Strona używa plików cookies więcej

Drapieżnictwo ślimaków nagich na pisklętach ptaków wróblowych to temat artykułu, który wkrótce ukaże się na łamach „Journal of Avian Biology” (zainteresował się już nim m.in. „New Scientist”). O badaniach nad nietypowymi zachowaniami ślimaków rozmawiamy z Katarzyną Turzańską (na zdjęciu), doktorantką w Muzeum Przyrodniczym Uniwersytetu Wrocławskiego, która napisała wspomniany tekst z Justyną Chachulską z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Jak zainteresowały się Panie tym niecodziennym tematem?

– W czasie badań terenowych do doktoratu, wiosną 2014 roku, w gnieździe cierniówki znalazłyśmy – razem ze świeżo wyklutymi pisklętami – dużego ślimaka nagiego. Następnego dnia pisklęta były już martwe, z poważnymi ubytkami tkanek, a ślimak zostawił po sobie śluz i odchody. Z początku nie wierzyłyśmy, że ślimak mógł zabić pisklęta. Po długich poszukiwaniach zgromadziłyśmy jednak kilkanaście publikacji naukowych na ten temat. Postanowiłyśmy je podsumować i opisać zjawisko w artykule przeglądowym, który pomoże obserwatorom takim jak my zrozumieć, co mogło wydarzyć się w takim gnieździe.

Jak wyglądają „ataki” ślimaków na pisklęta? Podobne sceny kojarzą mi się jedynie z kiepskimi horrorami.

– Ślimaki nie atakują w spektakularny sposób. Po prostu wpełzają do gniazda, w którym znajdują bezbronne pisklęta, i zaczynają na nich żerować. Posługując się swoim narzędziem do żerowania – tarką – powodują uszkodzenia tkanek miękkich, a nawet kości czy dziobów.

Czy trudno jest udokumentować takie zachowania?

– Dostępna dokumentacja fotograficzna jest bardzo skąpa. Najlepsze zdjęcia pokazujące żerowanie ślimaka na pisklętach kapturki znajdują się w artykule dra Leniowskiego i współautorów z 2013 roku. Zaobserwowanie żerowania ślimaka na pisklętach jest trudne, bo zdarza się to rzadko, prawdopodobnie u ograniczonej grupy gatunków ptaków – tych, które gniazdują blisko ziemi.

Jakie są skutki takich ataków?

– Żerowanie ślimaka na pisklętach może skończyć się ich śmiercią, jeśli ślimak wyrządzi na tyle duże szkody, że osłabi pisklęta – kiedy nie będą miały siły żebrać o pokarm, rodzice przestaną je karmić. Niektóre pisklęta mają jednak na tyle siły, że pomimo obrażeń, są w stanie opuścić gniazdo i przeżyć.

Dlaczego rodzice piskląt ich nie bronią?

– To jest bardzo zastanawiające. Teoretycznie ptaki powinny przynajmniej próbować usunąć ślimaka, tak jak robią to z innymi „śmieciami” w gnieździe, np. z liśćmi. Kapturki z eksperymentu rzeszowskich ornitologów nawet nie próbowały wyrzucić ślimaka z gniazda. Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Możliwe, że jest to tak rzadko występujący drapieżnik, że ptaki dotychczas nie wykształciły ewolucyjnie odpowiedzi na to zagrożenie.

Jakie ptaki są najbardziej narażone?

– Gatunki gniazdujące na ziemi lub nisko nad jej poziomem, tam, gdzie ślimaki nagie najczęściej bytują. Zaobserwowane dotąd przypadki dotyczyły m.in. trznadla, łozówki, cierniówki, potrzosa, świstunki.

Jaki cel przyświecał wam podczas pracy?

– Naszym celem było przede wszystkim dotarcie do szerokiego grona biologów, chciałyśmy zaznajomić ich z tym tematem. Zależało nam na tym, żeby istniało źródło, w którym obserwator taki jak my znajdzie odpowiedź na pytanie, czego może szukać ślimak nagi w ptasim gnieździe. Mamy nadzieję, że kogoś nasza praca zainspiruje do dalszych badań nad tym zjawiskiem. Szczególnie interesujące są dwie kwestie: czy w miejscach masowego występowania ślimaków sukces lęgowy ptaków rzeczywiście jest znacząco obniżany przez tego drapieżnika oraz czy ślimaki mogą zapamiętywać zapach piskląt i kierować się nim w czasie poszukiwania pokarmu.

Czy w naturze często mają miejsce podobne, osobliwe dla laika, agresywne zachowania zwierząt, których za agresywne na co dzień nie uważamy?

– Jeśli przeciętny Kowalski zgłębi nieco literaturę dotyczącą biologii lęgowej ptaków, może być rzeczywiście zaskoczony tym, że nieciekawe ślimaki mogą zabijać kręgowce albo że puchate wiewiórki czy kolorowe, ładne dzięcioły wybierają z gniazd pisklęta.

Rozmawiał Michał Raińczuk

Abstrakt artykułu znajdziecie tutaj, a tutaj dowiecie się więcej o jego autorkach.

Fot. Wojciech Pietras

Powyższy artykuł może być kopiowany i rozpowszechniany w ramach licencji CC BY 2.0.