Strona używa plików cookies więcej

Kartka z przeszłości

Małżeństwo z rozsądku, czyli o połączeniu Uniwersytetu i Politechniki

24 sierpnia 1945 r., Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej podjął decyzję o przekształceniu dawnych niemieckich uczelni wrocławskich w polskie państwowe szkoły akademickie. Myśl utworzenia polskich uczelni we Wrocławiu pojawiła się jednak dużo wcześniej, bo już na początku 1945 r.

Pierwsze wzmianki o możliwości utworzenia szkół akademickich we Wrocławiu pojawiły się już w styczniu 1945 r., czyli wtedy, gdy Breslau dopiero szykował się do najgorszego – krwawej i wyniszczającej miasto obrony. Grupa profesorów i docentów lwowskich osiedlonych w Krakowie szukała dla siebie miejsca i Wrocław, który – jak przypuszczano – po wojnie miał znaleźć się w granicach państwa polskiego, był jednym z miast branych przez nich pod uwagę. W tym samym czasie polskie władze na obczyźnie i ośrodki państwa podziemnego obmyślały plan rozmieszczenia szkół wyższych w powojennej Polsce. Już 5 lutego 1945 r. prof. Henryk Raabe, który w Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego kierował Wydziałem Szkół Wyższych, postulował utworzenie we Wrocławiu uniwersytetu i politechniki, wysyłając w tej sprawie pismo do ministra oświaty. Zdaniem Raabego plan ten był możliwy do zrealizowania przy wykorzystaniu dorobku materialnego uczelni niemieckich i wysłaniu do Wrocławia polskich uczonych z innych ośrodków. Wczesną wiosną 1945 r. zamiar ten zaczął nabierać realnych kształtów. Mianowany pełnomocnikiem rządu i prezydentem Wrocławia dr Bolesław Drobner zaczął przygotowywać się wraz z ochotnikami do wyjazdu do Wrocławia. Dołączył do niego prof. Stanisław Kulczyński, który jako pełnomocnik ministra oświaty kompletował swoją grupę zwaną Grupą Kulturalno-Naukową. Pod koniec kwietnia 1945 r. grupa Drobnera licząca ok. 140 osób, w tym 26 członków Grupy Kulturalno-Naukowej, była już w zasadzie gotowa do wyjazdu i oczekiwała na moment złożenia broni przez gen. Niehoffa dowodzącego szaleńczą obroną Twierdzy Wrocław. Zaledwie trzy dni po kapitulacji garnizonu niemieckiego pierwsi Polacy dotarli do miasta. 9 maja 1945 r. wieczorem na jednym z domów w płonącym jeszcze Wrocławiu zawisło polskie godło i biało-czerwona flaga. Tego dnia rozpoczął się trudny i pełen wyzwań pionierski okres w historii Wrocławia i jego szkół wyższych [więcej na ten temat w artykule Pod polskim sztandarem]. Zniszczenia w mieście były ogromne, według różnych szacunków same tylko uczelnie ucierpiały w blisko 70% [więcej na ten temat w artykule Zniszczenia]. Grupa przybyłych do Wrocławia ochotników, do których każdego dnia dołączali byli robotnicy przymusowi i kolejni przyjezdni, natychmiast wzięła się pracy. Rozminowywano, odgruzowywano i porządkowano budynki należące przed wojną do do Uniwersytetu i Wyższej Szkoły Technicznej. Jednocześnie obmyślano plan organizacji polskich uczelni.

