Strona używa plików cookies więcej

Wydarzenia

Profesora Kulczyńskiego „życie po życiu”

Pierwszy polski rektor w powojennym Wrocławiu prof. Stanisław Kulczyński wraca do powszechnej świadomości wrocławian. 24 czerwca zostanie honorowym obywatelem miasta, a już teraz można przeczytać jego biografię i zwiedzić Wrocław jego śladami. Uroczysta premiera dwóch książek jemu poświęconych odbyła się 8 czerwca w Auli Leopoldyńskiej.

Książka dr Magdaleny Mularczyk i prof. Eugeniusza Kuźniewskiego Nauka jest treścią mojego życia… Prof. Stanisław Kulczyński – życie i dzieło” zaczęła powstawać kilkanaście lat temu. Jej ukazanie się w czerwcu tego roku mimowolnie wpisało się w walkę o zachowanie dobrego imienia pierwszego powojennego rektora Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu. Walka rozpoczęła się, kiedy w myśl ustawy dekomunizacyjnej eksperci z Instytutu Pamięci Narodowej uznali, że prof. Kulczyński nie jest godny być patronem ulic i szkół. Przewodnik autorstwa Kamilli Jasińskiej i Michała Karczmarka Wrocław Kulczyńskiego” powstał natomiast w ostatnim czasie po to, by przywrócić pamięć o Profesorze i pokazać, jak wiele Wrocław mu zawdzięcza.

Datę premiery obu książek wybrano nieprzypadkowo. – Dokładnie 72 lata temu, 8 czerwca 1946 r. rozpoczęło się we Wrocławiu wielkie trzydniowe święto – Dni Kultury Polskiej. W centrum wydarzeń znalazły się wrocławskie uczelnie, które w zniszczonym niemal w 70 proc. mieście powstały wysiłkiem wielu osób skupionych wokół prof. Kulczyńskiego. Powstały na gruzach uczelni niemieckich, w które to gruzy, jak mawiał prof. Kulczyński, tchnięto polskiego ducha – takimi słowami zwróciła się prowadząca spotkanie Kamilla Jasińska do blisko 250 osób, które przyszły na promocję dwóch książek o pierwszym rektorze Uniwersytetu i Politechniki. – Dokładnie 8 czerwca 1946 r. około południa na ręce prof. Kulczyńskiego trafił niezwykle ważny dokument. Był to akt przekazania Uniwersytetowi i Politechnice Biblioteki Miejskiej. Biblioteki w znaczeniu nie tylko nieruchomości, tej na rogu ul. Szajnochy, ale przede wszystkim bogatych zbiorów. Przekazanie uczelniom Biblioteki Miejskiej było spełnieniem obietnicy złożonej rok wcześniej prof. Kulczyńskiemu przez ówczesnego prezydenta Wrocławia, Bolesława Drobnera. Stało się to po tym pamiętnym, jakże tragicznym pożarze, do którego doszło już w pierwszą noc po przyjeździe Grupy Naukowo-Kulturalnej do Wrocławia, kiedy to 11 maja 1945 r. Uniwersytet stracił swoją Bibliotekę, zarówno gmach na Wyspie Piaskowej, ale co ważniejsze, blisko 300 tys. tomów złożonych w kościele św. Anny – dodała Jasińska, opowiadając następnie o wydarzeniu, do którego doszło 10 czerwca 1946 r. – To właśnie wtedy ziściło się kiełkujące od blisko roku w głowie i sercu prof. Kulczyńskiego i jego lwowskich przyjaciół marzenie, by we Wrocławiu powstało stowarzyszenie będące kontynuacją Towarzystwa Naukowego we Lwowie. To właśnie Kulczyński był animatorem i organizatorem tej zbiorowej idei, która swój finał znalazła w powołaniu do życia Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego. Pierwszym prezesem działającego do dziś WTN został prof. Kulczyński, przed wojną najmłodszy rektor w Polsce, który w 1938 r. zrezygnował z kierowania Uniwersytetem Jana Kazimierza we Lwowie w proteście przeciwko radykalnej prawicy domagającej się wprowadzenia na uczelni getta ławkowego i numerus clausus, szykanujących studentów żydowskiego pochodzenia.

