIT: Znamy już terminy zajęć wychowania fizycznego. Zajrzyjcie na stronę https://uni.wroc.pl/zapisy-na-wf/

AS: Pytanie o środki ostrożności w budynkach. Na co student powinien zwrócić uwagę, jak przyjdzie na Uniwersytet i będzie chciał wziąć udział w zajęciach?

Rektor: W budynkach postawimy automaty, które będą mierzyły temperaturę. Będą miały również pojemniki zawierające płyn antybakteryjny. Każdy wchodzący do budynku powinien zmierzyć sobie temperaturę, zdezynfekować ręce, założyć maseczkę, przyłbicę lub półprzyłbicę. Gdy pojawi się temperatura powyżej 37,5 C to trzeba odpowiedzieć sobie jasno na pytanie, co możemy, a czego nie możemy zrobić.

Na pewno nie możemy nikogo siłą usunąć z budynku, nakazać wyjścia z budynku, ponieważ tego typu uprawnienie należy jedynie do służb porządkowych. Nie mamy do tego żadnych uprawnień. Natomiast druga strona też musi sobie zdawać sprawę z konsekwencji, tzn. zgodnie z kodeksem karnym, jeżeli ktoś naraża drugą stronę na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, podlega karze, w tym karze więzienia. Wydaje mi się, że nie warto ryzykować. Jeżeli zatem ktoś ma temperaturę podwyższoną, np. trwale to sytuacja jest nieco inna – może mieć zaświadczenie. Ale jeżeli mamy podwyższoną temperaturę i coś złego dzieje się w naszym organizmie, to uważam, że nie powinno się ryzykować zdrowiem, zarówno swoim, jak i koleżanek i prowadzących.

AS: Wiemy, że prowadzący wyznaczają limit nieobecności. Co w takiej sytuacji?

Rektor: Wydaje mi się, że prowadzący są racjonalni. Jeżeli student napisze pani profesor: mam gorączkę, czy mam przyjść do pani na zajęcia, to wydaje mi się, że każdy racjonalnie myślący prowadzący powinien napisać: proszę się położyć i pić sok z czarnej porzeczki. Zaproponuje również jakąś inną formę realizacji tych zajęć.

(…) Musimy pamiętać, że sama choroba nie zwalnia nas od tzw. pozyskania efektów kształcenia, czyli w jakiś sposób należy odrobić zajęcia, na których student nie był obecny.

Jeżeli zatem obserwujemy u siebie objawy, które mogą świadczyć o przeziębieniu i zakażeniu, mamy gorączkę, to tak, jak jest to określone w zarządzeniu – informujemy naszego prowadzącego i to automatycznie powoduje, że nasza nieobecność jest usprawiedliwiona i dochodzimy do porozumienia z prowadzącym, w jaki sposób mamy zrealizować efekty kształcenia.

AS: Czyli w wyjątkowych sytuacjach może być tak, że student który powinien chodzić stacjonarnie na zajęcia, może zwrócić się z prośbą, żeby te zajęcia realizować w formie zdalnej?

Rektor: To zależy od typu zajęć. Jeżeli rozmawiamy o zajęciach typu konwersatoryjnego, ćwiczeń, seminariów, to pewnie tak. Jednak z drugiej strony, jeżeli będziemy rozmawiać o laboratoriach, to trudno wymagać, żeby ktoś uzyskał zgodę na to, że będzie zdalnie prowadził hodowlę bakterii. Jest tak wiele wariantów naszych działań, że warto za każdym razem konsultować je z prowadzącymi.

AS: Pytanie od Julii Kowalczyk: Na jakich platformach będzie odbywało się nauczanie zdalne?

Rektor: Tak, jak wskazuje samo zarządzenie, nauczanie zdalne będziemy realizować przy pomocy przede wszystkim przy pomocy Teams , czyli Microsoft 365. Możliwe są w wyjątkowych sytuacjach także inne narzędzia, które zostaną zatwierdzone przez dyrektora ds. informatycznych, ale to jest zmartwienie prowadzących. Studenci powinni logować się na swoje konta w usłudze Microsoft 365 oraz zapoznać Microsoft Teams, bo to jest narzędzie, z którego najczęściej będziemy korzystać przy zajęciach hybrydowych bądź zdalnych.

AS: Weronika Pałasz pyta o podział zajęć na tydzień A i tydzień B. Jeżeli tydzień B oznaczałby formę zajęć online, to czy cały ten tydzień odbywa się w formie zdalnej bez wyjątku?

