Strona używa plików cookies więcej

Wydarzenia

Przemówienie inauguracyjne rektora, prof. Przemysława Wiszewskiego (video)

Magnificencje,
Dostojni Goście,
Szanowni Koleżanki i Koledzy,
Drodzy Doktoranci i Studenci,

„Jeśli edukacji uniwersyteckiej trzeba przypisać jakiś cel praktyczny, to (…) jest nim przygotowanie dobrych członków społeczeństwa (…) To wykształcenie daje ludziom jasny, świadomy wgląd na ich własne opinie i sądy, skłonność do prawdy w ich rozwijaniu, elokwencję w ich wyrażaniu i siłę w ich wdrażaniu. [Uniwersytecka edukacja] uczy widzieć rzeczy takimi, jakimi są, przejść od razu do sedna, rozplątywać zapętlone myśli, aby odkryć to, co jest ważne i odrzucić to, co nieistotne”.

Kardynał John Henry Newman, kreśląc te słowa, wskazywał na misję kształcenia wyższego, bez którego istnienie cywilizacji zachodniej, obywatelskiej i humanistycznej, wydawało mu się niemożliwe. Nie podzielam jego przekonania, że edukacja uniwersytecka nie powinna być praktyczna. Ale wierzę w uniwersytet, który współtworzy otwarte, racjonalne społeczeństwo. I jestem dumny z mojego Uniwersytetu, jego troski o swoich członków i otaczający świat. Jestem pewny, że godnie wypełnia on swoją misję, a jest to pewność oparta o wiedzę o wydarzeniach ubiegłego roku. Na niej opiera się też moja wiara w naszą przyszłość demokratycznego społeczeństwa, dla której uniwersytet, wartości akademickie mogą być ostatnim, uniwersalnym punktem odniesienia.

W minionym roku mierzyliśmy się z wyzwaniami, które wielokrotnie kazały stawiać pytania o właściwy, zgodny z naszymi wartościami sposób reagowania. Kluczowy w tym zdaniu jest zwrot „nasze wartości”. Przed rokiem, w tym miejscu zdefiniowałem swoją wizję uczelni. Postulowałem skoncentrowanie się na rozwijaniu międzynarodowych badań naukowych; na kształceniu intelektualnych i kulturowych elit dla demokratycznego społeczeństwa; na współpracy z otoczeniem zewnętrznym. Wszystkie te postulaty nadal uważam za kluczowe dla przekształcenia Uniwersytetu w uczelnię przyszłości. Z nich wywodzę najważniejsze wartości, którymi będziemy się kierować w kolejnych latach: racjonalność, otwartość i równe traktowanie wszystkich mieszkańców naszej planety.

Stałość wartości jest fundamentem, który pozwala bez obaw mierzyć się z zagrożeniami. Było ich wiele i – niestety – nie ma większej nadziei, że w najbliższej przyszłości będzie mniej. Pandemia odcisnęła swoje piętno na wszystkich naszych działaniach. Po krótkim – zbyt krótkim! – okresie kształcenia stacjonarnego, w obliczu lawinowego wzrostu liczby zachorowań, musieliśmy wprowadzić zaostrzone środki bezpieczeństwa na uniwersytecie. Nie powróciliśmy jednak do strategii z pierwszego, pandemicznego roku akademickiego i nie zawiesiliśmy stacjonarnej aktywności uczelni.

Ponad 2000 lat temu Marek Aureliusz wskazywał, że nie należy bać się przyszłości, lecz stawić jej czoła rozumnie, tak samo, jak stawia się czoła teraźniejszości. Dlatego podjęliśmy wszystkie niezbędne kroki, by zmaksymalizować bezpieczeństwo pracowników, ale utrzymać w toku wszystkie operacje administracyjne wspierające badania i dydaktykę. Dzięki ścisłej współpracy pracowników, dyrektorów instytutów i dziekanów wydziałów kontynuowaliśmy stacjonarne kształcenie na kierunkach eksperymentalnych. Warto podkreślić, że taką decyzję podjęły trzy uczelnie wrocławskie oraz zaledwie kilkanaście na ponad 300 uczelni wyższych w Polsce. Mimo tysięcy studentów odwiedzających uczelnię w najgorszym okresie pandemii, mimo zgłoszeń o zakażeniach, nie odnotowaliśmy ognisk COVID-19 na uniwersytecie. Wyważone podejście do zagrożenia zapewniło naszym studentom najlepszą z możliwych jakość edukacji, a pracownikom dostęp do ich miejsc pracy. Z tego doświadczenia będziemy korzystać w tym roku. Wiemy, że ostrożnie, lecz bez lęku możemy wszyscy wracać w mury uczelni

