Strona używa plików cookies więcej

Historia

Studium Generale ma na Uniwersytecie Wrocławskim wieloletnią tradycję. Rozpoczęło ono nieoficjalną działalność 3 grudnia 1991 roku. Działalność oficjalna, oparta na uchwale Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego, miała swój początek w lutym 1993 roku. W latach 1991-1999 ukazało się 8 tomów materiałów seminaryjnych. Lata te traktujemy jako pierwszy okres działalności Studium Generale.

Głównym celem pierwszego okresu działalności było możliwie jak najbardziej przystępne i wielostronne ukazanie zastosowań teorii symetrii (teorii grup) oraz teorii systemów w naukach przyrodniczych i humanistycznych. Pierwszy okres działalności Studium Generale jest opisany poniżej z historyczno-filozoficznej perspektywy. Profesor Janina Gajda-Krynicka ukazuje w szczególności korzenie instytucji Studium Generale, które tkwiły już w starożytnych szkołach naukowych i legły u podstaw pierwszych europejskich uniwersytetów.

Rok akademicki 2003/2004 traktujemy jako początek drugiego okresu działalności Studium Generale. Wspólnym celem pierwszego i drugiego okresu działalności studium była różnorodna, możliwie jak najbardziej interdyscyplinarna refleksja nad prawdą, poznaniem, pięknem i sztuką. W drugim okresie nastąpiły istotne zmiany w sposobie prowadzenia seminarium. Uległy też pewnym zmianom orientacje tematyczne i metodologiczne. Czas wykładu został ograniczony do 45 minut. Zaproszona osoba wygłasza kilkuminutowe wprowadzenie do dyskusji. Na oficjalną dyskusję przeznaczono 45 minut. Dyskusje nieoficjalne(indywidualne rozmowy słuchaczy z autorem wykładu) trwają zwykle około 20 minut. Inną nowością są trzy pytania, które każdy autor dołącza do tytułu swego wykładu.

Nowe akcenty tematyczne polegają głównie na ukazaniu różnorodnych zastosowań teorii fraktali, samoorganizacji i chaosu deterministycznego. Owe zastosowania obejmują wybrane działy nauk przyrodniczych i humanistycznych. Nowym zaś narzędziem metodologicznym jest dydaktycznie uproszczona teoria nieliniowych układów dynamicznych ze szczególnym uwzględnieniem jej metod jakościowych.

Jednym z celów drugiego okresu działalności Studium Generale było przybliżenie jego uczestnikom tych wielkich teorii Prigogine’a, Eigena i Schustera, które są opisane na przykład w książkach [1]-[4]. Następnym celem (realizowanym w drugiej połowie roku akademickiego 2004/2005) było zreferowanie ważniejszych i bardziej uchwytnych relacji między symetriami, fraktalami i chaosem. Odnosi się to w szczególności do wyników zawartych w książce [5].

W spotkaniach Studium uczestniczą pracownicy wszystkich wyższych uczelni Wrocławia (Uniwersytetu, Politechniki, Akademii Muzycznej, Akademii Sztuk Pięknych, Akademii Medycznej, Akademii Rolniczej, Papieskiego Fakultetu Teologicznego, Akademii Ekonomicznej i Akademii Wychowania Fizycznego) oraz Uniwersytetu Opolskiego, Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Chciałbym serdecznie podziękować współorganizatorom Studium Generale i moim najbliższym współpracownikom: Profesorom Janinie Gajdzie-Krynickiej, Adamowi Jezierskiemu, Antoniemu Ogorzałkowi i doktorowi habilitowanemu Adamowi Nobisowi. Na szczególne podkreślenie zasługuje Ich wielka (społeczna) praca redakcyjna nad tomami materiałów seminaryjnych. Pragnę gorąco podziękować Jego Magnificencji Rektorowi Profesorowi Zdzisławowi Latajce za okazaną Studium Generale pomoc i życzliwość. Serdecznie również dziękuję poprzednim Rektorom Uniwersytetu Wrocławskiego Profesorom Wojciechowi Wrzesińskiemu i Romanowi Dudzie. Dziękuję też poprzednim Prorektorom Profesorom Józefowi Ziółkowskiemu i Zdzisławowi Latajce. Studium Generale wiele zawdzięcza Fundacji dla Uniwersytetu Wrocławskiego, a szczególnie jej Prezesowi Profesorowi Józefowi Ziółkowskiemu. Wydanie dziewięciu tomów materiałów seminaryjnych byłoby niemożliwe bez zaangażowania Wydawnictwa Leopoldinum i Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Serdecznie dziękuję tym Wydawnictwom.

Jan Mozrzymas

Literatura cytowana:
[1] I. Prigogine, I. Stengers, Z chaosu ku porządkowi (PIW, Warszawa, 1990)
[2] M. Eigen, P. Schuster, The Hypercycle. A Principle of Natural Self-Organization, Art and Nature (Oxford University Press, Oxford, 1992)
[3] B.O. Küpers, Geneza informacji biologicznej. Filozoficzne problemy powstania życia (PWN, Warszawa, 1991)
[4] M.V. Volkenstein, Physical Approaches to Biological Evolution (Springer-Verlag, Berlin, 1994)
[5] M. Field, M. Golubitsky, Symmetry in Chaos. A Search for Pattern in Mathematics (Springer-Verlag, Berlin, 1979)

prof. Janina Gajda-Krynicka, Studium Generale Universitatis Wratislaviensis

Studium Generale Uniwersytetu Wrocławskiego zostało powołane oficjalnie przez Senat Uczelni 17 lutego 1993 roku. Lecz ma ono w istocie historię o wiele dłuższą, bowiem uchwała Senatu, nadająca nazwę, ramy organizacyjne i określoną postać osobowości prawnej grupie ludzi skupionych od lat wokół Profesora Jana Mozrzymasa, usankcjonowała niejako stan już istniejący. Próba nakreślenia krótkiej historii Studium Generale Uniwersytetu Wrocławskiego nie może się obejść bez wskazania na szereg uwarunkowań, które zainspirowały jego powstanie. To z kolei wymaga odwołania się do historii nauki w szerokim tego słowa znaczeniu, do historii nauki jako takiej i historii nauki zinstytucjonalizowanej, jej wzlotów i upadków.