Małżeństwo z rozsądku
Dla tych, którzy niejednokrotnie z narażeniem życia ratowali i zabezpieczali mienie szkół wrocławskich, nie bez znaczenia było, czy powstanie jedna czy dwie uczelnie. Jak pisał prof. Stanisław Loria, zastępca delegata ministra oświaty: „Konieczność uruchomienia uniwersytetu jest niewątpliwie bezsporna. Na ziemiach odzyskanych po kilkusetletnim okresie germanizacji powinien co rychlej powstać uniwersytet polski jako konieczne ognisko kultury, którego promieniowanie przeniknie w przyszłości wszystkie dziedziny życia państwowego. Ze względu na tę rolę, uniwersytet jest na Śląsku w tej chwili potrzebniejszy może, niż politechnika, która kształci tylko pracowników jednego typu. Ale nie ulega też wątpliwości, że najwyższa szkoła techniczna, nieodzowna dla Śląska, powinna również powstać właśnie we Wrocławiu, ponieważ znajdują się tu w tej chwili lepsze warunki materialne dla jej organizacji, niż gdziekolwiek indziej w granicach państwa polskiego”. Pomysł połączenia dwóch największych wrocławskich uczelni tłumaczył też prof. Stanisław Kulczyński: „Skoro nie można uruchomić Politechniki z powodu braku profesorów i sił naukowych, a Uniwersytetu z powodu braku pomieszczeń i zakładów eksperymentalnych, postanowiliśmy zespolić Uniwersytet i Politechnikę, podeprzeć Politechnikę uniwersyteckimi ludźmi, a Uniwersytet politechnicznymi zakładami doświadczalnymi”. Uniwersytet z większością swoich budynków znajdował się w tej części miasta, która bardzo mocno ucierpiała w ostatnich tygodniach wojny, natomiast okolice pl. Grunwaldzkiego, gdzie przed wojną mieściły się gmachy Wyższej Szkoły Technicznej, kliniki oraz budynki dzisiejszego Uniwersytetu Przyrodniczego, zachowały się w znacznie lepszym stanie. Większość Grupy Naukowo-Kulturalnej stanowili przedstawiciele nauk uniwersyteckich, połączenie sił było więc w tamtym czasie jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Kulczyński tłumaczył: „Małżeństwo Uniwersytetu z Politechniką było typowym małżeństwem z rozsądku, podyktowanym trudną sytuacją personalną Politechniki i równie trudną sytuacją materialną Uniwersytetu. Politechnika, wspierając Uniwersytet środkami materialnymi w pomieszczeniach i laboratoriach, dała mu potrzebny czas na stopniową odbudowę. Uniwersytet, podpierając personalnie Politechnikę i osłaniając jej nadmierne szczupłe siły naukowe, dał Politechnice potrzebny oddech na zorganizowanie się personalne w ciągu lat kilku”.

Projekt i jego realizacja

W lipcu 1945 r. prace nad przygotowaniem uczelni do uruchomienia zajęć były na tyle zaawansowane, że prof. Stanisław Kulczyński oficjalnie przedstawił władzom projekt struktury wydziałowej Uniwersytetu i Politechniki. W piśmie przesłanym 27 lipca do Prezydium Miasta Wrocławia wyjaśniał, że Uniwersytet będzie obejmował 7 wydziałów: teologii katolickiej, teologii ewangelickiej, prawniczy, humanistyczny, matematyczno-przyrodniczy, lekarski i rolniczy, a ponadto Studium Wychowania Fizycznego. Politechnika miała składać się z 4 wydziałów: hutniczo-górniczego, chemicznego, budowlanego oraz mechanicznego z oddziałem elektrotechnicznym. Taki projekt przekazany został także Ministerstwu Oświaty. Oczekując na jego realizację, nadal prowadzono prace porządkowe i remontowe oraz zwożono z prowincji książki i inne materiały naukowe. Przez władze wrocławskie i centralne, Stanisław Kulczyński, traktowany był jako rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, choć formalnie nim nie był, nie istniała bowiem jeszcze oficjalnie taka uczelnia. Mimo tego, Ministerstwo Nauki, doceniając po raz kolejny jego dokoniania we Wrocławiu, na początku sierpnia 1945 r. powołało go na członka Rady Naukowej przy ministrze oświaty. Pierwsza sesja Rady odbyła się w dniach od 20 do 23 sierpnia. Jednym z najważniejszych tematów był projekt rozmieszczenia szkół wyższych w Polsce. Gdyby nie zdecydowane stanowisko prof. Walerego Goetla, rektora Akademii Górniczej w Krakowie, który wystąpił w obronie utworzenia we Wrocławiu Politechniki, ta mogłaby w ogóle nie powstać, zgłaszano bowiem co do tego liczne zastrzeżenia. Ostatecznie przyjęta rezolucja brzmiała: „Rada Naukowa Wyraża opinię, że szybkie zorganizowanie obudwu uczelni wyższych we Wrocławiu [Uniwersytetu i Politechniki – przyp. KJ] jest ważnym postulatem w chwili bieżącej, podobnie jak i otoczenie wydatna opieką odbudowujących się uczelni wyższych Warszawy”. Zaraz po zakończeniu obrad Rady Naukowej, tj. 24 sierpnia 1945 r. Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej wydał dekret przekształcający dawne niemieckie uczelnie wrocławskie w polskie państwowe szkoły akademickie.

