Strona używa plików cookies więcej

Nauka

Cudowne freski leopoldyńskie – tak ale.. nie te

Trzymamy kciuki, by jeszcze w tym roku Aula Leopoldyńska została oddana po wielomiesięcznym remoncie do użytku. Konserwatorzy ostrożnie liczą, że może nawet uda się zakończyć główne prace przed nowym rokiem akademickim. Pół roku przed tym terminem chcieliśmy odsłonić rąbka tajemnicy i pokazać to, co odkryli konserwatorzy pod malowidłami, które oglądaliśmy do tej pory. Wiadomo, że powszechnym zwyczajem wśród malarzy było zamalowywanie starych płócien czy fresków nowymi obrazami. Tak było, ale na szczęście nie w Auli. 1 kwietnia w Prima Aprilis wmawialiśmy wam, że.. pod pierwszą warstwą farby konserwatorzy odkryli inne obrazy.

Na przykład ta piękna kobieta miała spoglądać na uczestników spotkań w Auli Leopoldyńskiej:

brzydka kobieta z wykrzywionymi ustami

Na szczęście nie… Szczęśliwie też nie będziemy oglądać „alegorii narodzin Wrocławia”, które wyobraziliśmy sobie tak:

Na obrazie widzimy Dolny Śląsk upostaciowiony jako młoda i przepiękna kobieta w czasie połogu. Jej dzieckiem jest równie piękny długowłosy młodzieniec – to Jan czyli alegoria Wrocławia – miasta leżącego nad rzeką – co symbolizuje kobieta przelewająca wodę. To Wrocław leżący niejako „u stóp” Odry:

cesarskie cięcie

Trochę z żalem musimy przyznać, że nie będzie w Auli naszej rodzimej wersji Sikającego Chłopca – bo wyobraziliśmy sobie to 1 kwietnia tak:

Symbolika wody została zastąpiona przez fakt, że młodzieniec jednocześnie załatwia potrzebę fizjologiczną. Ciekawe jest we wcześniejszych pracach konserwatorzy odkryli w murach zatopioną ołowianą instalację wodno-kanalizacyjną – prawdopodobnie woda była podciągnięta do tego naściennego malowidła i w obiegu zamkniętym młodzieniec – na wzór brukselskiego Manneken Piss oddawał mocz do niewielkiej amfory znajdującej się poniżej. Cała instalacja funkcjonowała w obiegu zamkniętym. Uniwersytet Wrocławski ma plan, by całą instalację odtworzyć. Obraz znajduje się w lewej części Auli niedaleko wejścia głównego.   brzydki obraz

W naszym prima aprilisowym żarcie wziął udział profesor Krzysztof Ruchniewicz – który całkiem na serio nawet pokusił się o interpretację powyższego dzieła:

– Obraz ma też dalsze przesłanie – opowiada prof. Krzysztof Ruchniewicz, historyk – młodzieniec otwartą dłonią i gniewnym wzrokiem przyzywa do siebie tych, którzy notorycznie ignorują wyniki badań tylko na prawo i lewo głoszą swoje wątpliwe prawdy i „rewelacje” za nic mając stan naukowej wiedzy. Dosięgnie ich otwarta ręka sprawiedliwości – to przesłanie dalej jest aktualne dla naszych akademików. Fascynujące, że już wtedy była to wartość, która znalazła się na obrazie – upierał się niemcoznawca.

A co jest prawdą? Aula po remoncie będzie naprawdę wyglądała zupełnie inaczej niż kilka lat temu. Okazuje się, że powojenni konserwatorzy Aulę Leopoldyńską zniszczyli zmieniając jej barwy. Teraz powróci do oryginalnego barokowego sznytu.

Jak będzie wyglądała? Jeśli nie będzie niespodzianek trzymamy kciuki, by udało się zakończyć prace przed planowanym terminem (luty 2022) i by uroczysta immatrykulacja odbyła się właśnie w tym najbardziej reprezentacyjnym i odnowionym wnętrzu Wrocławia.

Dodane przez: Tomasz Sikora

1 Kwi 2021

ostatnia modyfikacja: 9 Kwi 2021