Nazwa Studium Generale została już od XII wieku ściśle związana z powstającym w tym okresie w Europie nowym typem szkoły, i to szkoły wyższej, w której po raz pierwszy w dziejach kultury europejskiej nauka została w pełni zinstytucjonalizowana i w takiej postaci dostępna dla wszystkich, którzy chcieli zarówno studiować, jak też dla tych, którzy po uzyskaniu odpowiednich stopni naukowych chcieli uczyć innych. W XII wieku bowiem zaczynają w Europie powstawać pierwsze uniwersytety, których postać i struktura w swym podstawowym układzie pozostały po dziś dzień niezmienione.

W kręgu kultury i cywilizacji europejskiej szkoły powstawały już w czasach starożytnych. Termin szkoła jednak funkcjonował w dwojakim znaczeniu. Określano nim zarówno grono uczniów skupione wokół mistrza: filozofa, sofisty, mówcy, czy choćby twórcy – muzyka, rzeźbiarza czy malarza, jak też instytucję o charakterze naukowo – badawczym i dydaktycznym, jak szkoła – związek pitagorejski, Akademia platońska, Perypat Arystotelesa, szkoły stoików czy epikurejczyków. Do III wieku p. n. e. status instytucjonalny takich szkół był trudny do określenia. Nie ulega wątpliwości fakt, iż o powstaniu szkoły w takiej postaci decydowała postać jej założyciela, indywidualność, dokonania, a przede wszystkim charyzma mistrza, który przyciągał do siebie uczniów, często żyjąc wraz z nimi we wspólnocie dóbr materialnych. Podstawę organizacyjną dla takiej szkoły musiała w owych czasach stanowić z konieczności jedynie forma związku religijnego o charakterze kultowym: taką postać miał związek pitagorejski, skupiający wyznawców orfizmu, Akademia platońska była oficjalnie bractwem kultowym ku czci Muz, a szkoła Arystotelesa była w założeniach oficjalnie związkiem religijnym ku czci Apollina Lykeiosa. Finansową podstawą funkcjonowania szkoły były bądź to składki, czy opłaty, jakie wnosili uczniowie, bądź też dotacje możnych (szkołę Arystotelesa wspomagał Aleksander Wielki, pamiętający zawsze o swym nauczycielu, później zaś dynastia Antygonidów). Pierwsze instytucje naukowe sensu stricto powstały dopiero w III wieku p. n. e. w Aleksandrii, kiedy to dynastia Ptolemeuszy powołuje do życia Bibliotekę Aleksandryjską i Musajon – pierwsze w świecie instytuty naukowo – badawcze utrzymywane i finansowane przez władców. Miały one określoną formę organizacyjną, uczonym, którzy ściągali do Aleksandrii z całego ówczesnego świata cywilizowanego przysługiwały szczególne przywileje, choćby w postaci zabezpieczonego w pełni bytu i funduszy na prowadzenie badań, nie mówiąc już o doskonale, jak na owe czasy, wyposażonym zapleczu naukowym. Instytucje te jednak nie prowadziły działalności dydaktycznej z jednym tylko wyjątkiem: Dyrektor Biblioteki był niejako ex definitione wychowawcą i nauczycielem następcy tronu Ptolemeuszy. I Biblioteka i Musajon nie miały jednak żadnej autonomii i związanych z nią przywilejów – mecenat władców całkowicie taką autonomię wykluczał. Całkowita zależność od władcy nie zawsze wychodziła owym instytucjom na dobre – jeden z kolejnych władców z dynastii Ptolemeuszy, Fyskon wypędził z Musajonu uczonych, podejrzewając ich o knucie spisków politycznych, a na stanowisku dyrektora osadził swego zausznika, tępego żołdaka Kydasa. Instytucje te, przechodząc etapy wzlotów i upadków przetrwały do III w. n. e.