Dekret z 24 sierpnia 1945 r.
Pieczęć Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu z 1946 r.

Źródło: Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego

Postanowienia dekretu
Na Uniwersytecie utworzono sześć wydziałów: prawno-administracyjny, humanistyczny, matematyczno-przyrodniczy, lekarski z oddziałem farmaceutycznym, medycyny weterynaryjnej oraz rolnictwa z odziałem ogrodniczym. Politechnikę dekret dzielił na wydziały: chemiczny, mechanicznoelektrotechniczny, budownictwa oraz hutniczo-górniczy. Pomimo propozycji środowiska akademickiego dekret nie powoływał wydziałów teologicznych – teologii katolickiej ani protestanckiej. Pierwszego rektora oraz skład kadry profesorskiej miał mianować prezydent Krajowej Rady Narodowej, zaś czas i kolejność uruchomienia wydziałów miał określić minister oświaty. Okres organizacyjny obu uczelni zaplanowano do końca sierpnia 1946 roku i do tego czasu rektor miał mieć pełne kompetencje Senatu, a dziekani – rad wydziałów. W gazecie „Pionier. Dziennik Dolno-Śląski” (sic!) z 31 sierpnia 1945 r. w artykule pt. Najbogatszy Uniwersytet Polski we Wrocławiu pisano [zachowano oryginalną pisownię]: „Uchwalenie dekretu (…) spotkało się z żywym uznaniem społeczeństwa. Cały świat naszej nauki czekał z upragnieniem na tę chwilę. Albowiem – pomimo wielkiego zniszczenia miasta – ocalała we Wrocławiu większość gmachów uniwersyteckich. Jest ich około 80-ciu. Kryją w sobie skarby bezcenne dla nauki: biblioteki, laboratoria, kliniki o pierwszorzędnych urządzeniach. Tak bogato wyposażonej uczelni nie posiadamy obecnie w całej Polsce. Nic więc dziwnego, że całe pielgrzymki studentów przybywały do Wrocławia w celu zapisania się na uniwersytet, bądź też politechnikę (…). Mury najbogatszej w Polsce uczelni stoją otworem dla licznych rzesz spragnionych wiedzy. Nietylko młodzież jest żywo zainteresowana akademią wrocławską, lecz również cały szereg naszych profesorów, asystentów i lektorów, którzy znajdą tu odpowiednie placówki”. Według niektórych źródeł w pierwszych powojennych latach na Uniwersytecie i Politechnice we Wrocławiu studiowała aż jedna szósta wszystkich polskich studentów. Na odradzających się wówczas uczelniach wykładali profesorowie lwowskich i wileńskich uczelni. To oni przeszczepiali tu wszystkie tradycje i wysoki etos pracy naukowej i akademickiej. Prof. Waldemar Kozuschek – znawca m.in. historii medycyny we Wrocławiu – o procesie przesiedlania kadry naukowej, która ze Lwowa i Wilna przyjechała do Wrocławia, by tu w opuszczonych murach niemieckich rozpocząć działalność naukową, pisał: „Był to prawdopodobnie największy transfer społeczności akademickiej w historii uniwersyteckiej Europy. Używając przenośni, bez tej ‘transplantacji’, kiedy jeden organizm został w całości zastąpiony drugim, rozwój naukowy w tym mieście po 1945 roku nie byłby możliwy”. W pierwszym składzie Senatu tylko dwie osoby nie wywodziły się z lwowskich uczelni. Na uwagę zasługuje fakt, że sierpniowy dekret, który wszedł w życie dopiero w dniu ogłoszenia tj. 19 września 1945 r., mówi o „przekształceniu” a nie „kreowaniu” wrocławskich uczelni, jak miało to miejsce w przypadku powołania do życia tego samego dnia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przekształcenie to należy jednak zdaniem historyków rozumieć wyłącznie w kontekście oparcia nowych uczelni na materialnych i technicznych pozostałościach dawnych szkół niemieckich, gdyż ciągłość prawna pomiędzy niemieckimi a polskimi uczelniami nie istnieje. Sierpniowy dekret oraz późniejsze rozporządzenia ministra oświaty nie oddawały faktycznego stanu rzeczy w przypadku Wydziału Matematyczno- Przyrodniczego na Uniwersytecie i Chemicznego na Politechnice. Od początku bowiem istniał w ramach Uniwersytetu odrębny Wydział Nauk Przyrodniczych, a Wydział Matematyki, Fizyki i Chemii był wspólny dla obu uczelni. W ramach realizacji postanowień dekretu, 3 września 1945 r. minister oświaty powierzył prof. Stanisławowi Kulczyńskiemu pełnienie obowiązków rektora Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu. Najważniejszym zadaniem nowego rektora i celem, jaki wyznaczył sobie i swojemu zespołowi, było uruchomienie wykładów jesienią 1945 r. Prorektorami Uniwersytetu byli kolejno: prof. Stanisław Loria (fizyk), prof. Jerzy Kowalski (filolog) i prof. Seweryn Wysłouch (prawnik). Prorektorzy Politechniki to kolejno: prof. Edward Sucharda (chemik), prof. Kazimierz Zipser (inżynier kolejnictwa) i prof. Dionizy Smoleński
(chemik). Jak pisał prof. Józef Fiema, „powołanie do życia uczelni wrocławskich było nie tylko nawiązaniem do przeszłości i zamknięciem wielowiekowych zmagań. Uczelnie te w założeniu swym miały być jednym z podstawowych ośrodków rozwoju i szerzenia nauki i kultury polskiej na Ziemiach Zachodnich. Miały być uczelniami śląskimi, opartymi o polską ludność miejscową i osiedleńczą, śląski okręg przemysłowy i sam Wrocław”. Projekt Śląskiej Szkoły Głównej we Wrocławiu Choć dekret z sierpnia 1945 r. mówił o powołaniu dwóch osobnych uczelni w pewnym sensie połączonych tylko instytucjonalnie, to koncepcja jednej dużej wrocławskiej uczelni nie upadła. „Małżeństwo z rozsądku zmieniło się rychło w małżeństwo z upodobania. Codzienny kontakt matematyków i przyrodników z technikami nauczył jednych smakować we współpracy z wysoką teorią uniwersytecką, drugich – szukać podniety badawczej w trudnych zagadnieniach absorbujących techników. Nastąpiło zbliżenie pomiędzy praktyką i teorią. Medycy i przyrodnicy odnaleźli we współpracy z technikami nieocenioną pomoc w rozwiązywaniu trudności eksperymentalnych, technicy podnietę twórczą dla swych konstrukcyjnych pomysłów w zagadnieniach i trudnościach doświadczalnych fizjologów, lekarzy i przyrodników” – wspominał prof. Kulczyński.