Centralnym punktem trzydniowych obchodów Dni Kultury Polskiej w 1946 r., zorganizowanych przez władze Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu była uroczysta inauguracja uczelni, która stanowiła zarówno inaugurację pierwszego powojennego roku akademickiego. Odbyła się ona w Auli Leopoldyńskiej 9 czerwca 1946 r. Pamięć o tym wydarzeniu sprawiła, że premiera obu książek poświęconych czołowej postaci powojennego środowiska akademickiego nie mogła odbyć się w innym miejscu, jak właśnie w tej symbolicznej Auli Leopoldyńskiej, w której od kilku lat prowadzona jest kompleksowa konserwacja. Od tego czasu w Auli nie odbywają się żadne uroczystości. Dla premiery zrobiono wyjątek. Jasińska przypomniała słowa rektora Kulczyńskiego, jakie wypowiedział podczas historycznej inauguracji: – Jesteśmy materialnymi spadkobiercami ruin niemieckiego Uniwersytetu i Politechniki we Wrocławiu, a duchowymi spadkobiercami kresowej kultury lwowskiej.

Premiera książek o prof. Kulczyńskim.
Fot. Dorota Sitnik/UWr/CC BY 2.0

Uroczysta promocja monografii poświęconej Stanisławowi Kulczyńskiemu oraz przewodnika po Wrocławiu jego śladami ściągnęła do Auli Leopoldyńskiej m.in. byłych rektorów Uniwersytetu i Politechniki: profesorów Romana Dudę, Romualda Gellesa, Tadeusza Więckowskiego i Andrzej Wiszniewskiego. Władze miejskie reprezentował Jacek Ossowski, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia. Do Wrocławia przyjechała również rodzina profesora Kulczyńskiego m.in. wnuczka Agnieszka Kulczyńska, wnuk Grzegorz Fałda wraz ze swoim synem Markiem Fałdą. Obecna była także siostrzenica Kulczyńskiego, Zofia Godlewska-Stopowa wraz z mężem Antonim. Na uroczystości nie zabrakło także przedstawicieli placówek, którym patronuje prof. Kulczyński – Wrocławską Drukarnię Naukową PAN reprezentował jej prezes, Arkadiusz Gołaj, zaś ze Szkoły Podstawowej nr we Wrocławia przybyła delegacja na czele z dyrektorem Piotrem Migockim.

Wszystkich przywitał rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Adam Jezierski, który na ręce Jacka Ossowskiego, złożył władzom miasta podziękowania nie tylko za skuteczną walkę o dobre imię Profesora, ale także sfinansowanie kolejnych etapów konserwacji Auli. – Na podium, tuż pod sklepieniem sali widzą Państwo postać Industrii, która dzierży w dłoni laskę. Ta oryginalna zaginęła po wojnie. Nową Industria zyskała dopiero niedawno. Owa laska symbolizuje myśli, które daje się przekuć w czyny. I można ją dedykować Stanisławowi Kulczyńskiemu, który był nie tylko wybitnym naukowcem, ale też wyjątkowym człowiekiem. Przyjechał tu zaraz po upadku Festung Breslau budować nowe życie akademickie Wrocławia, dlatego renowację Auli Leopoldyńskiej chcemy dedykować właśnie jemu, ojcowi założycielowi – mówił rektor Jezierski.

Premiera książek o prof. Kulczyńskim.
Rektor UWr prof. Adam Jezierski. Fot. Dorota Sitnik/UWr/CC BY 2.0

Podchodzimy do gmachu instytutów botanicznych. Czuję lekki ucisk koło serca, gdyż to mój przyszły warsztat pracy naukowej, który ma zastąpić utracony zakład we Lwowie. (….) W ogrodzie botanicznym zastajemy porzucone i rozbite bombami stanowiska artylerii. Wszystkie szklarnie, wszystkie budynki administracyjne i mieszkalne leżą w gruzach. Roślinność szklarniowa wymarzła. Ze zbiorów gruntowych ocalały częściowo drzewa i krzewy, natomiast ze zbioru bylin nie pozostało prawie nic. Alpinarium Göpperta zbudowane w formie modelu wałbrzyskiego zagłębia węglowego – zdemolowane (wybrano zeń w czasie oblężenia węgiel). W północnej części ogrodu zachował się natomiast piękny i znany w literaturze okaz pnia Dadoxylon. Urządzenia wodne, a więc wodociągi i połączenia podziemne z Odrą, służące do regulowania stanu wody w stawie ogrodowym – zniszczone pod wpływem uderzeń bombowych i wyrw powstałych w zbombardowanym gruncie – tak prof. Kulczyński, botanik, opisał „oględziny” Ogrodu Botanicznego, jakich dokonał 10 maja 1945 r., zaraz po przybyciu do Wrocławia Grupy Naukowo-Kulturalnej oraz Grupy Operacyjnej Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, której zadaniem było zbudowanie we Wrocławiu polskiej administracji. Kulczyński podjął się zadania uruchomienia na gruzach niemieckich uczelni polskiego uniwersytetu i politechniki. Opis jego wizyty w Ogrodzie Botanicznym przypomniała autorka biografii Profesora dr Magdalena Mularczyk z Ogrodu Botanicznego. W imieniu zmarłego trzy lata temu prof. Eugeniusza Kuźniewskiego, autora opracowania dorobku naukowego Kulczyńskiego, w uroczystej prezentacji książki wzięła udział jego córka, Barbara Palczak.