Problem kształcenia, który dzisiaj określić należy jako wykształcenie wyższe, nie doczekał się w starożytności i w pierwszych wiekach naszej ery – w czasach wczesnego chrześcijaństwa instytucjonalnego rozwiązania. (Za jedyny wyjątek w tej regule można uznać aleksandryjską szkołę katechetyczną, stworzoną właściwie przez Orygenesa). Pierwszy krok w tym kierunku został zainspirowany potrzebą: kapłani chrześcijańscy musieli legitymować się określonymi umiejętnościami i wiedzą, znajomością liturgii, podstaw prawa, umożliwiających wykonywanie wszystkich czynności administracyjnych w kościołach i diecezjach. Już od III wieku przy rezydencjach biskupów kształcono księży, niemniej jednak dopiero w VI wieku został opracowany przez Kasjodora encyklopedyczny podręcznik, zawierający z założenia całą wiedzę, jaką powinien posiadać duchowny. Kasjodor proces kształcenia podzielił na dwa etapy: pierwszy, zwany trivium, obejmował nauczanie tak zwanych sztuk (artes): gramatyki, retoryki i dialektyki, drugi – quadrivium – obejmował tak zwane nauki (disciplinae): arytmetykę, muzykę, geometrię, astronomię. Zaczynają więc powstawać pierwsze szkoły kościelne, zwane szkołami katedralnymi, w których realizuje się określony i ścisły program nauczania. Od IX wieku w każdej diecezji jest już urząd scholastyka, powoływanego przez biskupa i sprawującego nadzór nad wszystkimi szkołami w danej diecezji. Szczególny rozkwit szkół katedralnych przypadł na wiek XI, a trzy szkoły paryskie dały początek jednemu z pierwszych uniwersytetów europejskich – Sorbonie.

Szkoły katedralne zapewniały swym uczniom określony poziom wykształcenia ogólnego, obejmującego swym zakresem całość ówczesnej wiedzy. Nauczanie sztuk wyzwolonych (artes liberales) umożliwiało uczniom bądź to dalsze indywidualne studia, bądź też zdobywanie specjalistycznych umiejętności w trzech dominujących w średniowieczu dyscyplinach: teologii, prawie, medycynie. W XI wieku powstają znane w Europie szkoły medyczne w Salerno, w Montpellier, powstaje słynna szkoła prawnicza w Bolonii. Zarówno wokół szkół katedralnych, jak i wokół uczelni medycznych i prawniczych zaczynają, wraz z rozwojem miast włoskich i francuskich, skupiać się rzesze uczonych i studentów, które zapożyczywszy formy organizacyjne od cechów rzemieślniczych i uzyskawszy określone prawa i przywileje, dają początek pierwszym uniwersytetom w Bolonii i w Paryżu. Kolejne powstają bardzo szybko, w Oksfordzie, Cambridge, w Padwie, Neapolu, w Sienie, w Salamance. Uniwersytety, nazywane studium generale, z założenia były instytucjami ogarniającymi swym zasięgiem badawczym i dydaktycznym cały obszar ówczesnej nauki, dostępnymi dla wykładowców i słuchaczy z całego świata chrześcijańskiego. Miały więc pod każdym względem charakter uniwersalny, zyskały rangę ośrodków życia naukowego, a ich organizacja i przywileje (cztery podstawowe to: wyłączne prawo do nadawania stopni naukowych, ius ubique docendi , to jest prawo do nauczania w całym świecie chrześcijańskim, pełna autonomia i prawo do strajku i opuszczenia miasta) czyniły je niezależnymi od kaprysów władców i polityki, a nawet od edyktów papieskich (jako przykład może służyć studiowanie Arystotelesa na uniwersytecie paryskim i oksfordzkim, mimo edyktów papieży Grzegorza IX i Urbana IV, zakazujących czytania i komentowania pism Stagiryty). Największe i najbardziej znane uniwersytety miały cztery wydziały: wydział sztuk wyzwolonych (artium liberalium), teologii, prawa i medycyny. Wydział artium miał charakter szkoły wstępnej, której ukończenie dopuszczało do studiów na innych wydziałach. Studia na owym wydziale zapewniały wykształcenie ogólne i jednocześnie uczyły metody badań. Ową metodę określano mianem scholastycznej. Należy podkreślić, iż owa metoda uczyła reguł poprawnego, logicznego myślenia i prowadzenia badań. Termin: metoda scholastyczna w wiekach późniejszych, od epoki Renesansu poczynając, funkcjonował w znaczeniu negatywnym: wiązano go ze skostniałym formalizmem metodologicznym, odrywającym naukę od badań empirycznych, jak też z rzekomym przyznawaniem na uniwersytetach średniowiecznych nauce statusu służebnego wobec teologii. Ów negatywny aspekt znaczeniowy terminu metoda scholastyczna skutecznie podważyły prace, pokazujące w nowym świetle naukę średniowieczną (E. Gilson, A. Chenu).