Rektor: Rozumiem, że chodzi tutaj o zajęcia hybrydowe. To zależy od tego, jak student ma ułożone zajęcia. Proszę zaufać racjonalności osób, które je układają. Jeżeli zajęcia hybrydowe będą układane w blokach, to wydaje się  naturalne, że będą zajęcia w tygodniu A – gdzie uczestniczy się w bloku zajęć stacjonarnych i zajęcia w tygodniu B – gdzie uczestniczy się w bloku zajęć zdalnych.

Gdyby doszło do jakiegoś nieodpowiedniego połączenia, to proszę informować najpierw swoich bezpośrednich przełożonych, czyli dyrektorów instytutów, bądź prodziekanów ds. dydaktycznych, a jeśli to nie pomoże to wyżej. Natomiast nie powinno być takich sytuacji.

AS: Pytanie od Aleksandry: dlaczego niektórzy w ogóle nie mają zajęć na uczelni (stacjonarnych)?

Rektor: Nie powinni tak mieć. Jest to pewna doza autonomii poszczególnych wydziałów. Na pewno tego typu przypadki będziemy monitorować bardzo precyzyjnie, żeby określić, czy zajęcia są prowadzone w odpowiedniej jakości.

Nie budzi to mojego entuzjazmu, ale rozumiem, że z jakiegoś powodu dziekani taką decyzję podjęli. W jednym przypadku dyskutowałem o tym z dziekanem i uzyskałem informację, że jest to spowodowane prośbą samych studentów, po konsultacji z Samorządem Studentów. Musicie takie sprawy konsultować z Samorządem. Samorząd jest przedstawicielem waszej wspólnoty. Im szybciej będziecie przekazywać swoje problemy Samorządowi, tym szybciej my będziemy mogli na nie reagować.

AS: Pytanie od Basi: podany plan jest decyzją stałą, czy forma zajęć w trakcie semestru może ulec zmianie?

Rektor: Zakładam, że jest formą stałą. Musiałoby dojść do kolejnego lockdownu, żebyśmy mogli przejść na całkowicie zdalne kształcenie. Natomiast nie widzę także takiej możliwości, żebyśmy nagle mogli wrócić do normalnego trybu zajęć. Traktowałbym ten stan rzeczy, jako formę stałą, co najmniej na ten semestr.

AS: Czy przewidziane są immatrykulacje dla pierwszorocznych studentów?

Rektor: Immatrykulacja będzie miała charakter centralny. Zostaną wytypowane osoby z wydziałów, które w trakcie uroczystego rozpoczęcia roku przejdą immatrykulację, natomiast wszyscy pozostali mogą zdalnie wziąć udział w uroczystości. Dostaną też w formie cyfrowej do potwierdzenia regulamin, który muszą „kliknąć” i tym samym zostaną immatrykulowani (…)

AS: Pytanie od Aleksandry: nauczanie zdalne krzywdzi studentów. Wybory mogą się odbyć, dzieci chodzą do szkół, to dlaczego my, brać studencka nie możemy uczestniczyć chociaż w małej części w normalnych zajęciach? Dlaczego niektórzy nie mają wcale zajęć stacjonarnych?

Rektor: Zaufaliśmy dziekanom i dyrektorom. Chciałbym, żebyście i wy zaufali. Nawiązujcie kontakt ze swoim Samorządem,  dyskutujcie, przekazujcie swoje uwagi. To może tylko polepszyć naszą komunikację i sposób realizacji przez nas zajęć. W moim odczuciu  zajęcia hybrydowe są jak najbardziej osiągalne. Czasami zajęcia w pełni stacjonarne nie, bo mamy duże grupy i małe pomieszczenia.

Jeżeli będziecie odpowiednio precyzyjnie zgłaszać wasze uwagi do swoich dyrektorów, dziekanów, samorządów, to w kolejnym semestrze na pewno zechcą już prowadzić zajęcia w innej formie.

AS: Jeżeli zajęcia są prowadzone w formie zdalnej, to czy to oznacza, że egzamin z tego przedmiotu również będzie w formie zdalnej?

Rektor: Powinniście o to zapytać na samym początku waszych prowadzących. Regulamin studiów obliguje prowadzącego, żeby w ciągu dwóch tygodni najpóźniej, przedstawił warunki zaliczenia. Przewiduję, że jeżeli zajęcia są zdalne, to i forma zaliczenia będzie zdalna.

