Strona używa plików cookies więcej

Wydarzenia

Jak się mamy?

Kwiecień 2020. Korytarze budynków Uniwersytetu Wrocławskiego opustoszały. Z sal wykładowych i pracowni laboratoryjnych nie dobiegają żadne dźwięki. Czasem tylko można natknąć się na kogoś przemykającego w maseczce na twarzy, pozdrawiającego jedynie z daleka. Warunki pandemii bardzo wpłynęły na codzienne życie uczelni. Czy jednak zamarło ono zupełnie? Skądże!

Uniwersytet Wrocławski to dziesięć, bardzo zróżnicowanych wydziałów: Biotechnologii; Chemii; Filologiczny; Fizyki i Astronomii; Matematyki i Informatyki; Nauk Biologicznych; Nauk Historycznych i Pedagogicznych; Nauk o Ziemi i Kształtowania Środowiska; Nauk Społecznych; Prawa, Administracji i Ekonomii. W czasach pandemii pracują jak zwykle – ale nie do końca zwyczajnie. Nauczanie, prace badawcze, relacje ze studentami, bieżąca praca organizacyjna i administracyjna – to wszystko dzieje się nadal, w zmienionym nieco trybie. Przeczytajcie więc, jak sobie radzimy.

Praca dydaktyczna

W związku z koniecznością przeciwdziałania koronawirusowi rektor UWr zdecydował o prowadzeniu zajęć dla studentów w formie zdalnej. Część nauczycieli miała już okazję prowadzić zajęcia w takiej formie. Dla części jednak była to nowość, w dodatku taka, którą należy błyskawicznie wcielić w życie. Trzeba było skontaktować się ze studentami, ustalić, gdzie i jak będą się odbywać zajęcia, poradzić sobie z technologiami. Problemy technicznie i przeciążone łącza nie pomagały.

Dr Filip Duszyński z Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego: – Zapewne niewielu z nas zdawało sobie sprawę, jak duże możliwości dają narzędzia zdalnej pracy dydaktycznej, takie jak aplikacja MS Teams czy platforma E-EDU. W czasach przedepidemicznych traktowałem przychodzące co jakiś czas informacje o kursach e-learningowych dla wykładowców co najwyżej jako ciekawostkę, z której nie miałem ochoty skorzystać. Okazało się, że rzeczywistość wymusiła na nas wszystkich przyspieszoną naukę nowych technik.

Wykładowcy najczęściej decydowali się na korzystanie z platformy MS Teams, funkcjonującej w ramach usługi MS Office 365 działającej na UWr. Korzystają także z USOSweb, E-EDU czy Moodle (WPAE). Oczywiście przydały się także inne narzędzia i komunikatory m.in. Skype, Zoom (WMI, WFA), ale też Google Meet, MS Whiteboard, OBS Studio, ekrany interaktywne Wacom (WMI). Tradycyjna wymiana maili ze studentami również trwa – forma i sposób prowadzenia zajęć najczęściej wynika z ich specyfiki i preferencji, zarówno wykładowców jak i studentów.

By wspomóc pracowników wydziały zdecydowały się na różne rozwiązania: samouczki i tutoriale (WNHP, WFA), bieżącą pomoc teleinformatyczną dla pracowników i studentów (WPAE, WNS), wskazówki dotyczące kształcenia na odległość i dobre praktyki Zespołu ds. Oceny Jakości kształcenia oraz Komisji Dydaktycznej (WPAE), instrukcje oraz filmy instruktażowe (WPAE)*, szkolenia dla studentów i pracowników z obsługi MS Teams (WNS), porady przekazywane mailowo (WF), kurs przygotowany przez Centrum Kształcenia na Odległość. Powstały grupy w MS Teams poświęcone różnym zagadnieniom praktycznym np. jak egzaminować zdalnie albo jak sobie radzić ze zdalną technologią (WFA). Bezcenna – jak zwykle – okazała się zwykła, koleżeńska pomoc. Ci bardziej zaawansowani technologicznie pomagali tym, którzy mieli więcej trudności. W końcu – słowo „społeczność” zobowiązuje.