Uniwersytety stały się więc ośrodkami nauki zinstytucjonalizowanej i w precyzyjny sposób uporządkowanej. Wiązały bowiem konkretne dyscypliny z określonymi fakultetami i katedrami. Instytucjonalizacja nauki stała się jednak pierwszym krokiem na drodze, którą kroczy ona po dziś dzień: na drodze wiodącej do jej podziału na dyscypliny i specjalności. W poszczególnych okresach rozwoju uniwersytetów, wraz z rozwojem nauki, z wyodrębnianiem się nowych dyscyplin i coraz węższych specjalizacji, obserwujemy wciąż nasilające się zjawisko atomizacji nauki, znajdujące odzwierciedlenie w coraz węższych specjalnościach wydziałów, katedr i zakładów. Owa atomizacja nauki prowadzi nieuchronnie do jej dezintegracji, do jej kryzysu, który odzwierciedla się nie tylko w zjawisku określanym współcześnie jako „kryzys uniwersytetów”. Zjawisko atomizacji i dezintegracji nauki ma swoje określone przyczyny. Można zaryzykować przypuszczenie, czy raczej obawę, iż rozwój nauki i ciągłe doskonalenie narzędzi badawczych prowadzić musi nieuchronnie do stałego zawężania się poszczególnych obszarów badawczych, możliwych do ogarnięcia przez konkretną dyscyplinę, a w konsekwencji do całkowitej rezygnacji z jakiejkolwiek interdyscyplinarności, nawet w dyscyplinach sobie pokrewnych. Pozornym tylko uspokojeniem owych obaw jest obserwowalne dążenie do integracji nauk nazywanych ścisłymi, czy humanistycznymi, bądź społecznymi. Przecież trudno dzisiaj wyobrazić sobie na przykład „czystą” medycynę bez ścisłej integracji z chemią, biochemią, fizyką, czy literaturoznawstwo uprawiane bez socjologii. Niemniej jednak ową integrację nauk determinuje niemal zawsze określony cel praktyczny, który kształtuje wspólną dla danych dyscyplin metodologię i wykorzystuje dla realizacji konkretnych zadań jej wyniki, w aspekcie poznawczym natomiast integracja ta przypominać musi z konieczności reflektor, oświetlający jedynie konkretny, wyznaczony przez pragmatyzm wycinek rzeczywistości, całą resztę pogrążając w jeszcze głębszym cieniu. Skutki takiej pozornej integracji postrzegamy dzisiaj na naszej zdewastowanej planecie, pogrążeni w chaosie politycznym, etycznym i moralnym, tęskniąc w głębi duszy do ładu, porządku i norm, które nie byłyby stanowione i narzucane przez zdezorientowanych ludzi dla swych współtowarzyszy niedoli. Stwierdzić zatem należy, iż zdezintegrowanej nauce współczesnej brakuje argumentu ostatecznego uzasadnienia, zarówno w realizacji jej celów praktycznych, jak i czysto badawczych, skupiających się na coraz mniejszych wycinkach rzeczywistości.

Nasuwa się jednak pytanie, czy w ogóle, w czasach współczesnych jest możliwa synteza nauki, a jeśli – to na jakie podstawowe pytania powinna odpowiedzieć i w jaki sposób konkretne odpowiedzi powinna uzasadnić? Czy taka synteza nie byłaby z konieczności eklektycznym i niespójnym wyciągiem z dokonań poszczególnych dyscyplin naukowych? Czy nie grozi jej jakaś deformacja ideologiczna? Czy punktem jej wyjścia powinien być aksjomat – sąd tak oczywisty i pewny, iż nie wymaga dowodu, a jednocześnie tak ogólny, iż swoim zasięgiem ogarnąłby całokształt rzeczywistości, z którego dedukcyjnie wynikałyby wnioski szczegółowe? O czym taki aksjomat ma orzekać? Jakiej dyscyplinie naukowej należałoby powierzyć jego sformułowanie?

Podstawowe dla nauki pytanie zostało już sformułowane blisko dwadzieścia pięć wieków temu: Arystoteles w swojej definicji wiedzy stwierdził, iż jej przedmiotem są pierwsze zasady i przyczyny całej rzeczywistości. Pytanie o pierwsze zasady i przyczyny: o początek świata, o jego tworzywo, o prawa nim rządzące, o to, czy świat jest ładem, czy chaosem, czy jest strukturą prawidłową, czy jest systemem, rządzącym się określonymi i dającymi się zdefiniować prawami, artykułowane explicite przez filozofię, było i jest obecne w każdej epoce, a konkretne odpowiedzi, formułowane na każdym etapie rozwoju nauki, negowane, czy weryfikowane przez etapy dalsze, były i są jej siłą napędową. W nauce współczesnej jednak tak zinstytucjonalizowanej i zatomizowanej próżno by szukać dzisiaj dyscypliny, która wzięłaby na swoje barki sformułowanie wyjściowego aksjomatu. Przez wiele wieków rola ta przypadała w udziale filozofii, lecz sami filozofowie, poza skrajnymi dogmatykami, niezależnie od filozoficznego wyznania, przyznać dzisiaj muszą, iż predyspozycje takie już dawno utracili.

Zadanie to zatem musi podjąć swego rodzaju wspólnota uczonych, przekonana o jego zasadniczej i podstawowej wadze. Aksjomat ów nie może powstać drogą kategorycznych i autorytarnych stwierdzeń, wspartych jedynie przeświadczeniem o wyższości jednej dyscypliny nad innymi, nie może też zrodzić się w wyniku intuicji, czy przypadku. Można go formułować, czy raczej podejmować próby jego formułowania jedynie metodą indukcyjną, podsumowującą niejako wyniki wszystkich istniejących dyscyplin szczegółowych, nie wykluczając przy tym możliwości, iż nie zostanie on nigdy sformułowany ostatecznie w postaci całkowicie pewnej i niepodważalnej reguły. Próby formułowania takiego aksjomatu muszą mieć jakiś punkt wyjścia w postaci zarysowanej choćby tylko, lecz akceptowanej jako przedmiot badań przez liczne i różnorodne dyscypliny naukowe konkretnej idei. I wreszcie taką ideę musi ktoś explicite wyartykułować, i to w taki sposób, by zainteresowało się nią środowisko naukowe, by przyciągnęła uwagę przedstawicieli różnych dyscyplin i zachęciła ich do badań i sprawdzania.

Wszystkie te warunki zostały spełnione w 1987 roku, kiedy to Profesor Jan Mozrzymas przedstawił w ówczesnej Katedrze Historii Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego swój cykl wykładów poświęconych symetrii, z których wyłoniły się dwie tezy: iż idea symetrii może stać się zarówno źródłem, jak i metodą interdyscyplinarnych poszukiwań jedności przyrody, i że w procesie ukierunkowanej ewolucji Wszechświata, której początek dał Wielki Wybuch, decydującą rolę odegrała symetria, pojmowana jako określona postać przekształceń w obrębie każdej struktury, pojmowanej jako całość, które to przekształcenia owej całości nie zmieniają.