AS: Pytanie o maseczki – czy na zajęciach studenci musza mieć maseczki i czy prowadzący będą prowadzić zajęcia w maseczkach?

Rektor: To drażliwy temat. Z jednej strony mamy warunki, które gwarantować powinny bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom i najprościej byłoby powiedzieć, że wszyscy powinni nosić maseczki. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to nie jest takie łatwe. Nie chodzi nawet o przebywanie w maseczce. Doświadczenie z moimi własnymi dziećmi mówi, że można się do tego przyzwyczaić. Ale czym innym jest siedzieć w maseczce, a czym innym prowadzić wykład bądź brać udział w dyskusji. Jest to bardzo trudne. Polecałbym, i jest to w pełni dopuszczalne, po pierwsze – stosowanie bądź przyłbic bądź tzw. pół-przyłbic, które zakrywają nos i usta, dając natomiast swobodę oddechu i dając swobodę bycia rozpoznanym. Ale z drugiej strony jest też i taka możliwość, że dziekani, jeśli podejmą taką decyzję, że ich sale spełniają takie wymogi, dla poszczególnych sal mogą wydać regulamin, w którym określą, że w danej sali, przy odpowiednim zachowaniu odległości, za zgodą prowadzącego i uczestników, można zdjąć maseczkę. Jeszcze raz podkreślam – to musi być wspólna decyzja. Nie można zmusić ludzi, żeby zdjęli maseczki. Wszyscy musimy świadomie do tego podejść do sytuacji. Jeżeli zachowamy odpowiednie odległości –  wydaje mi się, że jest to w pełni akceptowalne pod warunkiem, że kiedy będziemy się poruszać to będziemy również zachowywać środki ostrożności. Natomiast jest to decyzja dziekanów, którzy znają swoje pomieszczenia. Nie możemy wydać centralnie takiego wskazania, bo nie znając pomieszczeń, nie można powiedzieć gdzie jest to możliwe a gdzie nie.

AS: Diana pyta, czy czesne za studia niestacjonarne nie będzie chociaż trochę obniżone z racji przewagi nauk zdalnych.

Rektor: Trudno mi jest cokolwiek na ten temat powiedzieć. W tej chwili nie widać przestrzeni na zrobienie takiego ruchu. Także dlatego, że ponad 85% kosztów to są wynagrodzenia osobowe naszych pracowników. I one nie maleją, wręcz przeciwnie – ze względu na formę, w jakiej są prowadzone zajęcia – w mniejszych grupach, przy dużo większym nakładzie sił – koszty rosną. Więc szansa na to, żebym mógł powiedzieć: tak – dokonamy jakichś zmniejszeń, jest niewielka. Odpowiadając za cały budżet Uniwersytetu mogę powiedzieć tylko, że miesięcznie tracimy po kilka milionów wpływów z tytułu funkcjonowania Covidu. To są środki, które powinniśmy otrzymywać z muzeum, z naszego arboretum Wojsłowice, a dojdą nam za chwilę straty wynikające z finansowania akademików. Więc kwoty, które musimy zabezpieczyć, żeby pokryć straty, będą bardzo duże, a niestety po pierwszym małym zastrzyku z Ministerstwa nie wygląda na to, żebyśmy mieli otrzymać kolejny. Z przykrością to mówię, ale niestety nie widzę za bardzo przestrzeni, żebyśmy mogli do takiej decyzji podejść.

AS: Pani Dominika, która prowadzi zajęcia na naszym Uniwersytecie pyta, czy jako prowadząca może wyprosić z zajęć stacjonarnych studentów, którzy odmawiają założenia maseczki.

Rektor: To jest pytanie o to, co możemy, a czego nie możemy. Podobnie w przypadku mierzenia temperatury, również w przypadku wejścia na salę powinno się określić konsekwencje narażenia innych osób na zagrożenie życia lub zdrowia. Niestety, nie mamy innych narzędzi. Pewnie pamiętają państwo wyrok – sprzedawczyni odmówiła sprzedaży, bo klientka nie miała maseczki i sama została ukarana. W tej chwili ten wyrok został odwołany, ale to jest dłuższy proces. Konsultowaliśmy to z naszymi prawnikami i nie uzyskaliśmy zgody na taką możliwość. Nie możemy kogoś wyprosić. Możemy zwrócić uwagę, ale to jest w zasadzie wszystko. Niestety.