Dzięki internetowi udało się nawet zorganizować wydarzenia, które, wydawałoby się, wymagają obecności na miejscu. Na WMI odbyły się dni otwarte dla kandydatów na studia, a cieszące się sporą popularnością wykłady w Instytucie Astronomicznym (WFA) zostały opublikowane na Facebooku i YouTube – odsłon było więcej niż miejsc w sali, w której te wykłady zazwyczaj się odbywają.

A co z zajęciami, których nie da się przeprowadzić zdalnie? Są różne pomysły. Część zajęć prowadzi się zdalnie, na tyle, na ile jest to możliwe, studenci opracowują także wyniki pomiarów dokonanych wcześniej w pracowniach fizycznych (WFA). Inne odbędą się po zniesieniu ograniczeń w systemie zblokowanym, tak, by nadrobić je w możliwie krótkim czasie (WCH). Na szczęście okazało się też, że na tym wydziale znaczna większość studentów ostatniego roku zrealizowała już część eksperymentalną w stopniu umożliwiającym przygotowanie pracy magisterskiej.

W przypadku niektórych kierunków nie ma jednak innego rozwiązania – zajęcia laboratoryjne i terenowe muszą się odbyć „tradycyjnie” (WNB, WB), choć oczywiście pozostałe prowadzone są on-line (np. 166 przedmiotów na WNB). Studenci i pracownicy czekają na wprowadzenie zmian organizacyjnych, które umożliwią im ukończenie semestru.

Gdyby była konieczność przeprowadzenia egzaminów zdalnie – WPAE wraz z Samorządem Studenckim i studentami zorganizował testy aplikacji MS Forms. Wynik testów jest zachęcający i wydział stworzył film instruktażowy dla studentów, który zapozna ich z korzystaniem z tej usługi podczas sesji. Na WFA część egzaminów dyplomowych już się odbyła, studenci muszą na razie jedynie poczekać na wymarzony dyplom.

Mimo że wszystko wskazuje na to, że większość osób poradziła sobie z nagłą koniecznością przeniesienia nauczania do sieci – musimy pamiętać o tym, że nie jest to sytuacja zwykła i codzienna. Zmiany nie były wprowadzane stopniowo, planowo, nie wszyscy mieli więc szanse na odnalezienie się w równym stopniu w nowej rzeczywistości. Warto wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość – inwestycja w narzędzia jest co najmniej tak samo ważna, jak inwestycja w nauczenie pracowników, jak z nich korzystać.

I w końcu – taka forma kontaktu to przecież tylko namiastka. – Zajęcia w formie zdalnej nigdy nie zastąpią tradycyjnych ćwiczeń i wykładów na uczelni! Zajęcia to przede wszystkim dyskusje, inspirowanie studentów do twórczego działania, prowokowanie do krytycznego myślenia. To relacja uczeń-mistrz, która buduje się w trakcie kolejnych spotkań na sali wykładowej czy seminaryjnej. Nawet najdoskonalsza technika i najszybsze łącza internetowe nie będą w stanie temu dorównać – podkreśla dr Duszyński.

Praca naukowa

Obecna sytuacja wymusiła także zmiany w pracach badawczych. Część osób – ze względu na uprawianą dziedzinę i charakter pracy naukowej – po prostu zmieniła biurko i komputer w gabinecie na biurko i komputer w domu. Pozostało więc tylko przekonać domowników, by uszanowali czas pracy naukowca i zapewnili mu niezbędną ciszę? Niestety w praktyce nie jest to takie proste.

– Moje sprawy naukowe w większości zostały zawieszone. W połowie kwietnia miałam wyjechać na stypendium PROM z NAWA do Szwajcarii, mam nadzieję, że uda mi się zrealizować ten wyjazd jesienią 2020 r. Zawiesiłam także projekt finansowany z NCN – nie mam możliwości prowadzenia wywiadów, gromadzenia dokumentacji fotograficznej, wyjazdów terenowych. Mam zamiar wrócić do tych aktywności we wrześniu – mówi prof. Katarzyna Kajdanek z Instytutu Socjologii. – Naiwnie myślałam, że będę więcej pisać – odkładany artykuł, rozdział do książki – ale jednak ogólne poczucie niepokoju sprawia, że chętniej poświęcam ten czas drobnym sprawom domowym i trosce o równowagę psychiczną własną oraz studentów i studentek, którymi się opiekuję jako koordynatorka studiów anglojęzycznych i programu Erasmus w IS UWr.

