Strona używa plików cookies więcej

Wypracowaliśmy porozumienie, które połączy zwolenników i przeciwników ratowania Solpolu – jednocześnie będzie stanowić bazę dydaktyczną dla Uniwersytetu Wrocławskiego. Rozbiórka Solpolu właśnie się rozpoczęła. Dla jednych kultowy budynek i najlepszy przejaw polskiego postmodernizmu i przechodzenia w budownictwie z architektury „centralnie planowanej” do architektury kapitalizmu, dla innych – w tym obecnego właściciela budynku – szkaradztwo.

Uniwersytet Wrocławski uważnie przyglądał się tej debacie wsłuchując się w argumenty obu stron estetycznego konfliktu. Przekonywały nas argumenty obu stron. Wypracowaliśmy rozwiązanie nie tylko satysfakcjonujące obie strony, ale również powiększające bazę dydaktyczna Uniwersytetu Wrocławskiego. Na działce tuż obok zabytkowego gmachu głównego UWr, w ważnym historycznie zakątku miasta, ocalimy to, co dużo młodsze duchem, niepokorne i wywołujące kontrowersje. W to miejsce przeniesiemy kawałek po kawałku Solpol!

Udało się dojść do porozumienia bardzo szybko, ponieważ całość odbędzie się bezkosztowo dla UWr – dotychczasowy właściciel – firma Zygmunta Solorza – musiałaby zapłacić sporo za rozbiórkę dewastacyjną i wywiezienie gruzu (także działania osłonowe, bo rozbiórka dzieje się w centrum miasta). Rozłożenie budynku po kawałku i złożenie go w innej części miasta jest zerokosztowe.

– Warto przypomnieć, że wielu studentów, studentek, pracowników i pracownic UWr zaangażowało się w obronę jednego z najciekawszych postmodernistycznych budynków w mieście, jedynego w Polsce przedstawiciela stylu Memphis. Wielu pracowników i pracownic UWr pamięta Solpol z czasów szalonej młodości lat 90. Tymczasem nam brakuje przestrzeni dydaktycznej. Przy czym mamy już miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla działki obok gmachu głównego, który w 100% jest zgodny z gabarytami i wysokością Solpolu. Mieliśmy tu stawiać własny budynek. Tymczasem postawimy przeniesiony Solpol – w środku będą sale wykładowe i laboratoria łącznie na 750 osób – to klasyczne win-win! – cieszy się szef Działu Komunikacji UWr Tomasz Sikora, który koordynuje proces przenosin.

Są tacy, co nie chcą Solpolu na Świdnickiej – Uniwersytet Wrocławski bierze to na siebie i do siebie! Solpol stanie tuż za gmachem głównym UWr. Udało nam się przekonać do tego pomysłu architekta Wojciecha Jarząbka, obrończynie Solpolu: dr Agatę Gabiś, prof. Agnieszkę Zabłocką-Kos, a także znanego i wcześniej krytycznie nastawionego do Solpolu historyka sztuki z UWr dr. Łukasza Krzywkę!

Sikora dodaje, że zmieni się też identyfikacja wizerunkowa Uniwersytetu Wrocławskiego:

– Tak, to prawda pracuję obecnie intensywnie po 11-12 godzin na dobę nad ujednoliceniem wizerunku Uniwersytetu Wrocławskiego. Te pozytywne i radosne barwy Solpolu: słodki fiolecik, turkus i róż zamienią ponury granat i błękit, z którym do tej pory kojarzył się Uniwersytet Wrocławski. Przypomnę, że te barwy Solpolu mają dla nas uzasadnienie historyczne – dokładnie te barwy ma właśnie otwarta po remoncie aula Leopoldyńska. Tu wszystko jest spójne! – mówi znakomity wrocławski grafik Łukasz Walawender, który odpowiada za wizerunek UWr.

Ponieważ roboty rozbiórkowe już się rozpoczęły, nie było dość czasu na zrobienie dokładnej wizualizacji przeniesionego obiektu – jednak roboczo już wiemy jak będzie wyglądać Solpol nad Odrą.

Solpol na Uniwersytecie Wrocławskim