W środowisku wrocławskim narodził się pomysł powołania do życia wielowydziałowej Śląskiej Szkoły Głównej obejmującej dotychczasowy Uniwersytet i Politechnikę. Twórcy tej koncepcji mieli na uwadze, że dzięki przedwojennemu połączeniu poprzedniczek tych uczelni, Niemcy zmniejszyli koszty administracyjne i stworzyli wielkie zakłady naukowo-badawcze. W pierwszych latach po wojnie z różnych względów, m.in. finansowych, personalnych i materialnych, nie było możliwości stworzenia podwójnych zakładów i katedr m.in. chemii, fizyki czy matematyki, dlatego pomysł tym bardziej wydawał się godny uwagi. Opisany szczegółowo na początku 1946 r. przez prof. Stanisława Lorię projekt zakładał, że Śląska Szkoła Główna składać się będzie z 10 wydziałów. W niej, na warunkach zapewniających pełną swobodę naukową i dydaktyczną, funkcjonować by miał Uniwersytet i Politechnika, a ogniwem łączącym obie jednostki byłby wspólny wydział nauk ścisłych, a ponadto rektor, senat i administracja. Zdaniem prof. Lorii nie tylko względy materialne przemawiały za takim zespoleniem uczelni: „W Śląskiej Szkole Głównej we Wrocławiu zbliżają się do siebie na terenie zagadnień dotyczących nauki, nauczania i opieki nad kulturą młodzieży bardziej niż gdziekolwiek indziej w kraju profesorowie teoretycy i praktycy, humaniści i technologowie. Humaniści stykać się będą częściej niż dotąd z przedstawicielami nauk ścisłych i techniki. Poznają lepiej ich warsztaty pracy, ich problemy oraz środki, jakimi zmagają się z trudnościami poznania, opanowania i wprzęgnięcia sił przyrody w służbę człowieka i jego potrzeb. Technicy natomiast znajdą się w zasięgu promieniowania wiedzy humanistycznej, jej odmiennego, mniej utylitarnego, wartościowania życia, jego zadań, celów i treści. Nie ulega wątpliwości, że zbliżenie i wzajemne poznanie się czołowych przedstawicieli dwóch różnych dziedzin twórczości intelektualnej przy wspólnym warsztacie pracy nauczycielskiej odbije się nader korzystnie na owocach ich działalności”. Z takiego zbliżenia uczelni, a co za tym idzie – nauk, korzystać mieliby także studenci. To oni poddawani byliby różnorodnym wpływom, przez co zdobywaliby także ogólne wykształcenie w warunkach korzystnych pod względem naukowym i kulturalnym.