Wykłady Profesora Jana Mozrzymasa stały się w 1987 roku przysłowiowym kijem w mrowisku środowiska nie tylko filozoficznego. Zainspirowały one wiele spotkań, dyskusji, początkowo o charakterze prywatnym, przyciągających coraz więcej uczestników, wywodzących się z różnych środowisk naukowych i z różnych uczelni wrocławskich. Na owych spotkaniach rodziły się pytania i problemy, jak też rysowały się drogi i metody ich rozwiązywania. Doprowadziły one do zgodnego przyjęcia przez nieformalną jeszcze grupę osób skupionych wokół Profesora tezy, iż teoria symetrii może być narzędziem badawczym w poszukiwaniach jedności świata, zarówno w jego aspekcie przyrodniczym, jak i humanistycznym, obejmującym swoim zasięgiem również obszary działalności specyficznie ludzkiej, w tym i sztuki. Powstało zatem wyjściowe założenie badań, ukierunkowane na uporządkowany według kryterium symetrii ogląd świata, prowadzący do poznania i zrozumienia. Można zaryzykować stwierdzenie, iż dla owej grupy badaczy teoria symetrii otworzyła nowe okno na świat, a przynajmniej na ten wycinek rzeczywistości, którym każdy z jej członków się zajmował, wskazując mu określone miejsce w całości kosmosu.

Od 3 grudnia 1991 roku działalność owej nieformalnej grupy przybrała postać zinstytucjonalizowaną: od tego dnia bowiem uruchomione zostały z inicjatywy Profesora i przy życzliwej akceptacji i wsparciu władz Uczelni, jak też Fundacji dla Uniwersytetu Wrocławskiego dwa interdyscyplinarne seminaria: Symetria i układy biologiczne, oraz Symetria i ewolucja wszechświata. Owe seminaria pozostawały ze sobą w ścisłym związku, podkreślenia jednak wymaga fakt, iż rolę wiodącą pełniło tu seminarium drugie, dla którego podstawę stanowiło siedem wykładów Profesora Mozrzymasa i jego wydana w 1992 roku książka Ewolucja idei symetrii . Dało ono bowiem zarówno ów niezbędny wstępny aksjomat, jak i paradygmat badawczy. Seminarium poświęcone symetrii i układom biologicznym prezentowało wyniki badań matematyków, fizyków, biologów, chemików i biochemików, antropologów z nowego niejako, zdeterminowanego przez teorię symetrii punktu widzenia. Kolejne, uruchomione od 18 lutego 1992 roku seminarium poświęcone zostało symetrii w sztuce i w naukach humanistycznych. I to seminarium skupiało badaczy, dla których teoria symetrii stała się w dużej mierze narzędziem porządkowania dotychczasowych wyników dociekań naukowych. Zajęcia seminaryjne – wykłady i dyskusje – koncentrowały się wokół prezentacji określonej dyscypliny naukowej i ukazywania funkcjonowania symetrii w danym, wyodrębnionym przez konkretną dyscyplinę obszarze rzeczywistości: w racjonalności ontycznej przyrody, w procesach myślenia, w społeczeństwie, w historii myśli ludzkiej i w historii idei, w sferze szeroko pojętej i definiowanej kultury, w muzyce, malarstwie, rzeźbie i architekturze.

W przedstawieniu krótkiej historii Studium Generale nie można pominąć roli, jaką odegrały owe seminaria interdyscyplinarne, poprzedzające jego oficjalne powstanie. Ich znaczenie można sprowadzić do kilku aspektów. Przede wszystkim pokazały, nie tylko wąskiej stosunkowo grupie badaczy, prezentujących swoje ustalenia, lecz i szerokiemu gronu słuchaczy i uczestników z różnych środowisk, włączających się coraz aktywniej do seminaryjnych dyskusji, iż w różnorodności zjawisk świata można szukać wspólnego mianownika w sposób naukowy i udokumentowany, oparty na wynikach badań empirycznych, potwierdzających naukowe intuicje. Ponadto uzasadniły konieczność dążenia do sformułowania argumentu ostatecznego uzasadnienia w nauce i przezwyciężenia jej atomizacji. Odkrywanie symetrii w różnych aspektach świata i rzeczywistości, przy pomocy tak różnych narzędzi badawczych pokazało, iż można myśleć, zachowując oczywiście niezbędną nauce ostrożność, o jakiejś jedności, ładzie i porządku świata, choć ich precyzyjne i ostateczne zdefiniowanie wymaga jeszcze długiej i żmudnej pracy. I w końcu owe seminaria wykreowały w jakiejś mierze wrocławskie środowisko interdyscyplinarne. Skupiły bowiem i przyciągnęły pracowników wszystkich niemal wrocławskich uczelni: Uniwersytetu, Politechniki, Akademii Muzycznej. Jak już zaznaczono, seminaria te porządkowały i sprawdzały zasadność teorii symetrii i weryfikowały jej funkcję narzędzia badawczego i punktu wyjścia dla badań nad jednością świata i natury. Spełniły zatem, poza wszystkim innym, swą rolę propedeutyczną dla wiedzy interdyscyplinarnej, wykraczającej poza ściśle wyodrębnione specjalizacje badawcze. Przyszła pora na badania już ściślej ukierunkowane sama ideą symetrii. Ich program był wynikiem długich dyskusji w ukształtowanym już środowisku interdyscyplinarnym, w wyniku których badania nad symetrią zostały rozszerzone o teorię systemów.