AS: Pytanie od  Michała: czy grupy językowe – podstawowa i zaawansowana – będą podzielone na mniejsze?

Rektor: Przy tak szczegółowych pytaniach pamiętajcie, że my mamy 25 tysięcy studentów. Kilkadziesiąt kierunków studiów. Rektor, choć bardzo was kocha, to nie jest w stanie udzielić wszystkich szczegółowych informacji. O ile pamiętam, zajęcia w Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych były realizowane zdalnie. Jeśli będzie taka potrzeba to na pewno prowadzący wyjdą naprzeciw potrzebom studentów.

AS: Martyna pyta też o plany – kiedy pojawią się oficjalne plany i o sposób ich realizacji, ale pan rektor mówił już, że mieliśmy deklarację do końca tygodnia.

Rektor: Do końca tygodnia określony będzie tryb prowadzenia zajęć, ale że trwa jeszcze rekrutacja – do połowy przyszłego tygodnia wszędzie powinny już być plany zajęć.

AS: Pytanie od Patrycji, również dotyczące „dwukierunkowców”: Jeden kierunek stacjonarnie, jeden zdalnie – jeden dzień w planie będzie „zawalony” 8-18:45 i tu i tu. Bez możliwości biegania między instytutami. Jednocześnie trzeba być w dwóch miejscach na raz.

Rektor:  (…) Jeśli taka sytuacja się wydarzy, to warto skontaktować się z prowadzącymi, warto z nimi rozmawiać, dochodzić do porozumienia. Podobnie wyglądałoby to, gdybyśmy mieli kształcenie stacjonarne. Tu też za każdym razem jest ta sztuka kompromisów, dogadywania się. Kształcenie się na dwóch kierunkach docelowo nie jest zajęciem łatwym. Pamiętajmy, że nasze kierunki są skonstruowane tak, że zakładają, że jednak cały ten czas potrzebny na studiowanie jest konieczny na kształcenie się na jednym kierunku. Gdyby było inaczej, to mielibyśmy pół-kierunki, a nie kierunki studiów. Zatem, jeżeli ktoś decyduje się na kształcenie na dwóch kierunkach, co bardzo podziwiam, niestety musi się liczyć z tym, że to nie będzie łatwe.

AS: Pytanie od Katarzyny: Czy jest jeszcze szansa, że zajęcia jednak będą w części stacjonarne chociaż forma/tryb jest określona jako zdalna? Czyli, czy w trakcie semestru zajęcia zdalne mogą się nagle przeobrazić w zajęcia stacjonarne?

Rektor: Tutaj wiele zależy od tego, o czym już wspominałem, czyli od decyzji dyrektorów instytutów i dziekanów. Jeżeli wspólnie dojdziecie do takiego wniosku i będziecie próbowali przekonać swoich przełożonych, to pewnie jakaś szansa jest. Ale zwrócę uwagę, że mamy do czynienia z bardzo skomplikowaną układanką (…)

AS: Jeszcze pytanie od Mileny dotyczące zajęć wychowania fizycznego – bo słyszeliśmy wszyscy, że nie będzie w tym semestrze z powodu pandemii gier zespołowych: Czy grupy z zajęć wychowania fizycznego z zajęć niezespołowych będą powiększone o tyle, żeby była identyczna liczba miejsc jak w zeszłych latach? Czy będzie mniej miejsc o te ucięte sporty zespołowe?”

Rektor: To jest pytanie o sposób realizacji zajęć i tak jak mówiłem, będziemy dopuszczać też te zewnętrzne sposoby spełniania tego miłego obowiązku, jakim są zajęcia z wychowania fizycznego. Staramy się także, aby dopuszczalne były rodzaje ćwiczeń zewnętrznych, czyli joggingów, wycieczek rowerowych, turystyki pieszej. Są to takie formy, które będą bezpieczne, a z drugiej strony nie będą jakąś formą omijania tego zobowiązania wobec naszych studentów. Bo to jest nasze zobowiązanie, że dbamy o kondycję fizyczną (…)

AS: Jeszcze pytanie o szczepionki, na które zapisywali się nasi studenci. Czy już wiadomo, kiedy będą szczepienia?

Rektor: Jeżeli rząd dopuści do obrotu szczepionki. Trochę to mówię z przekąsem, bo rzeczywiście sytuacja jest trudna, bo przecież wszyscy na nie czekamy. Natomiast monitorujemy ten rynek, mamy zagwarantowane szczepionki, czekamy tylko kiedy pojawią się i od razu będziemy przystępowali do działania.

