Strona używa plików cookies więcej

Badania / Ludzie / Nauka / Wydarzenia

Dyrektor Ogrodu Botanicznego kocha rośliny… i horrory

Zygmunt Kącki, dyrektor Ogrodu Botanicznego, w jednej ze szklarni
Fot. Dominika Hull/UWr/CC BY 2.0

Nowym szefem centrum dydaktyczno-badawczego Uniwersytetu Wrocławskiego został prof. Zygmunt Kącki. Jego wielką pasją, poza botaniką, są filmy grozy.

Dr hab. Zygmunt Kącki jest geobotanikiem, specjalistą w zakresie związków między roślinami i ich środowiskiem geograficznym oraz założycielem Zakładu Ekologii Roślinności w Instytucie Biologii Środowiskowej na Wydziale Nauk Biologicznych. Pełni również funkcję członka zarządu Polskiego Towarzystwa Botanicznego.

Za swoje największe osiągnięcie uważa stworzenie Polish Vegetation Database, jednej z najbardziej okazałych tego typu baz danych na świecie (niezmiennie zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce), obejmującej wszystkie typy zbiorowisk roślinnych naszego kraju. Pracę nad nią rozpoczął w 2008 roku. Ideą i pasją do roślin zdołał zarazić studentów, którzy czynnie pomagali mu rozwijać projekt (obecnie, ku jego ogromnemu zadowoleniu, wielu z nich kończy studia doktoranckie).

– Powstanie w Polsce uniwersalnej, kompatybilnej bazy danych dla geobotaników było wielkim wydarzeniem, także za granicą – mówi Zygmunt Kącki. – Wcześniej jawiliśmy się jako biała plama na mapie Europy, a tu nagle pojawił się „jakiś młody” i pokazał, że ma zasoby fitosocjologiczne, które spełniają standardy. Do dziś nasza baza uważana jest za najlepiej przygotowaną. Testuje się na niej nowe oprogramowanie czy narzędzia analityczne. Regularnie korzystają z niej naukowcy z całego świata.

Zygmunt Kącki interesuje się wieloma zagadnieniami botanicznymi, ale także historią osadnictwa i historią powszechną. Kiedy już uda mu się wyskoczyć na krótki urlop z rodziną – od wielu lat okres wakacji i sezonu wegetacyjnego to dla niego przeważnie wyprawy w teren w poszukiwaniu danych – za wszelką cenę… stara się nie zwracać uwagi na rośliny.

– Czasami mi się to udaje, ale nie jest łatwo. Muszę się bardzo dyscyplinować – śmieje się.

Odpoczynek w domu to dla niego przede wszystkim lektura… i horrory, które chętnie ogląda w ramach relaksu (kto wie, może niebawem doczekamy się w Ogrodzie działu poświęconego wyłącznie krwiożerczym roślinom?).

Jak sam przyznaje, Ogród jest niemal jego drugim domem. Czuje się z nim blisko związany, odkąd rozpoczął studia we Wrocławiu. Najpierw sam zdobywał w nim wiedzę, a później – już jako pracownik – dzielił się nią z innymi.

– Ogród kojarzy mi się z beztroską młodych lat, wyciszeniem i urokiem roślin – mówi. – To w nim zdobywałem pierwsze szlify botaniczne i obserwowałem, czy dany gatunek już kwitnie, co było sygnałem, że za chwilę można wyruszyć w teren w poszukiwaniu naturalnych stanowisk.

Stanowisko dyrektora Ogrodu Botanicznego oraz wchodzącego w jego skład Arboretum Wojsławice – i powstającego tam od niedawna Ogrodu Milenijnego – Zygmunt Kącki objął na początku grudnia, ale ma już wiele pomysłów na zwiększenie potencjału naukowego całego kompleksu. Plany zakładają między innymi rozwój badań taksonomicznych i kultur tkankowych in vitro oraz badania z zakresu ochrony konserwatorskiej ex-situ.

– Chcemy rozwijać kolekcje narodowe roślin, takich jak Hedera, Bromeliacea, Echinodorus, Anubias, Hemerocaulis czy Rhododendron; tworzyć, patentować i wdrażać nowe odmiany – mówi Zygmunt Kącki.

Możemy również liczyć na stworzenie centrum badawczo-edukacyjnego, wraz ze zrewitalizowaną palmiarnią i szklarniami, które docelowo miałoby zostać wpisane w zintegrowany system nauczania botaniki, ochrony przyrody, ekologii oraz fizjologii roślin. Kącki zamierza też postawić na ścisłą współpracę z przemysłem.

– Dysponujemy przecież zasobami genowymi, z których można i należy korzystać, opracowując nowe specyfiki – mówi.

Jednym z priorytetów będzie na pewno wprowadzenie nowych atrakcji dla zwiedzających. Prawdopodobnie już w styczniu będą oni mogli podziwiać kolekcje roślin w szklarniach i cieszyć się poszerzoną ofertą edukacyjną – w tym nowymi, atrakcyjnie oznaczonymi, ścieżkami. Czekać na nich będą także cykle spotkań – to powrót do tradycji sprzed lat – z przewodnikiem.

– Pragnę, by zabytkowy, liczący ponad dwieście lat, Ogród Botaniczny stał się nowoczesną – naukową, edukacyjną i ekologiczną – wizytówką naszego miasta – mówi Zygmunt Kącki. – Zdaję sobie jednak sprawę z faktu, że bez pomocy ludzi dobrej woli i solidnego zastrzyku finansowego będzie to trudne zadanie. Dlatego tak bardzo liczę na wsparcie sponsorów, których serdecznie zapraszam do współpracy. Jestem pewien, że obie strony będą mogły czerpać z niej liczne korzyści.

Konopne eksperymenty w Ogrodzie Botanicznym

Dodane przez: Michał Raińczuk

15 Gru 2017

ostatnia modyfikacja: 31 Lip 2019