Te badania były już realizowane w ramach nowej formy organizacyjnej: 17 lutego 1993 roku Senat Uniwersytetu Wrocławskiego powołał oficjalnie do życia nową na uczelni wrocławskiej postać studiów interdyscyplinarnych, nadając jej nazwę Studium Generale, odwołującą się w swym znaczeniu i konotacjach do pierwszych zorganizowanych i zinstytucjonalizowanych form uprawiania nauki i kształcenia. Od tego dnia Studium działało pod kierownictwem i opieką, formalną i merytoryczną zarazem, które sprawował jego twórca i animator – Profesor Jan Mozrzymas.

Studium Generale – już jako instytucja realizowało i realizuje różne formy działalności. Podstawową i najważniejszą są oczywiście kontynuowane seminaria interdyscyplinarne. Jedno – Symetrie w przyrodzie, sztuce i naukach humanistycznych kontynuowało badania nad symetrią. Drugie zostało poświęcone teorii systemów w przyrodzie, sztuce i naukach humanistycznych. Program tego seminarium został podzielony na dwa etapy. Pierwszy etap badań, realizowany w letnim semestrze roku akademickiego 1992/93, miał określony cel: sprawdzenie, czy teoria systemów zdaje egzamin w czasach współczesnych, u progu XXI wieku, zarówno w obszarze nauk przyrodniczych, jak i szeroko pojmowanych nauk społecznych: w filozofii, socjologii, w nauce o polityce i o kulturze. Dlatego też na owym seminarium przyjęto określony porządek wykładów i dyskusji: od prac o charakterze ściśle metodologicznym, pokazujących różne eksplikacje pojęcia systemu i postaci jego formalizacji, przez pokazanie funkcjonowania teorii systemów w poszczególnych dyscyplinach: w biologii, socjologii, kulturze, filozofii, politologii, po prezentacje zastosowania teorii systemów w rozwiązywaniu problemów szczegółowych i bardzo konkretnych. Radością i nadzieją napawa fakt, iż do prac seminaryjnych zaczęli włączać się aktywnie ludzie młodzi, stawiający dopiero pierwsze kroki na swej naukowej drodze. Konkretnym efektem owego seminarium stało się pewne podsumowanie stanu badań nad teorią systemów w naukach społecznych, wskazanie jej osiągnięć i niedostatków, jak też sformułowanie konkretnych już dalszych dyrektyw badawczych. Drugi etap badań nad teorią systemów objął swym zasięgiem problem: systemy a ewolucja i jest realizowany w różnych formach po dziś dzień. Do prac badawczych na tym etapie włączyli się aktywnie pracownicy Politechniki Wrocławskiej i goście zagraniczni.

Niezależnie od seminariów naukowych Studium Generale wypracowało jeszcze inne formy działalności. Należą do nich interdyscyplinarne odczyty i dyskusje panelowe, połączone często z promocjami książek. W pamięci słuchaczy zapisał się szczególnie odczyt Profesora Jana Mozrzymasa i doktora Andrzeja Wolańskiego: Harmonia sfer niebieskich i muzyka abstrakcyjnych symetrii, czy odczyt Profesora Michaela Fleischera z Uniwersytetu w Bochum: Kultura jako system otwarty. Liczną publiczność zgromadziła dyskusja nad książką Profesora Andrzeja Siemianowskiego: Filozoficzne podłoże rozłamu chrześcijaństwa, która, jak stwierdził jeden z jej uczestników, przekształciła się wręcz w sesję o charakterze ekumenicznym. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku akademickiego do prac Studium Generale włączyli się przedstawiciele wrocławskiej Akademii Medycznej – Katedry i Kliniki Kardiologicznej i Katedry i Zakładu Patofizjologii, którzy wygłosili cykl wykładów poświęconych chorobom układu krążenia i problemom genetyki.

Odrębną, choć związaną z zasadniczą działalnością Studium Generale, formę aktywności uczestników seminariów i dyskusji stanowiły i stanowią wydawnictwa. Wykłady i referaty wygłaszane na seminariach są bowiem i będą w przyszłości publikowane w poszczególnych tomach. Nad wydawnictwami czuwa Komitet Redakcyjny. Należy podkreślić, iż owa działalność wydawnicza była i jest możliwa dzięki życzliwości Władz Rektorskich, Rady Fundacji dla Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydawnictwa Leopoldinum i Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Jak już zaznaczono, Studium Generale w swej zinstytucjonalizowanej postaci działa od 1993 roku. Zdołało ono już we wszystkich aspektach swej działalności zyskać sobie szczególną rangę i popularność we wrocławskim i pozawrocławskim środowisku naukowym. Świadczy o tym między innymi i to, że wydawnictwa Studium, które stanowią już wyodrębnioną i znaną na rynku księgarskim serię, charakteryzującą się czarną okładką z symbolem symetrii i systemu, jak też i jednolitym liternictwem, są znane i kupowane nie tylko we Wrocławiu. Za największą zasługę Studium Generale należy jednak uznać to, iż zdołało ono natchnąć ideą integracji nauk w ciągłym dążeniu do zharmonizowania wiedzy szerokie grono badaczy i w miarę możliwości szeroko ową ideę propagować. Podkreślić należy, iż nie jest to propaganda bezkrytyczna. Poszukiwania badawcze tych, którzy związali się sercem i umysłem z teorią symetrii cechuje ogromna ostrożność i rzetelność badawcza, bez której w próbach integracji nauk musiałoby nastąpić pomieszanie pojęć i metod. Owa ostrożność i rzetelność odzwierciedlała się niejednokrotnie w dyskusjach na poszczególnych seminariach, kiedy to często padały pytania: czy zjawisko, o którym jest mowa to aby na pewno symetria, w dyskusjach, w wyniku których dochodziło często do weryfikacji koncepcji, czy też odłożenia konkretnych rozstrzygnięć na czas dłuższy, kiedy często sami referenci z godną podziwu pokorą badawczą stwierdzali: ten problem wymaga jeszcze dalszych badań. Pozwala to żywić nadzieję, iż dzięki badaniom nad symetrią pokoleniu, które współuczestniczyło w powstaniu Studium Generale dane będzie zbliżyć się w znacznej mierze do celu, jakim – być może kiedyś stanie się sformułowanie wyjściowego aksjomatu dla całej nauki – argumentu jej ostatecznego uzasadnienia.