Nie sposób jednak zaprzeczyć, że skutkiem licznych zakażeń pracowników poza uczelnią uniwersytet poniósł bolesne straty, a odejścia osób trwale związanych z naszą społecznością pozostają niezagojoną raną. Dlatego, kiedy tylko było to możliwe, rozpoczęliśmy szczepienia pracowników i studentów. Priorytetem było i jest zabezpieczenie nas wszystkich przed zakażeniem wirusem i ciężkim przebiegiem choroby. Dzięki współpracy z Uniwersytetem Medycznym uruchomiliśmy w naszej Bibliotece Uniwersyteckiej punkt szczepień dla całego środowiska akademickiego, ale też dla pracowników wrocławskiego MPK. Nie zamykamy się bowiem na potrzeby naszego otoczenia. Przeciwnie, w duchu otwartości i równości uważamy, że nasze wsparcie powinno objąć każdego, kto go potrzebuje. Brak zdecydowania ze strony polityków nie dał nam szansy przeprowadzenia pełnego szczepienia wśród członków naszej wspólnoty. Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że obecnie nie ma innej alternatywy dla szczepienia, jeśli chcemy zapewnić bezpieczeństwo wszystkim naszemu otoczeniu . Każdy, kto się nie szczepi staje się kolosalnym zagrożeniem dla najbliższych – w tym dla koleżanek i kolegów na uniwersytecie. Wielokrotnie apelowałem o podjęcie szczepienia przez wszystkich, którzy chcą być z nami. W obliczu zagrożenia masowymi zakażeniami zrobię wszystko, by utrzymać bezpieczeństwo wspólnoty. Nawet, jeśli będzie to oznaczało wprowadzenie wymogu zaszczepienia w celu uczestnictwa w zajęciach. Bo moja troska o wspólnotę i każdego jej członka opiera się na racjonalnych przesłankach i opiniach specjalistów. Nie ogranicza jej obawa o utratę popularności, o kolejne kadencje i wybory.

Lęki polityczne uwypuklają podziały, jakie dotknęły polskie społeczeństwo. Choć 1 października ubiegłego roku wydawało się to niemożliwe, w ciągu tych 12 miesięcy pogłębiły się one i utrwaliły w niespotykanych po 1989 r. intensywności i zakresie. Co gorsza, okres izolacji , komunikowania się zdalnie i formowania zamkniętych, połączonych wspólnymi przekonaniami grup doprowadził do zaostrzenia postaw agresywnych a pochopne decyzje ustawodawcze zaogniły konflikty, które dziś zatruwają nasze życie. Ale Uniwersytet Wrocławski w każdej, nawet najtrudniejszej chwili, stawiał czoło temu zagrożeniu, akcentując dążenie do racjonalnego rozwiązywania konfliktów, otwartego spojrzenia na racje wszystkich stron. Bez wahania wsparliśmy studentów w momencie, gdy podejmowali decyzje o publicznym, zgodnym z prawem wyrażeniu swoich przekonań. Z mocnym przesłaniem, że na uniwersytecie dążymy do zapewnienia wszystkim równego traktowania i bezpieczeństwa. Niezależnie od poglądów religijnych, światopoglądowych i politycznych wymagamy nade wszystko racjonalności i poszanowania godności każdego człowieka, w tym powściągania emocji w krytykowaniu innych. I to się nie zmieni. Niezależnie od wszelkich nacisków. Uniwersytet Wrocławski zostanie świecką, racjonalną uczelnią.

Jesteśmy wspólnotą otwartą, nikogo nie wykluczamy, ale też nie tolerujemy wykluczania lub szerzenia nienawiści. Stworzyliśmy sieci rzeczników antydyskryminacyjnych i bezpieczeństwa, opracowaliśmy procedury wsparcia dla wszystkich, którzy czują się zagrożeni – niezależnie od pochodzenia, religii, przekonań światopoglądowych i politycznych, orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Nasze wybory i poglądy, nawet jeśli pojawiają się jako przedmiot nieuniknionych sporów, to tu, na uniwersytecie, powinny być wyłącznie punktem wyjścia do dyskusji opartej o szacunek dla adwersarza, o racjonalne argumenty i poszukiwanie kompromisu. Bo dyskusja powinna nas łączyć. Nie damy się podzielić. 3500 pracowników i 25000 studentów musi działać razem, definiować wspólne dobro ponad konfliktami. Bo tak podzielony uniwersytet upadnie szybciej, niż zdąży się odrodzić.

