Strona używa plików cookies więcej

Nauka / Wydarzenia

Wrocławski satelita w konkursie Europejskiej Agencji Kosmicznej

Sześciu uczniów z Wrocławia stworzyło mikrosatelitę, który wkrótce weźmie udział w zawodach CanSat, organizowanych przez ESA. O fachową opinię przed finałowymi startami chłopcy mieli okazję poprosić naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Satelita, zgodnie z wytycznymi organizatorów CanSat, jest maleńki. Rozmiarami przypomina puszkę po napoju (stąd nazwa konkursu). Nad jego prototypem od października pracuje sześciu uczniów Zespołu Szkół nr 14 we Wrocławiu, zrzeszonych pod szyldem Delta V.

– Misją podstawową naszego satelity jest mierzenie temperatury i ciśnienia – mówi Jakub Gil, jeden z młodych konstruktorów. – Ogranicza nas przede wszystkim przestrzeń, w ramach której musimy zmieścić całą elektronikę, w tym niezbędne czujniki.

Urządzenie jest niemal w pełni gotowe do konkursowych startów w ramach finału etapu krajowego, zaplanowanego na kwiecień (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i Delta V pokona rywali z całej Polski, potem weźmie udział w finale europejskim).

– Na początku satelitę czeka próbny zrzut z drona, z wysokości 100 m, lub z awionetki, z wysokości 300 m. Potem zostanie wystrzelony rakietą na wysokość 3 km – mówi Jakub Patałuch, członek ekipy Delta V.

W trakcie opadania satelita ma za zadanie mierzyć i przesyłać do stacji naziemnej dane telemetryczne: temperaturę poza obudową oraz ciśnienie powietrza.

– Musi też przeżyć lądowanie przy dużej prędkości – mówi Filip Szczebak z Delta V. – Cała obudowa powinna przetrwać uderzenie. Do jej druku w technologii 3D użyliśmy PETG, czyli modyfikowanej wersji materiału wykorzystywanego w produkcji butelek plastikowych. Dół jest amortyzowany przez wymienną bazę z materiału sztywniejszego, ale zachowującego się bardziej elastycznie w momencie upadku.

Testy będą trwały praktycznie do ostatniej chwili, ale już teraz, dzięki próbnym startom, uczniom udało się wyeliminować większość błędów. Niekiedy kosztowało ich to zresztą sporo nerwów…

– Podczas testów chcieliśmy zrzucić satelitę z drona, żeby zweryfikować wcześniejsze wyliczenia, dotyczące m.in. odpowiedniego rozmiaru spadochronu – mówi Jakub Gil. – Pierwszy system zwalniania zacinał się. W drugim zastosowaliśmy bardziej skomplikowaną aparaturę, z elektromagnesem i drewnianym stelażem, na którym został podwieszony CanSat. Mimo że limit masy nie został przekroczony, wystarczył nieoczekiwany podmuch wiatru… i dron zaczął spadać z dużą prędkością. Został uszkodzony, odgięła się jego obudowa, połamały śmigła. Na szczęście skończyło się na strachu i kilku naprawach.

Kilka dni temu członkowie Delta V – wraz ze swoim opiekunem, nauczycielem Patrykiem Marciszem – odwiedzili Uniwersytet Wrocławski. Podczas oficjalnego spotkania mieli okazję wysłuchać rad naukowców, którzy z entuzjazmem przystali na propozycję współpracy przy tym i kolejnych projektach (uczniowie „Czternastki” planują już udział w następnej edycji CanSat).

– Może waszemu satelicie w ogóle nie jest potrzebna obudowa? Może wystarczy bateria z czujnikiem? Nie musicie od razu budować supermaszyny. Europejskiej Agencji Kosmicznej zależy przede wszystkim na waszej innowacyjności – mówił prof. dr. hab. Paweł Rudawy z Instytutu Astronomicznego.

– W Zakładzie Geoinformatyki i Kartografii, którym kieruję, znajduje się Laboratorium Bezzałogowych Lotniczych Obserwacji Ziemi. Dysponujemy kilkoma dronami, które z jakiegoś powodu zostały wykonane ze styropianu. Nawet jeśli coś się wyłączy, zepsuje, drony szybują i delikatnie lądują. Dlatego dołączam się do apelu prof. Rudawego, który zachęca was do tego, żeby przede wszystkim zmniejszać masę urządzenia – mówił dr hab. Tomasz Niedzielski z Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego.

O zakres pomiarów prowadzonych przez satelitę, ich dokładność i czas reakcji w stosunku do prędkości spadania pytał z kolei dr hab. Mariusz Szymanowski, dyrektor Instytutu Geografii i Rozwoju Regionalnego, który – przynajmniej z dwóch powodów – z dużym entuzjazmem podchodzi do świeżo zawiązanej współpracy UWr z młodymi konstruktorami.

– Jako absolwent bodajże piątego rocznika tej szkoły z wielką radością patrzę na uczniów „Czternastki” – mówił podczas spotkania. – Dodam również, że studiowałem z rodzicami Macieja (Zygmunta, jednego z członków Delta V – red.). Wy będziecie prowadzić pomiary meteorologiczne, twój tato był na specjalizacji z meteorologii – wszystko zostaje w rodzinie.

CanSat to międzynarodowy konkurs, który zachęca uczniów do samodzielnego konstruowania minisatelitów i prowadzenia za ich pomocą badań naukowych. Trzecie ogólnopolskie finały, organizowane przez Biuro Edukacji Kosmicznej ESERO-Polska, odbędą się w kwietniu. ESERO to program edukacyjny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Jego koordynatorem w Polsce jest Centrum Nauki Kopernik.

Więcej informacji na stronie internetowej poświęconej konkursowi. Zapraszamy też do odwiedzenia strony przygotowanej przez ekipę Delta V.

Dodane przez: Michał Raińczuk

9 Mar 2018

ostatnia modyfikacja: 5 Kwi 2018