Strona używa plików cookies więcej

Konferencje / Ludzie / Wydarzenia

Prezydent Bronisław Komorowski gościem WNS

Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego 5 czerwca gościł Bronisława Komorowskiego. Spotkanie z prezydentem odbyło się w ramach cyklu „Wyborcza na żywo”, a w jednej z sal audytoryjnych Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego byłego prezydenta RP posłuchać przyszło około 200 osób.

Władze Wydziału nie zapomniały o 65. urodzinach Bronisława Komorowskiego, które pan prezydent obchodził dzień wcześniej – 4 czerwca, dlatego przywitano gościa kwiatami i gromkim „Sto lat”. Rozmowa z prezydentem Komorowskim dotyczyła tego, co działo się w Polsce 4 czerwca, ale 28 lat temu.

– Choć wybory nie były w pełni wolne, to wygraliśmy wszystko, co było do wygrania. Do Senatu, gdzie wybory były wolne, wszedł tylko jeden senator spoza list „Solidarności” – podkreślał prezydent. – W okręgach zamkniętych kandydatów PZPR powycinali nawet wojskowi i milicjanci.

– Sygnał dla strony komunistycznej też był jasny. Pokazaliśmy im: nie macie w ręku żadnej siły, która powstrzymałaby bieg wydarzeń. Dlatego to data nieporównywalna z niczym innym – podkreślał Komorowski. – Dla mnie obalenie komunizmu dokonało się 4 czerwca 1989 roku. I wcale nie w wyniku układu z komunistami, ale w wyniku działania, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, działania suwerena, całego narodu. To data wielkiego, narodowego i mądrego sukcesu. Jako prezydent próbowałem lansować tę datę jako święto polskiej wolności. Udało się to zrobić w 25-lecie, gdy zjechali się do Warszawy przedstawiciele całego wolnego świata z prezydentem Obamą na czele. Dziś pamiętają o tym nawet Niemcy, o których zwykło się myśleć, że komunizm w Europie upadł wraz z ich Murem Berlińskim. Nawet Niemcy mówią: u Polaków zaczęło się wcześniej.

Polecamy relację Gazety Wyborczej.

Dodane przez: Agata Sałamaj

8 Cze 2017

ostatnia modyfikacja: 4 Lip 2017