Części badań naukowych po prostu nie da się wykonać w ramach obecnego trybu. Wyjazdy w teren są odwołane, nie ma możliwości dostania się do punktów badawczych (WNZKŚ). Grupy badawcze pozostają jednak ze sobą w ciągłym kontakcie. Wielu pracowników zajmuje się przygotowaniem publikacji lub wniosków na nową edycję konkursów NCN (WNZKŚ).

Wiele badań jednak przeprowadzanych jest z pewnymi modyfikacjami: laboratoria dostępne są tylko dla pracowników i doktorantów, którzy prowadzą badania naukowe (WCH) lub wprowadzono w nich pracę zmianową (WB), fizycy prowadzą te pomiary, których może dokonać jedna osoba (WFA), część naukowców realizuje programy badawcze w laboratoriach lub poza obiektami UWr w sposób uzgodniony z kierownikami jednostek z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa (WNB). Natomiast te projekty, które nie wymagają prac doświadczalnych, są realizowane bez zakłóceń (WFA), a obserwacje astronomiczne w Białkowie prowadzone są bez zmian (WFA).

Znaczącym wsparciem dla pracujących naukowo jest udostępnienie zasobów bibliotecznych (WNHP, WPAE), kursy z obsługi baz danych (WPAE) i bieżące informowanie przez pracowników bibliotek o inicjatywach zewnętrznych instytucji i wydawnictw (WPAE).

Większość naukowców próbuje kontynuować prace na tyle, na ile się da. W przypadkach, gdy nie jest to możliwe, poświęcają czas na inne działania. – W ostatnim czasie prowadziłem terenowe badania ekokrytyczne i regionalistyczne na Dolnym Śląsku, które z powodu rządowych zakazów musiałem przerwać – mówi prof. Wojciech Browarny z Instytutu Filologii Polskiej. – Nie tracę jednak czasu: porządkuję i opisuję zebrane dotąd materiały, m.in. narracje pamięci, legendy, tradycje i symbole związane z drzewami pomnikowymi, a poza tym szykuję następne wyprawy śladami literacko-przyrodniczego dziedzictwa regionu. Mam nadzieję, że epidemia szybko minie, a moja pasja – nie.

Studenci

Jak w tej niecodziennej sytuacji poradzili sobie studenci? Z jednej strony – nowe technologie i komunikatory internetowe nie są dla nich niczym nowym. Z drugiej – większość po raz pierwszy miała okazję uczestniczyć w zajęciach prowadzonych zdalnie, a kontakt mailowy z prowadzącym nigdy jeszcze nie był tak ważny.

W ogromnej większości studenci sprostali nowym wyzwaniom i „stawiają się” na zajęciach prowadzonych zdalnie. Najbardziej doceniają te, które prowadzone są w formie możliwie najbliższej „tradycyjnej” wersji – gdy mogą zobaczyć prowadzącego i porozmawiać z nim. Gorzej oceniane są zajęcia, które sprowadzają się tylko do korespondencji mailowej i wypełniania zadań. Takie spostrzeżenia wynikają też z badań ankietowych, przeprowadzonych przez WNHP – studenci zdecydowanie preferują zajęcia synchroniczne i aktywizujące. Na to samo zwraca uwagę także Robert Dąbrowski, student psychologii i filozofii: – Zajęcia prowadzone w formie synchronicznej, przez program MS Teams czy Zoom, często niezbyt odbiegają od tych prowadzonych w normalnym trybie, jeśli ich formuła nie wymaga fizycznego kontaktu, jak bywa przy laboratoriach czy niektórych warsztatach. Z tymi prowadzonymi w sposób asynchroniczny, przez platformę e-learningową lub kontakt mailowy mam niekiedy gorsze doświadczenia – zazwyczaj wymagają od nas więcej pracy, często przy mniejszym feedbacku, co czasem nie sprzyja uczeniu się i wywołuje poczucie pozostawienia samym sobie.