Uczelnia wymaga zmian. Szybkich, bo czasu ani nie cofniemy ani nie zatrzymamy. Dla nas punktem odniesienia są zarówno wiodące uczelnie Środkowej Europy, jak i potrzeby naszego otoczenia. Doskonałość badań i dydaktyki oraz wspieranie społeczeństwa i gospodarki – w najszybciej rozwijających się krajach są ściśle połączone. Epidemia dobitnie pokazała, że bez dynamicznego rozwoju nauki, w tym badań podstawowych, nie ma mowy o przetrwaniu ludzkości. Kto nie inwestuje w naukę i transfer między badaniami podstawowymi a otoczeniem, skazuje się na rolę dostawcy surowca, wytwórcy podzespołów i biernego konsumenta. Ale jest i druga strona – kto, prowadząc badania, nie zwraca uwagi na potrzeby otoczenia, skazuje się na marginalizację.

Tak Cóż za paradoks, że dziś nie ma klimatu sprzyjającego nauce. Ale Uniwersytet Wrocławski musi przekraczać te ograniczenia nawet wówczas, gdy nie jest to mile widziane. Nie będziemy się cofać, nie będziemy poprzestawać na małym, ale bezpiecznym i przytulnym mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty. Przekształcamy Uniwersytet Wrocławski w profesjonalnie zarządzany, międzynarodowy ośrodek badań i dydaktyki, skupiony na podstawowych problemach współczesności: sztucznej inteligencji, nowych terapiach, nowych materiałach, pograniczach świata ludzi i natury, wielokulturowości. Dodajemy nowe przestrzenie badawcze rozwijane w inkubatorach doskonałości naukowej. Zainwestujemy w nie w najbliższych latach ponad 30 milionów złotych. Będziemy między innymi badać skutki samotności człowieka, cyfryzację umiaru sprawiedliwości, mechanizmy utrzymania stabilności informacji genetycznych Systematycznie wyposażamy badaczy z Uniwersytetu Wrocławskiego w najnowocześniejszy sprzęt, na ten cel przeznaczając corocznie 10 milionów złotych. Kwotą 2 milionów złotych wsparliśmy dostęp do najważniejszych baz czasopism i wydawnictw monograficznych z całego świata. Wreszcie, kwotą blisko 8 milionów złotych rocznie nagradzamy 300 spośród nas, którzy publikując najwyższej jakości badania i przecierając międzynarodowe szlaki, wzmacniają naszą międzynarodową pozycję badawczą. Wydatków na rozwój naukowy i dydaktyczny jest oczywiście dużo więcej.

Aby środki te nie były wydane na próżno, konieczne są zmiany w funkcjonowaniu uczelni. Administracja będzie bardziej profesjonalna, aktywna, wspierająca badania i dydaktykę.

Tworzymy uniwersytet otwarty na wykorzystanie talentów, elastycznie dostosowując się do potrzeb środowiska naukowego, zwracając się ku międzynarodowym rynkom badań. Dlatego głęboko przekształciliśmy system zarządzania finansami i stworzyliśmy Biuro Obsługi Projektów. Ale to tylko początek. Wciąż jest przestrzeń na bardziej innowacyjne wsparcie odpowiednich sektorów naszej uczelni. Bez zmodernizowania systemu finansowego, w obliczu braku mocniejszego wsparcia dla rozwoju Uniwersytetu ze strony władz centralnych, nie będziemy mogli zapewnić godnych warunków płacowych pracownikom. Dlatego optymalizujemy procesy zarządcze i przystąpiliśmy do żmudnego procesu wartościowania stanowisk. Krok za krokiem przestawiamy nasze finanse na wspieranie jakości pracy. Tak, jeszcze długa droga przed nami. Ale jestem zdeterminowany, żeby nasze działania doprowadzić do końca.

Rozpoczęliśmy zmiany w podejściu do dydaktyki, która powinna stale rozwijać swój wymiar jakościowy bez utraty tradycyjnych wartości akademickich. Nie mamy potrzeby kształcić tłumów, ale musimy edukować obywateli zdolnych stawić czoło przyszłości i formować otwarte, racjonalne społeczeństwo. Do tego potrzebny jest aktywny ruch studencki. Dalecy jesteśmy od wypełnienia naszych celów na tym polu. Pandemia zahamowała zmiany w tym zakresie i boleśnie doświadczamy, jak wiele musimy zmienić także w zakresie wsparcia ruchu studenckiego. Nie ma odwrotu – organizacje studenckie muszą skoncentrować się na wspieraniu ambicji naukowych, społecznych i kulturalnych koleżanek i kolegów na uniwersytecie, ale też w uniwersyteckim Wrocławiu. Dlatego powołaliśmy do życia Centrum Aktywności Studenckiej i Doktoranckiej, które już niedługo otworzy swoje podwoje.