AS: Pytanie od Dominiki: czy zapowiedź Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o nieprzedłużeniu ustawy obowiązującej do 30 września będzie miała wpływ na zajęcia i mogą odbywać się stacjonarnie?

Rektor: Pan Minister zapowiedział rzeczywiście w jednym z publicystycznych programów albo publikatorów, że studenci wracają na studia i nie będzie zamknięcia uczelni. Ale pamiętajmy, że tu nie chodzi o powrót w pełni do stacjonarnych form, tylko o przywrócenie możliwości kształcenia stacjonarnego. Co zrobi Pan Minister to ciężko mi jest oczywiście powiedzieć. Jeżeli dostaniemy taki sygnał, że wracamy do w pełni stacjonarnych form, to wrócimy. Ale jak na razie wszystkie informacje, jakie otrzymuję od Ministerstwa są takie, że uniwersytety mają dużą dowolność w sposobie kształcenia, natomiast muszą brać pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo studentów i prowadzących. Rektor jest trochę w takiej sytuacji, jakby z dwóch stron go ciągnęły liny. Z jednej strony ja dalej uważam, że forma stacjonarna jest najlepszą formą kształcenia i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Ale z drugiej strony muszę też myśleć o bezpieczeństwie, o warunkach lokalowych. Wszystkie informacje, jakie otrzymuję z poważnych opracowań naukowych wskazują, że koronawirus istnieje, że jest realny, że powoduje daleko idące konsekwencje. Ostatnio w Nature okazał się artykuł, który wskazuje też na neurologiczne skutki zakażenia koronawirusem, odwleczone w czasie. Więc nie jest to zwykła grypa i zalecałbym naprawdę z jednej strony spokój i racjonalne podejście do samej epidemii, ale nie do lekceważenia jej – to rzeczywiste zagrożenie.

AS: Pytanie od Julii: czy wykłady będą nagrywane? Są osoby, które między końcem wykładu a zajęciami stacjonarnymi mają małą przerwę czasową, żeby dojechać na uczelnię.

Rektor: Tutaj nie ma szczególnych wytycznych – część samych studentów, ale też niektórzy prowadzący mają obawy o upowszechnianie swojego wizerunku. Systemy elektroniczne mają to do siebie, że z jednej strony pozwalają nam na utrwalanie naszego wizerunku i głosu, ale niestety również na bardzo szybkie dystrybuowanie tego wizerunku. Nie wszyscy sobie tego życzą. I dotyczy to nie tylko prowadzących, ale i studentów. Rekomendujemy w tej chwili, żeby prowadzący pytali się za każdym razem studentów, czy wyrażają zgodę na nagrywanie. Zresztą to jest pewnie standard. I jeżeli oni sami – czyli prowadzący – nie mają żadnych przeciwskazań w tym kierunku, to studenci mogą spokojnie nagrywać tego typu wykłady. Natomiast polecić tego nie możemy właśnie ze względu na to, że prowadzący ma prawo do ochrony swojego wizerunku.

AS: Pytanie o legitymacje od Karoliny: czy ważność legitymacji zostanie przedłużona, bez jej podbicia, czy w tym semestrze otrzymamy naklejkę?

Rektor: Też chciałbym to wiedzieć. W tej chwili oczywiście dalej obowiązuje zarządzenie Ministra w tej sprawie. Ono obowiązuje do 30 września. Czekamy na dalsze wytyczne. Jesteśmy gotowi, żeby te naklejki wydawać, bo i tak musimy wydawać legitymacje naszym studentom pierwszego roku, ale szykujemy się powoli do wprowadzenia legitymacji elektronicznych i trzymamy kciuki – być może uda nam się w bliskiej przyszłości je także wprowadzić.

AS: Kolejne pytanie – od Basi: czy będzie możliwość organizacji przez koła naukowe konferencji w formie stacjonarnej? Oczywiście z zachowaniem środków bezpieczeństwa, limitu osób na sali itp. Na razie słyszałam, że tylko forma zdalna konferencji naukowych jest możliwa, ale czy jest szansa, że to się zmieni?

Rektor: Oczywiście, zresztą zarządzenie, które wydaliśmy 3 września wyraźnie wskazuje, że jest możliwość organizowania wszelkiego rodzaju spotkań naukowych pod warunkiem zachowania reżimu epidemicznego. Więc proszę spokojnie do tego podejść – jeżeli będziecie chcieli zorganizować jakieś spotkanie – wybierzcie salę, które będzie odpowiednia pod względem liczby miejsc dostępnych dla uczestników i możecie spokojnie organizować spotkanie.

