Strona używa plików cookies więcej

Pomagamy!

Pomóżmy Ewie – naszej absolwentce

Dziś opowiemy Wam smutną historię Ewy, naszej absolwentki, i jej niepełnosprawnej córeczki Jagody. Mama potrzebuje pomocy, by polepszyć warunki, w których mieszka razem z córką – w mieszkaniu jest grzyb, który uszkadza układ nerwowy Jagody, mieszkanie nie jest dostosowane do potrzeby dziecka z niepełnosprawnością. Na dole artykułu link do zbiórki.

Ewa Krakowiak jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego, który ukończyła w 2004 r. Zarówno tytuł licencjata, jak i magistra uzyskała na kierunku Ekonomia. Już w trakcie studiów Ewa rozpoczęła pracę w zawodzie i do dziś pozostaje aktywna zawodowo.

Mimo swojej niepełnosprawności (brak lewego przedramienia) zawsze świetnie sobie radziła. W 2015 roku została mamą. U Jagódki zdiagnozowano wadę mózgowia oraz rozległe wylewy dokomorowe. Rozpoznano także bardzo rzadką chorobę genetyczną – jest to mutacja genu COL4A1. Efektem zmian w mózgu jest uszkodzenie narządu wzroku (niedowidzenie, zez zbieżny, czterokończynowe porażenie mózgowe) oraz lekooporna forma padaczki (Zespół Westa). Ponadto zbyt wysokie napięcie mięśniowe i błędne sygnały płynące z mózgu powodują, że Jagódka bardzo wolno się rozwija. Nie mówi, nie chodzi, sama nie siedzi. Wymaga bardzo intensywnej, kosztownej rehabilitacji, pracy terapeutycznej (neurologopeda, psycholog, terapia wzroku) oraz specjalistycznej diety.

Dziewczyny są na co dzień uwięzione są we własnym mieszkaniu. Lokal znajduje się we Wrocławiu na II piętrze w kamienicy bez windy z 1939 r. Ewa, z powodu swojej niepełnosprawności, nie jest w stanie samodzielnie wyjść z córką z mieszkania. Kiedy okazało się, że Jagódka będzie dzieckiem niepełnosprawnym, ojciec porzucił ją, zrzekając się praw rodzicielskich. Z uwagi na specyficzny rozkład i mały metraż (40m2), mieszkania nie da się dostosować do potrzeb nieuleczalnie chorego dziecka.

Największym zagrożeniem dla Jagódki jest jednak grzyb, który uszkadza jej słaby układ nerwowy. Mimo remontu, ozonowania i oczyszczania nie jest możliwe całkowite pozbycie się go z mieszkania. Wydzielane toksyny powodują potężne napady padaczkowe, które potrafią trwać godzinami. Szansą dla Jagódki jest zmiana otoczenia. Nowe, bezpieczne i przystosowane do jej potrzeb mieszkanie to nadzieja na rozwój i samodzielne wychowywanie dziewczynki przez mamę. Umożliwiłoby ono Ewie dalszą opiekę nad córeczką, która jest dla niej całym światem.

Aby pomóc Ewie i Jagódce wydostać się z mieszkania-więzienia, powstała zbiórka charytatywna. Prowadzone są też licytacje, z których cały dochód zasila konto zbiórki.

Link do zrzutki

Licytacje na Facebooku

Dodane przez: Agata Sałamaj

16 Lis 2020

ostatnia modyfikacja: 16 Lis 2020