Strona używa plików cookies więcej

Ludzie

Odnowienie doktoratu profesor Alicji Szastyńskiej-Siemion

We wtorek 24 stycznia w Oratorium Marianum gmachu głównego Uniwersytetu Wrocławskiego odbyła się niezwykła uroczystość – odnowienie doktoratu prof. dr hab. Alicji Szastyńskiej-Siemion.

Uroczystość zgromadziła władze Uniwersytetu Wrocławskiego, władze Wydziału Filologicznego, pracowników Instytutu Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych oraz krewnych i przyjaciół prof. Alicji Szastyńskiej-Siemion.

Zasługi jubilatki przedstawił dr. hab. prof. Gościwit Malinowski, dyrektor Instytutu Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych: Pani Profesor Alicja Szastyńska-Siemion urodziła się w roku 1935, w Sztabinie. Ojcem był Jan Szastyński, matką Bronisława z Ryszkiewiczów. Po wojnie rodzinę dotknęła częsta w czasach stalinowskich klęska, a mianowicie aresztowanie ojca, który zaangażowany był w podziemie niepodległościowe, co nie przeszkodziło Pani Profesor w ukończeniu liceum w Lęborku, przeszkodziło jednak w podjęciu studiów na filologii polskiej. Jednak dzięki temu nieszczęściu, stało się szczęście dla filologii klasycznej, ponieważ w październiku 1952 r., już w czasie trwania semestru, Pani Profesor została przyjęta na nasz uniwersytet na kierunek filologii klasycznej. Studia ukończyła w roku 1956 pisząc pracę magisterską „Życie ateńskie w świetle komedii Menandra” pod kierunkiem profesora Wiktora Steffena.

Następnie podjęła pracę jako lektor języka łacińskiego w Studium Nauki Języków Obcych, a dwa lata później (1958 r.) rozpoczęła studia zaoczne na prawie, kończąc je drugim magisterium w roku 1962 pod tytułem „Voluntas jako upoważnienie actiones adiecticiae qualitatis” napisanym pod kierunkiem profesora Jerzego Falenciaka. Równocześnie została w roku 1959 przyjęta na posadę asystenta w Katedrze Filologii Klasycznej I, czyli hellenistyce. I tutaj, po kilku latach w roku 1965, w grudniu, obroniła pracę doktorską pod tytułem „Liryka archaiczna w zwierciadle poezji aleksandryjskiej” pod kierunkiem profesora Jerzego Łanowskiego, stąd nasze dzisiejsze zebranie w 50. rocznicę tej obrony z miesięcznym przesunięciem.

Pani Profesor nie skończyła na doktoracie swojej kariery naukowej, lecz w roku 1973 napisała rozprawę habilitacyjną pod tytułem „Epinikion greckie: monografia gatunku”, a następnie z pewną regularnością co dziesięć lat uzyskiwała kolejne tytuły naukowe, profesora nadzwyczajnego w roku 1984 i w roku 1994 profesora zwyczajnego. Ten tytuł związany jest z jedną z ponad stu publikacji Pani Profesor, którą szczególnie tutaj wspomnę, pracą na temat Safony, książką pod tytułem „Safona: Muza z Mityleny”.

W roku 2005 Pani Profesor przeszła na emeryturę, aczkolwiek to stwierdzenie jest tylko od strony formalno-prawnej prawdziwe, ponieważ w dalszym ciągu prowadzi w naszym instytucie zajęcia. Tak więc tutaj od tej strony rzeczywistej nic się nie zmieniło, w instytucie była, w instytucie jest. Jest osobą, która spędziła w naszym instytucie najwięcej lat i, wspominając różne cechy Pani Profesor, wspomnę w tym momencie o jednej, która ją charakteryzuje, a mianowicie o przyjaźni. Pani Profesor miała okazję doświadczyć w instytucie prawdziwej przyjaźni, która łączyła ją przez lata z profesor świętej pamięci Janiną Ławińską-Tyszkowską i jest dla nas wielką stratą, że w tym momencie tylko jeden doktorat możemy odnowić.