Zmiany, które realizujemy, mają zapewnić Uniwersytetowi Wrocławskiemu silną pozycję w akademickiej Europie Środkowej. To dlatego jako jedyny partner z Polski współtworzymy centrum badawcze CASUS w Goerlitz, a wkrótce podpiszemy umowę o rozszerzeniu współpracy badawczej z uczelniami z Drezna i Brna. Ale nasze miejsce jest we Wrocławiu, tu, niedaleko miejskiego Rynku bije serce Uniwersytetu. Dla miasta i dla regionu kształcimy wysoko wykwalifikowane kadry i wychowujemy aktywnych obywateli. Nasi absolwenci średnio w ciągu półtora miesiąca po zakończeniu studiów znajdują pracę, a pierwsze pensje absolwentów np. matematyki i informatyki są najwyższe spośród wszystkich wrocławskich uczelni. Tu mamy ambicję stworzyć nowoczesne centra badań biomedycznych, rozwijania technologii wodorowych i kształcenia specjalistów z zakresu chemii wodoru, badań nad sztuczną inteligencją, ośrodek integracji kultur, tak istotny w kontekście procesów migracyjnych, zachodzących także w naszym kraju… Każde z tych zamierzeń będzie wspierać dynamiczny rozwój regionu, zapewniając z kolei uniwersytetowi bodźce do dalszego rozwoju.

Nie zrobimy tego sami. Potrzebujemy współpracy z innymi uczelniami Wrocławia. Opowiadam się za konsolidacją opartą o budowanie wspólnego kapitału badawczego, dydaktycznego i społecznego. Znajdując się na skrzyżowaniu wpływów europejskich uczelni z Drezna, Krakowa i Pragi, Wrocław nie może zaprzepaścić szansy na zbudowanie silnego centrum naukowego. Wyjść z cienia stołecznej Warszawy możemy – ale tylko razem. Zjednoczeni. Bez zbudowania silnego, ważącego także w oczach decydentów polityki regionalnej i krajowej, ośrodka akademickiego przekraczającego znacznie granice pojedynczych uczelni, nie będziemy w stanie zaważyć na kierunku rozwoju regionu. Uniwersytet Wrocławski nie może być wiecznym petentem czekającym na zmienny wiatr wiejący z Warszawy. Rolą świata akademickiego jest zaproponować Dolnemu Śląskowi, we współpracy z politykami, działaczami społecznymi i światem kultury, dobrą alternatywę dla trwania i oczekiwania na oferty zewnętrznych inwestorów. Być może to już ostatni dzwonek, by nadać właściwy wymiar słowom o akademickim Wrocławiu.

Albert Einstein, w wieku 70 lat, mając za sobą życie pełne przygód, wyborów nie zawsze szczęśliwych i pochwalanych dziś, ale jednocześnie będąc bez wątpienia rewolucjonistą naukowym, zmieniającym świat na skalę globalną, tak zdefiniował ścieżkę ludzkiego życia: ‘Człowiek jest częścią całości nazywanej Wszechświatem, częścią ograniczoną w czasie i przestrzeni. Doświadcza siebie, swoich myśli i uczuć jako czegoś oddzielnego od pozostałego świata – rodzaj optycznego złudzenia jego świadomości. To złudzenie jest naszym więzieniem, ogranicza nas do naszych osobistych pragnień i czułości wobec kilku najbliższych nam osób. Naszym celem musi być uwolnienie siebie z tego więzienia poprzez rozszerzenie zasięgu naszej empatii tak, by objęła wszystkie istoty żywe i całą naturę w jej pięknie. Nikt nie osiągnie tego w pełni, ale to dążenie do tego celu jest samo w sobie wyzwoleniem i fundamentem wewnętrznego bezpieczeństwa”. Taka jest moja wizja naszego Uniwersytetu Wrocławskiego – musimy patrzeć szeroko, być odważni, przekraczać lokalne ograniczenia. Akademia nie zna granic państw, ideologii i religii. Jest wspólnotą światową i tylko w takiej perspektywie widzę miejsce mojego uniwersytetu. Odwaga jest nam potrzebna, by rzucając wyzwanie teraźniejszości i ograniczeniom, znaleźć dla nas drogę do dobrej przyszłości. Tylko odwaga zagwarantuje nam przyszłość, pomyślność i rozwój uczelni, która będzie częścią wspólnoty ludzkiej w skali zarówno globalnej, jak i lokalnej. Z tej drogi nie ma odwrotu, bo jest wytyczona przez nasze wartości i czas, który biegnie nieubłaganie.

Jest to droga, którą proponuję na nowy rok akademicki, dla moich koleżanek i kolegów, dla studentek i studentów, doktorantek i doktorantów, naszych przyjaciół i ambasadorów. To droga uniwersytetu racjonalnego, otwartego i równego. To nasza droga.

Quod bonum, felix, faustum fortunatumque sit!

Rok akademicki 2021/2022 uważam za otwarty.

Dodane przez: Agata Kreska

1 paź 2021

ostatnia modyfikacja: 4 paź 2021