Na początku krótkiej historii Studium Generale wspomniano o szczególnej roli szkół w rozwoju nauki i o tym, iż nie byłoby szkół bez ich twórców. Krótki wstęp przypominający historię uniwersytetu jako instytucji pokazać miał bowiem różnicę między nauką zinstytucjonalizowaną i nauką jako domeną świadomości człowieka – istoty myślącej i szukającej, różnicę, którą sprowadzić by można do różnicy między rzemiosłem i sztuką. Niezależnie od faktu, iż dzięki uchwale Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego Studium Generale stało się swego rodzaju instytucją, nie zatraciło przez to bynajmniej swego pierwotnego charakteru szkoły, związanej na zawsze ze swym Twórcą – Profesorem Janem Mozrzymasem. On to bowiem pierwszy sformułował wstępne podstawy aksjomatu i paradygmatu badawczego, On pierwszy ustalił wstępne kierunki badań i formy organizacyjne dla działalności Studium, Jego zabiegom i pracy Studium zawdzięcza swój status formalny. Szczególnego podkreślenia jednak wymaga Jego osobowość – owa właściwa twórcom szkół i niezbędna w ich funkcjonowaniu charyzma, która nieodparcie przyciągała ludzi, którzy dzięki Niemu znajdowali i znajdują wspólny język, umożliwiający skuteczną komunikację chemików i filozofów, politologów i muzyków, język, który zrywa bariery dzielące wąskie specjalizacje dyscyplin naukowych. Studium Generale to w istocie szkoła w najdawniejszym i najistotniejszym znaczeniu tego określenia – to Szkoła Profesora Mozrzymasa. Widomym przykładem owych możliwości komunikacji interdyscyplinarnej była skupiona wokół Profesora Rada Naukowa Studium, stanowiąca jednocześnie Komitet Redakcyjny tomów, w których ukazują się po dziś dzień wykłady i odczyty. W jej skład wchodzą bowiem przedstawiciele zupełnie odmiennych dyscyplin naukowych: fizyki, biologii, chemii, nauki o kulturze i filozofii, a godny podziwu jest fakt, iż potrafią oni znaleźć wspólny język nie tylko w sprawach roboczych, czy związanych z konkretnym seminarium, czy pozycją wydawniczą. Utarła się już bowiem pewna tradycja tak zwanych spotkań roboczych, na których, po załatwieniu spraw bieżących mówiło się o najnowszych, związanych z symetrią, czy teorią systemów koncepcjach naukowych, książkach, czy czasopismach, omawiało się je w sposób nieformalny, a te dyskusje w taki, czy inny sposób zostawiały swój ślad, wnioski z nich płynące były przenoszone w inne środowiska naukowe i często implikowały nowe problemy badawcze i projekty ich rozwiązań. Dyskusje te cechowały z jednej strony tolerancja i cierpliwość tak zwanych specjalistów w konkretnej dyscyplinie wobec przedstawicieli innych nauk, z drugiej zaś coś, co można by określić jako równowaga sił, polegająca przede wszystkim na głębokim przeświadczeniu, iż wszystkie dyscypliny badawcze to drogi – odmienne wprawdzie – lecz prowadzące do jednego celu.

Dotychczasowa działalność Studium Generale koncentrowała się wokół kilku problemów badawczych w ich aspekcie interdyscyplinarnym. Jak zaznaczono wyżej, „na początku była symetria”, która, mimo, iż kolejne problemy, podejmowane przez uczestników Studium, jak teoria ewolucji, czy teoria systemów, były przedmiotem badań i refleksji zarówno przedstawicieli nauk ścisłych, jak i humanistycznych, czy też środowisk twórczych, pozostawała zawsze swego rodzaju punktem odniesienia, zarówno jako narzędzie badawcze, jak i punkt docelowy badań. Kolejne lata działalności Studium Generale, od roku akademickiego 2003/2004 przyniosły pewne zmiany zarówno w aspekcie merytorycznym, jak i praktycznym. Z inicjatywy Profesora Jana Mozrzymasa uległa zmianie forma wykładów. Ich autorzy, jeszcze przed wygłoszeniem wykładu przygotowywali swego rodzaju podsumowania najważniejszych wniosków, które jednocześnie inicjowały i porządkowały dyskusje. Owe podsumowania w formie trzech pytań były udostępniane słuchaczom wcześniej, w przygotowywanych programach zajęć semestralnych. Ponadto każdemu wykładowi towarzyszyło przygotowywane przez zaproszone, z reguły wskazane przez autora, osoby wprowadzenie do dyskusji. W publikowanych corocznie tomach każdemu referatowi towarzyszy owo wprowadzenie, co znacznie wzbogaciło treść publikacji. W obszarze merytorycznym podjęte zostały nowe problemy badawcze, koncentrujące się wokół różnorodnych zastosowań teorii fraktali, samoorganizacji i chaosu deterministycznego w wybranych dyscyplinach nauk przyrodniczych i humanistycznych.