AS: Pytanie od Pauliny: czy wiadomo w jakiej formie będą prowadzone zajęcia dla studentów Szkoły Doktorskiej? Kiedy poznamy jakiekolwiek szczegóły, dotyczące planów zajęć? Jest to bowiem powiązane z koniecznością wynajęcia mieszkania lub nie.

Rektor: To jest celne pytanie. Postaram się zmobilizować osoby za to odpowiedzialne, żeby w tym tygodniu, najpóźniej na początku przyszłego komplet informacji do nas dotarł.

AS: Pytanie od studentki pierwszego roku: kiedy pierwszaki dostaną legitymacje studenckie?

Rektor: W tej sprawie otrzymacie informacje z waszych dziekanatów. Na pewno będzie to trochę trwało, bo pamiętajcie, że mamy do czynienia z dużą liczbą studentów, a musimy zadbać o ich bezpieczeństwo. Dziekanaty są już gotowe, wiedzą jak postępować, więc mam nadzieję, że będzie to w miarę sprawnie na początku października realizowane. Pamiętajcie, że żeby móc odebrać legitymację, musicie najpierw złożyć przyrzeczenie i zatwierdzić regulamin.

AS: Pytanie od Julii: czy jeśli spełnia się wszystkie warunki do pobierania stypendium, to czy stypendium socjalne będzie wypłacane normalnie od października do czerwca?

Rektor: A czemu miałyby nie być?

AS: Profesor Kalisz również odpowiadał na to pytanie, więc zachęcamy, żebyście odtworzyli sobie filmik, który jest nagrany na naszym Facebooku.

AS: Czy wiadomo jak będą organizowane koła naukowe? Czy będzie można normalnie działać?

Rektor: Jak najbardziej. Jeżeli rozumiemy przez „normalnie” – spotkania, przygotowywanie do jakichś wspólnych prac, możliwość wykorzystywania sal na uniwersytecie – jak najbardziej. Z tym zastrzeżeniem jak zawsze,  że w reżimie epidemicznym działamy – w maseczkach czy przyłbicach, w miarę możliwości zachowując wszystkie odległości i wybierając sale, które umożliwiają pobyt osób, które są wskazane w tych salach.

AS: Teraz pytanie od pani Martyny, ale nie wiem za bardzo czy Martyna jest studentką czy wykładowcą, bo pyta o szkolenia odnośnie nauczania zdalnego, albo możliwość konsultacji z kimś na temat właśnie tego zdalnego nauczania.

Rektor: Tu zachęcam do zajrzenia na stronę  https://e-edu.cko.uni.wroc.pl/ naszej platformy. Powinien być też niedługo kafelek ze szkoleniami na naszej głównej stronie – tam będą szkolenia oferowane za równo na podstawie tych szkoleń, które były już w poprzednim semestrze realizowane, jak i te, które są przygotowywane w chwili obecnej. Proszę o obserwowanie uni.wroc.pl, na pewno będzie też na naszym Facebooku informacja na ten temat, w której zostaną zebrane linki do wszystkich tego typu szkoleń.

AS: Ja chciałam jeszcze tylko zachęcić do odwiedzenia naszego serwisu covidowego, który już wkrótce na stronie uni.wroc.pl, a jeśli macie jakieś pytania jeszcze, to zawsze możecie je zadać w mediach społecznościowych. Jesteśmy na posterunku!

Rektor: Chciałem wszystkim moim studentom podziękować, że chcą być z nami, że troszczą się o to, żeby być razem. Ja przyznaję, że ten ostatni semestr był dla nas wielkim wyzwaniem – nie ze względów technologicznych. Należy uświadomić sobie, w jaki sposób prowadzić zajęcia, które byłyby pełnowartościowe właśnie pomimo tego, że nie mamy kontaktu z naszymi studentami. I doświadczenia są różne, ale z mojej perspektywy generalnie widać, że mimo wszystko, jeśli myślimy o kształceniu uniwersyteckim, to potrzebujemy dyskusji, potrzebujemy kontaktu. Bez studentów uniwersytet nie funkcjonuje. Bardzo serdecznie do nas zapraszam – bądźcie z nami. Myślcie pozytywnie!