Z panią profesor Ławińską-Tyszkowską prowadziła wspólnie badania na temat recepcji literatury antycznej w literaturze polskiej, na przykład nad postacią Stanisława Niegoszewskiego, natomiast głównym obiektem zainteresowań Pani Profesor przez większość czasu jej aktywności naukowej byłą grecka liryka i recepcja tejże. I tu takie dwa nazwiska wielkich poetów można by wymienić jak Pindar czy Safona, ale nie tylko, gdyż także Muza chrześcijańska z tym się łączy, która pochodzi już ze schyłku antyku. Obecnie w dalszym ciągu Pani Profesor pracuje naukowo, aczkolwiek od strony liryki przechodzi nieco w stronę prozy, przygotowując, opracowując przekład Strabona, przygotowując różne prace z historii nauki, a konkretnie z historii chemii.

Jeśli chodzi o drugą stronę życia akademickiego, a mianowicie pełnienie rozmaitych funkcji na macierzystej uczelni, to Pani Profesor była jako osoba wyjątkowa w naszym instytucie trzykrotnie dyrektorem, w latach siedemdziesiątych, w latach dziewięćdziesiątych i na początku obecnego stulecia. I ta ostatnia kadencja, lata 2002-2005, jest tutaj szczególnie charakterystyczna, ponieważ jest to kadencja, w której po raz pierwszy zorganizowano w naszym instytucie wskazanie, pełne i oficjalne wskazanie przez pracowników osoby, która ma autorytet i która powinna funkcję tę pełnić. I tu na 20 osób – 16 osób w pierwszej turze głosowało na Panią Profesor. Jest to rzecz nie tylko potwierdzająca autorytet, jakim cieszyła się i cieszy się nadal Pani Profesor w naszym środowisku, a zarazem jest to kadencja znów przełomowa dla naszego Instytutu, ponieważ to za jej dyrektorowania uruchomiliśmy kierunek studiów kultura śródziemnomorska i to w czasie kadencji Pani Profesor Alicji Szastyńskiej-Siemion rozpoczęła się ta przemiana naszego instytutu, która prowadzi do chwili obecnej, gdy mamy już w naszym instytucie trzy, nie powiem kierunki, bo to nieformalne słowo, ale typy studiów czy specjalizacje. Obok dyrektorowania była Pani Profesor przez lata, od roku 1989 aż do emerytury, kierownikiem Zakładu Filologii Greckiej. Oprócz tego udzielała się na naszym wydziale, będąc prodziekanem w latach 1978-81 oraz na forum całego uniwersytetu, będąc senatorem, ale jeszcze potem będąc kierownikiem Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych, które właśnie przez nią zostały na naszym uniwersytecie zainicjowane.

Działalność naukowa i administracyjna na terenie macierzystej uczelni nie jest wszystkim, oprócz tego Pani Profesor była osobą niezwykle cenioną w całym środowisku filologicznym i rozpoczynała swoje różnego rodzaju funkcje środowiskowo od bycia sekretarzem czasopisma EOS. Była prezesem Koła Wrocławskiego Polskiego Towarzystwa Filologicznego, była wiceprezesem Zarządu Głównego PTF, a od roku 2011 jest członkiem honorowym Towarzystwa. Nie sposób wymienić wszystkich organizacji, instytucji, stowarzyszeń, w których Pani Profesor pracowała, udzielała się, wspomnieć można o Wrocławskim Towarzystwie Naukowym, o Komitecie Nauk o Kulturze Antycznej Polskiej Akademii Nauk, ale jest chyba jedna rzecz, którą należy powiedzieć. A mianowicie w roku 1982 utworzono Olimpiadę Języka Łacińskiego i Pani Profesor zasiadła w Komitecie Głównym tejże Olimpiady i mimo tego, że jest hellenistką, tam w Warszawie przez dziesięć lat pracowała na rzecz Olimpiady Języka Łacińskiego, a później, kiedy tamta praca w Komitecie Głównym się skończyła, była przewodniczącą Komitetu Okręgowego Olimpiady na terenie naszego województwa dolnośląskiego .