W 2006 roku Studium Generale stanęło w obliczu trudnego wyzwania. Odszedł bowiem jego Założyciel i Twórca, Mistrz swego rodzaju szkoły, ten, który zainicjował w polskim środowisku naukowym koncepcję wieloaspektowych badań interdyscyplinarnych – Profesor Jan Mozrzymas. Nikt Go nie zastąpi. Niemniej jednak Rada Naukowa Studium z inicjatywy i przy ogromnym wsparciu Rodziny Profesora – Prof. Ewy Dobierzewskiej – Mozrzymas, Prof. Jerzego Mozrzymasa i Dr hab. Marka Mozrzymasa – podjęła próbę sprostania owemu wyzwaniu i kontynuowania dzieła Profesora, zgodnie z pozostawionym przez Niego przesłaniem. Poza Rodziną Profesora największą zasługę w kontynuacji działania Studium Generale przypisać należy Prof. Adamowi Jezierskiemu. Dzięki wspólnym trudom Rodziny Profesora i Prof. Jezierskiego w ciągu dwóch ubiegłych lat Studium Generale szczyci się współpracą z wieloma znakomitymi uczonymi, zarówno ze środowiska niemal wszystkich uczelni wrocławskich, jak Rektor Prof. Tadeusz Luty, Rektor Prof. Tadeusz Zipser, Rektor Prof. Wojciech Wrzesiński, Rektor Prof. Zdzisław Latajka, Rektor Prof. Roman Duda, jak i spoza środowiska wrocławskiego, jak Rektor Uniwersytetu w Bochum, Prof. Knut Ibsen, Prof.. Waldemar Kozuschek, Prof. Henryk Samsonowicz, Prof. Jerzy Vetulani, Ks. Prof. Michał Heller, Prof. Małgorzata Kossut, Prof. Maciej Żylicz, Prof. Leszek Kaczmarek, i wielu innych. Prof. Jezierski wziął na swe barki trud prowadzenia cotygodniowych spotkań i moderowania dyskusji. Studium Generale bardzo wiele zawdzięcza życzliwości JM Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego Prof. Leszka Pacholskiego, która umożliwia coroczną publikację referatów i przyjmowanie Gości spoza Wrocławia. Powołanym przez Senat Uniwersytetu Wrocławskiego redaktorem serii wydawniczej Studium Generale jest prof. Janina Gajda-Krynicka. Trud związany z publikacją wykładów Studium wzięli na siebie prof. Ewa Dobierzewska-Mozrzymas, prof. Janina Gajda-Krynicka i prof. Adam Jezierski.

Od roku akademickiego 2005/2006 wykłady wygłaszane na spotkaniach Studium Generale, niezależnie od tego, jakiej dyscyplinie naukowej sensu stricto można je było merytorycznie podporządkować, realizują leżącą u podstaw samej instytucji seminariów ideę interdyscyplinarności. Można je bowiem przyporządkować pewnym metadyscyplinom – poznaniu, nauce, pięknu. W takim uporządkowaniu jawi się bowiem głębszy porządek. W pracach badawczych bowiem, niezależnie od tego, co jest przedmiotem badań i w jakiej dziedzinie, musi istnieć określona metoda, a wyniki owych badań obiektywizują się w naukach. Jeśli zaś wykroczymy poza pragmatyczny aspekt wszelkich nauk, niezależnie od tego, czy są to nauki humanistyczne, czy najogólniej nazywane przyrodnicze, ujawnią nam piękno, jawne, bądź też skryte, lecz zawsze obecne w doskonałej strukturze kosmosu, postrzegane nieodmiennie, zarówno przez przedstawicieli nauk ścisłych, humanistycznych, jak i przez twórców. Taki porządek został przedstawiony w XI tomie materiałów z posiedzeń Studium Generale. W kolejnym, XII tomie został wprawdzie przyjęty układ: przyroda, sztuka, człowiek, lecz porządek ten nie odbiega bynajmniej od idei interdyscyplinarności. Manifestuje się ona bowiem w pozornie różnych, obiektywizowanych w odmiennych kategoriach, pojęciach i języku, lecz w wielu punktach zgodnych i przekładalnych postrzeganiach i badaniach natury rzeczywistości, zarówno w jej makrokosmicznym, jak i mikrokosmicznym aspekcie. Natura rzeczywistości bowiem jako przedmiot wielokierunkowych i wielodyscyplinarnych badań inspiruje tę dziedzinę aktywności człowieka, którą współcześnie określa się mianem sztuki, a w owej naturze jawi się człowiek, zarówno jako jej część, jak i podmiot poznający. Należy zatem żywić nadzieję, iż szkoła Profesora Mozrzymasa i Jego przesłanie będą funkcjonować dalej.