W niepewnej sytuacji pomaga rutyna i przewidywalność. Na wszystkich wydziałach zajęcia odbywają się regularnie, a studenci są w ciągłym kontakcie z wykładowcami: kontynuują prace nad pracami licencjackimi i magisterskimi (WNZKŚ), zdanie zdają kolokwia i egzaminy (WCH, WPAE). Bardzo przydatne okazały się też inne działania wydziałów: czat umożliwiający kontakt z władzami na MS Teams (WNS), informatory oraz aplikacje mobilne w wersji polskojęzycznej oraz angielskojęzycznej (WPAE), specjalnie uruchomiona strona z informacjami związanymi z pandemią i działem FAQ (WNHP) czy regularne transmisje na YouTube, podczas których dziekan odpowiada na pytania (WNHP).

Studenci mierzą się z problemami, tych, którzy z powodu koronawirusa „utknęli” w mieszkaniach – brak odpowiedniego sprzętu, oprogramowania, szerokopasmowego łącza internetowego. Nie wszyscy mają własną przestrzeń i luksus pracy w ciszy i spokoju – dzielą mieszkanie z rodziną, współlokatorami.

O swoich problemach przypominają też studenci studiów niestacjonarnych, którzy wnioskują o zmniejszenie opłat za studia lub o przesuwanie rat – na WF przygotowana jest już odpowiednia uchwała w tej sprawie. W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się studenci obcokrajowcy, a jest ich trochę na UWr – np. na WB aż 20 procent. Tylko niewielka część zdecydowała się na powrót do kraju. Oni szczególnie czekają na rozwój sytuacji, by ostatecznie podjąć decyzję – zostać czy wracać.

Nie wszystkie te problemy da się rozwiązać, a już z pewnością – nie od razu. Ale pamiętajmy o rzeczach, na które mamy wpływ nawet w tej niecodziennej rzeczywistości. – Najważniejszym czynnikiem, przy każdym nauczaniu, także tym zdalnym, są osoby prowadzące i ich zaangażowanie – mówi Robert Dąbrowski. – Choć oczywiście żadne zdalne zajęcia nie zastąpią kontaktu z innymi osobami oraz wymiany myśli w normalnych dyskusjach na żywo. I chyba właśnie tego brakuje mi najbardziej.

Administracja i organizacja

Na wszystkich wydziałach zostały ustalone dyżury pracowników w taki sposób, by bieżąca działalność wydziałów toczyła się bez zakłóceń. Oczywiście, ze względów bezpieczeństwa, do minimum ograniczono kontakty bezpośrednie, stawiając na komunikację telefoniczną i mailową, a część pracowników pracuje zdalnie. Pracownicy nie mieli większych problemów z przestawieniem się na nowy tryb pracy i wypełniają obowiązki jak zwykle.

Wydziały zadbały także o wprowadzenie dodatkowych rozwiązań mających ułatwić pracę w tym specyficznym okresie: wyznaczono osoby odpowiedzialne za przebieg nauczania zdalnego i warunki pracy (WNZKŚ, WPAE), wydawane są regularne biuletyny (WNHP), powołano specjalistyczne zespoły do monitorowania sytuacji (WPAE), zrezygnowano z „tradycyjnych” podań na rzecz skanów i fotografii dokumentów (WF), a w przypadkach , gdy to absolutnie niezbędne – ustalono zasady bezpiecznych spotkań w dziekanacie (WNZKŚ).

Jeśli więc macie wrażenie, że na UWr nic się nie dzieje – to tylko złudzenie. Pomysły dalej się rodzą, wiedza wciąż krąży, wszystko działa – przenieśliśmy to po prostu w większej mierze na łącza internetowe. I to jeszcze jedna rzecz, która nas – społeczność UWr – łączy.


*Zachęcamy do zapoznania się z nimi:
Poradnik 1 – Dźwięk w Power Point 
Poradnik 2 – Dźwięk i wideo w Teams
Poradnik 3 – Tworzenie zespołu w Teams

Poradnik 4 – Dodawanie plików w Teams
Poradnik 5 – Testy w Forms
Poradnik 6 – Udostępnianie plików na OneDrive
Poradnik 7 – Egzamin w Teams 

Dodane przez: Agata Kreska

7 maja 2020

ostatnia modyfikacja: 22 Cze 2020