Premiera książek o prof. Kulczyńskim.
Na premierze obecna była rodzina prof. Kulczyńskiego. Od prawej: Zofia Godlewska-Stopowa, siostrzenica; Agnieszka Kulczyńska, wnuczka, Grzegorz Fałda, wnuk, dalej Jacek Ossowski, przewodniczący RMW i prof. Adam Jezierski, rektor UWr. Fot. Dorota Sitnik/UWr/CC BY 2.0

To bardzo wzruszająca uroczystość, która ma dosyć skomplikowaną genezę, ale efekt jest znakomity. Powróciliśmy do postaci, od której zaczęła się polska nauka we Wrocławiu. Mój ojciec pochodził ze Lwowa i pamiętam, jak powtarzał, że tam na Kresach mówiło się „jedziemy do Wrocławia, do naszego rektora”. I ludzie przyjeżdżali, bo tu był szanowany przez nich rektor. Przez 50 lat Wrocław funkcjonował na dziwnych zasadach, w Europie reagowano dopiero wtedy, kiedy padała nazwa Breslau – „tak, było takie miasto”. Wrocław pojawił się na mapie Europy dopiero w 1989 r. i konsekwentnie robiono wszystko, by był kojarzony z nauką, kulturą, sztuką – w mieście niedoinwestowanym, ze środowiskiem akademickim biednym, ale silnym osobowościami. Dzisiaj, kiedy jeżdżę do różnych ośrodków europejskich, widzę, że Wrocław coś znaczy, że da się wymówić jego nazwę. I zasługą Stanisława Kulczyńskiego jest zasadzenie drzewa, z którego owoców dziś korzystamy – mówił do zebranych Jacek Ossowski, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia.

Premiera książek o prof. Kulczyńskim.Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia, Jacek Ossowski.
Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski. Fot. Dorota Sitnik/UWr/CC BY 2.0

Jak podkreśliła Kamilla Jasińska, monografia poświęcona rektorowi Kulczyńskiemu nie powstała w odpowiedzi na wydarzenia ostatnich miesięcy. – Próba wyrzucenia prof. Kulczyńskiego z przestrzeni publicznej polskich miast, próba wykreślenia go z pamięci zbiorowej odniosła efekt odwrotny do zamierzonego. Przywrócono jego postać wrocławianom i wrocławskiemu środowisku akademickiemu – powiedziała pomysłodawczyni i współautorka przewodnika Wrocław Kulczyńskiego, dodając, że pomysł napisania biografii pierwszego powojennego rektora Uniwersytetu pojawił się już w latach 90. XX w.

Inicjatorem i pomysłodawcą był ostatni z żyjących uczniów Stanisława Kulczyńskiego, prof. Eugeniusz Kuźniewski, który uznał, że on może opisać dorobek naukowy, ale nie życie prywatne i publiczne. Tego ostatniego zadania podjął się prof. Wojciech Wrzesiński, wybitny historyk i rektor UWr, ale ostatecznie zrezygnował. I wtedy do akcji wkroczył prof. Zygmunt Kącki, botanik z Wydziału Nauk Biologicznych UWr, a obecnie dyrektor Ogrodu Botanicznego, który jako autorkę części biograficznej zaproponował dr Magdalenę Mularczyk, mającą już wówczas w dorobku m.in. książkę o dziejach Ogrodu Botanicznego. – Pracowaliśmy z prof. Kuźniewskim równolegle. On nad częścią naukową, ja nad biografią. Materiału było mnóstwo. Nie jestem historykiem, ale starałam się napisać tę biografię tak, by książka spełniała wymogi pracy naukowej, a jednocześnie była przystępna i łatwa w odbiorze – mówiła dr Mularczyk, dziękując prof. Rościsławowi Żerelikowi za redakcję, a prof. Beacie Zagórskiej-Marek, prof. Grzegorzowi Hryciukowi i prof. Grzegorzowi Straucholdowi za recenzje i wszelką pomoc. Autorka biografii złożyła także podziękowania różnym instytucjom, m.in. Muzeum Miejskiemu Wrocławia, Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich, Archiwum UWr i Bibliotece Uniwersyteckiej, za udostępnienie materiałów i fotografii. Podziękowania trafiły także do rodziny Profesora, szczególnie Agnieszki Kulczyńskiej, która zebrała, zeskanowała i udostępniła ponad 100 zdjęć ze zbiorów rodzinnych, które wzbogaciły publikację.