O uczonym świadczą jego prace, o uczonym świadczą funkcje akademickie, wypełniane z wielką pasją i poświęceniem, o uczonym świadczą także uczniowie. I tutaj wymienić wszystkich magistrantów i licencjatów nie sposób, będzie ich powyżej setki. Wspomnieć można o doktorach. Pierwszym doktorem, którego wypromowała Pani Profesor jest doktor Małgorzata Wróbel, która napisała pracę na temat Strabona. Następnie już pominę tytuły, podając same nazwiska i tematy: Maria Chantry o Sarbiewskim, następnie Krzysztof Morta o Solinusie, Łukasz Tofilski o Pindarze, Karol Zieliński o Safonie, Sławomir Torbus o świętym Pawle, Maja Miziur-Moździoch, doktorat wypromowany na zaprzyjaźnionym wydziale nauk historycznych i pedagogicznych w Instytucie Historycznym na temat zwierząt egzotycznych w epoce hellenistycznej. Ta różnorodność prac uczniów Pani Profesor, świadczy o różnorodności jej zainteresowań, różnorodności kompetencji, a także o różnorodności rozmów i umiejętności porozumiewania się z ludźmi. Niektórzy z nich byli uczniami Pani Profesor od samego początku, inni wybrali ją w jakimś momencie swojej drogi akademickiej, uznając, że to jest właśnie osoba, która najlepiej zrozumie ich pracę, a w sferze osobistej zrozumie ich charakter.

Mimo że Pani Profesor jest na papierze od dziesięciu lat na emeryturze, w dalszym ciągu ma doktorantów, panią Małgorzatę Eder-Duszę, piszącą o Witruwiuszu, panią Ilonę Chruściak – o Homerze i pana Kamila Pawlaka piszącego o Bakchylidesie. Uczniami Pani Profesor nie są tylko osoby, które mają wpisane w swoją metrykę naukową – promotor Profesor Alicja Szastyńska-Siemion, ale także bardzo wielu z nas, którym pisała recenzje. Nie sposób ich wymienić wszystkich, pozwolę więc sobie na egoistyczne skupienie się na własnej osobie, której Pani Profesor pisała recenzję doktoratu. Ale to nie wszystko, Pani Profesor przez lata swej pracy w Instytucie nikomu nie odmówiła koleżeńskiej przysługi przeczytania tekstu, który ktoś napisał. W związku z tym i jak, i wielu moich kolegów, korzystaliśmy przez lata z jej oka, z jej oceny, z jej ogromnej wiedzy i wnikliwości. A co do wnikliwości, jaka Panią Profesor cechowała, jaka dalej ją cechuje, to najlepiej by przytoczyć znów anegdotę, a właściwie nie anegdotę, lecz prawdziwą opowieść z seminarium, które z nią mieliśmy, gdy przez cały semestr czytaliśmy Safonę. I właściwie przez cały semestr czytaliśmy jedną pieśń. Wydawać by się mogło, że to szaleństwo, ileż można czytać 24 czy 28 wersów tekstu greckiego. A jednak okazywało się, że każde zajęcia były inne. Na każdych zajęciach Pani Profesor potrafiła pokazać nam coś innego w tekście modlitwy do Afrodyty. I to, jaki jest nasz instytut, jaki mamy obecnie naukowy poziom, w ogromnej mierze zawdzięczamy naukom, jakie przekazała nam Pani Profesor, za co serdecznie dziękuję.

Aktu nominacji dokonał promotor – dr hab. Karol Zieliński. Wygłosił również laudację w języku łacińskim.

Gratulacje i podziękowania złożył jubilatce prof. Marcin Cieński, dziekan Wydziału Filologicznego – Prof. Szastyńska-Siemion zawsze jest gotowa do pomagania innym i chętnie dzieli się swoją wiedzą. Bardzo jej za to dziękujemy – podkreślił prof. Cieński.

Nie zabrakło również podziękowań od byłych i obecnych doktorantów prof. Szastyńskiej-Siemion.

Na zakończenie głos zabrała sama jubilatka. Dziękując za zorganizowaną uroczystość skierowała uwagę gości na środowisko w którym wyrosła – My filolodzy klasyczni (…) stanowimy pewną całość, która dba o korzenie naszej kultury, o to, żeby nasza wiedza o tym, kim jesteśmy, skąd przychodzimy, nie była oparta na frazesach, tylko na rzetelnej wiedzy. Chciałabym podnieść wartość naszego marginalnego środowiska badaczy antyku, badaczy historii naszej kultury i stwierdzić z radością, że mamy nie tylko nauczycieli, ale uczniów, którzy mają prawdziwe osiągnięcia naukowe – zakończyła prof. Szastyńska-Siemion.

Dla zgromadzonych gości na skrzypcach zagrała Weronika Kowal, absolwentka UWr a na akordeonie jej brat –Wojciech Kowal.

Dodane przez: Małgorzata Jurkiewicz

8 Lut 2017

ostatnia modyfikacja: 8 Lut 2017