Plany a rzeczywistość
Projekt opisany przez prof. Lorię nie doczekał się realizacji, nigdy nie powstała bowiem we Wrocławiu Śląska Szkoła Główna. Uniwersytet i Politechnika funkcjonowały jako odrębne uczelnie jednakże w ścisłym związku instytucjonalnym i personalnym. Po kilku latach wspólnoty akademickiej od Uniwersytetu zaczęły odłączać się kolejne wydziały, tworząc samodzielne uczelnie. W ten sposób z Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Farmaceutycznym powstała w 1949 r. Akademia Lekarska, która w 1950 r. zmieniła nazwę na Akademię Medyczną (obecnie Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu im. Piastów Śląskich). Od 1946 r. w skład Wydziału Lekarskiego wchodziło też Studium Wychowania Fizycznego, które rok po odłączeniu się wydziału od Uniwersytetu zostało przekształcone w Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego (obecnie Akademia Wychowania Fizycznego we Wrocławiu). W listopadzie 1951 r. działalność rozpoczęła Wyższa Szkoła Rolnicza (później Akademia Rolnicza, obecnie Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu), która powstała na bazie uniwersyteckiego Wydziału Rolniczego z Oddziałem Ogrodniczym oraz Wydziału Medycyny Weterynaryjnej. Ostatecznie jedność Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu ustała w roku akademickim 1951/1952. Pod koniec 1951 r. Uniwersytet Wrocławski rozpoczął nowy rozdział w swojej polskiej historii – bez nauk technicznych, medycznych i rolniczych. 12 listopada 1951 r. rektor Stanisław Kulczyński zwolnił się na własną prośbę i w Warszawie został powołany zastępcą przewodniczącego Rady Państwa, a nowym rektorem samodzielnego Uniwersytetu Wrocławskiego został prof. Jan Mydlarski (1892–1956), antropolog.

Kamilla Jasińska
Wybrana literatura i źródła:
1. Historia Uniwersytetu Wrocławskiego 1702–2002, Teresa Kulak, Mieczysław Pater, Wojciech Wrzesiński, Wrocław 2002.
2. Studia i materiały z dziejów uniwersytetu Wrocławskiego, t. VI, Szpalty z dziejów Uniwersytetu Wrocławskiego 1945—1947, pod red. Teresy Suleji,
Wroclaw 2005.
3. Trudne dni. Wrocław 1945 r. we wspomnieniach pionierów, t. I pod red. Mieczysława Markowskiego, Wrocław 1960.
4. Multimedialna Baza Danych Uniwersytetu Wrocławskiego www.mbd.muzeum.uni.wroc.pl/dzieje-uniwersytetu/kronika-uniwersytecka
5. Dokumenty przechowywane w Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego.

Artykuł opublikowany w serwisie głównym UWr z dn. 24 sierpnia 2014 roku.

Dodane przez: Agata Sałamaj

24 Sie 2018

ostatnia modyfikacja: 28 Sie 2018