Podczas spotkania promocyjnego prof. Grzegorz Strauchold, autor jednej z opinii dołączonych do pisma w obronie prof. Kulczyńskiego, skierowanego w listopadzie 2017 r. przez rektora UWr do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Jarosława Szarka, przyznał, że kiedy w 1977 r. wszedł po raz pierwszy w mury swojej Alma Mater, to kim był słynny botanik ze Lwowa, dowiedział się już na wykładzie inauguracyjnym. – Ustawa dekomunizacyjna jest zasadna – powiedział prof. Strauchold, jednocześnie podkreślając, że Kulczyński starał się ocalić etos polskiego inteligenta. – On był socjalistą, lewicowcem, widział przed wojną te kohorty, które chciały go kamienować. I miał odwagę powiedzieć „to przyjdźcie i ukamienujcie”, po czym czekał na nich w pustym gmachu, w pustym gabinecie rektora. Nie przyszli. Przeżył wojnę. A każdy to przeżył wojnę, inaczej patrzył na świat. Nie był może kryształowym człowiekiem, ale był porządny, a jako historyk mogę tylko dodać, że rzeczywistość nie jest czarno-biała – dodał Strauchold.

Do tego etosu odwołał się też prof. Wojciech Browarny, przewodniczący Uniwersyteckiego komitetu ds. opieki nad grobami osób zasłużonych dla Uniwersytetu Wrocławskiego, który po odczytaniu kilku wybranych fragmentów monografii przyznał, że biografia prof. Kulczyńskiego stała się dla niego lekcją tego, kim powinien być polski inteligent. – Inteligentem czyni uczonego zaangażowanie w sprawy wspólne – podkreślił Browarny.

Promocji biografii Stanisława Kulczyńskiego towarzyszyła prezentacja przewodnika Kamilli Jasińskiej i Michała Karczmarka Wrocław Kulczyńskiego – książki, która przede wszystkim w barwny sposób, wzbogacony wieloma cytatami oraz archiwalnymi ilustracjami, przedstawia powojenną historię miasta. Przewodnik ukazuje blisko 20 miejsc związanych z pierwszym powojennym rektorem Uniwersytetu i Politechniki. – Zapraszamy na szczególny spacer po mieście: po tych miejscach, które wiele zawdzięczają Stanisławowi Kulczyńskiemu, oraz innych, które w różny sposób go upamiętniają. Zachęcamy do spojrzenia na powojenny Wrocław oczami Profesora. Odwiedźmy miejsca, które niegdyś były świadkiem wydarzeń z jego udziałem – napisali autorzy.

Jednym z miejsc opisanych w przewodniku jest willa przy al. Jana Kasprowicza 17, w której w latach 1945–1957 mieszkał wraz z rodziną prof. Kulczyński. To właśnie tuż przy wejściu na teren posesji zaraz po premierze odsłonięto pamiątkową tablicę umieszczoną tam z inicjatywy Uniwersytetu Wrocławskiego, a ufundowaną przez władze miejskie Wrocławia.

Odsłonięcie tablicy prof. Kulczyńskiego
Tablicę odsłoniła wnuczka prof. Kulczyńskiego, dr Agnieszka Kulczyńska wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Wrocławia Jackiem Ossowskim. Fot. Dorota Sitnik/UWr/CC BY 2.0

Katarzyna Kaczorowska
„Gazeta Wrocławska”

Obie książki zostały wydane przez Oficynę Wydawniczą ATUT i są już dostępne we wrocławskich księgarniach. Można je także nabyć za pośrednictwem strony www.atut.ig.pl.

Dodane przez: Kamilla Jasińska

19 Cze 2018

ostatnia modyfikacja: 21 Cze 2018